Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

poproszę 5 kilo tożsamości
na ciele liszaje
wypadają włosy
zęby się ruszają
do tego kilka plasterków
niereklamowanej ciszy
żołądek się zbuntował
nie trawi
coś jeszcze?
5 kilo serc
mogą być świńskie
nie szkodzi
zapakować?
proszę wrzucić razem
to dla białorudego psa
co się pogubił
dla mnie smycz i kaganiec
oraz pojemnik na kości
na wielki finał
trupiej orkiestry zgranych kawałków
pod niebieskim parasolem
z dziurami aż do końca świata

Opublikowano

pierwszy raz jestem pod wierszem,
trudny ten wiersz bardzo, dla autora
a może Peela, jakoś odczytuję,
ważne niebanalne słowa,
poruszył mnie bardzo
są takie wiersze, które się różnią
a skomentowanie jest, jak terminal
gdzie padają nie zawsze te słowa co trzeba
Pozdrawiam i dobrej nocy

Opublikowano

Ależ to mocne. Tyle sarkazmu, goryczy, bólu. Ciutkę za dużo klamotów. Parasol bym wyrzuciła. Jest już biało - czerwona markiza, która doskonale koloruje wiersz w narodowe barwy. Ten niebieski parasol tylko zaśmieca jego symbolikę.
Pozdrawiam cieplutko,
Para;)**

Opublikowano

1.

> 'niereklamowanej ciszy'

Janku a może by 'reglamentowanej ciszy'.


2.

> 'trupiej orkiestry zgranych kawałków'

a może by 'trupa orkiestry zgranych kawałków'


3.

> 'pod niebieskim parasolem'
z dziurami do końca świata
i jeszcze jedną
na wagę...




- jakby nie, to uwag nie było, zamazać... ciekawy zakręcony tekst !

pozdro R

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy dobrze aautor sobie wymyślił, ja po moim czytaniu
uważam, że tak.
Ale kiedy pomija się niezuważone, to jest tylko
strach.
W tej kwestii nie ma się czego bać, czy ktoś
spiskuje, bo dla mnie słowa jednego autora
są proste i łatwo odczytywalne, więc nie
wiem gdzie to milczenie, tj z czyjej winy?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam nadzieję ,że to nie grzecznościowy rewanż i serdecznie dziękuję. Tekst jest przemyślany. Czy trudny? Nie mi to oceniać . Dla mnie jest jasny, ale może być odbierany na kilka sposobów.
Opublikowano

Inny, ciekawie, widzę przemyślany projekt, kontrowersję, choć przyznam, że końcówka to trochę zaplątane wątki. Może lepiej skupić było się na jednym? Czytam jak manifest :)
Pozdrawiam

Opublikowano

Ciekawe uwagi Dawid. Z pewnością je przemyślę. Nie jest to manifest ale rzeczywiście rodzaj pewnego manifestu ( nawet jeśli to brzmi dość idiotycznie). Manifest jeszcze chyba przede mną - zobaczymy. Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szary pokój   Nie chciałam tego pisać, bo nie chcę żebyście wiedzieli, że mnie to obchodzi, że są rzeczy o których myśle przed snem, zanim ucieknę do świata marzeń, że mam serce.     A może nie mam, sama nie wiem, ale czasem czuję ból, więc może jestem jeszcze człowiekiem, a nie już tylko wrakiem, nie tylko duchem przeszłości.     Chciałabym być czymś więcej, niż tylko waszym marnym wspomnieniem, ale nie ma już we mnie nic, co by was zatrzymało, co by was utrzymało w moim szarym pokoju pełnym smutku.     Dla blondynki którą kiedyś byłam, chciałabym się uratować, bo ona była jak promyk słońca, jak wiatr we włosach, w twoich oczach była sama słodycz, niewinna jeszcze, zanim świat zdążył cię zranić, byłaś jak wiosna, która nie znała zimna, ciepła i przyjemna, a serce pełne miłości i troski, zamartwiałaś się o innych, lecz ludzie pokazali ci że można mieć więcej, niestety to nigdy nie znaczyło lepiej, zagubiona byłaś, a pomocy nie otrzymałaś, ale ja gdybym mogła to bym ci podała dłoń, bo wiem że tak naprawdę nie chciałaś stać się latem, gorącym i bezlitosnym, burzliwym i zmiennym. Chciałabym cie lepiej zapamiętać, bo wiem że miałaś w sobie dużo więcej. Szary pokój to widział i ja też wiem.     Dla brunetki którą kiedyś byłam, chciałabym się uratować, bo byłaś pełna bólu, ale miałaś siłę której ja nie mam, miałaś śmiech którego ja nie mam, byłaś warta wszystko, lecz nie zostałaś nigdy doceniona, ale wiedz że ja cię doceniam, bo byłaś jak wczesna jesień, czasem chłodna, ale w niektóre dni radosna jak piękne zachody słońca, twoje nadzieje stały się jak deszczowe poranki, myśl że może jednak w południe wyjdzie słońce, lecz nigdy nie wyszło, czasem tylko przebijało się przez chmury twojej nostalgii, nostalgii za wiosną, mimo to odnajdowałaś w szarych dniach, kolorowe liście, i za to ci dziękuję, bo byłaś pewna, że ty w tym szarym świecie jesteś właśnie tym kolorowym liściem, jednak spadł on na brudną ziemię i zderzył się z ponurym światem, tak samo jak ty. Szary pokój to widział i ja też wiem.     A teraz jestem tylko ja w czarnych włosach, dla której nie chce się już uratować, w swoim smutnym szarym pokoju, i nie mam już was, tylko ja i moje żałosne smutki, teraz zostały mi już tylko szare ściany, które słyszą mój płacz, czują mój ból, i może też staną się czarne, jak moja poddająca się dusza i kosmyki na głowie, stałam się jak zima, bo nie mam już w sobie słońca, nie mam już w sobie ciepła dla innych, ale wiedzcie, że chciałabym mieć, znów radość na twarzy, i te iskierki w oczach, ale może jest jeszcze dla mnie nadzieja, bo po zimie jest wiosna, ale czy ja chcę czekać tak długo, i tak nigdy już nie będę jak tamta wiosna, ani jak tamta jesień i lato, ale bardzo nie chce pozostać na zawsze zimą, bo czuję się jak zagubiony płatek śniegu na wietrze w chłodną noc, sam bez celu błąkający się, zimny lecz też mały, bo nikt nie widzi jego piękna i wyjątkowości, nikt się nie zastanawia nad jego żywotem, oprócz niego samego, jestem taka sama jak on. Szary pokój to widzi i ja też wiem.     Ale napewno nie chciałabym się uratować dla was, bo nikt nigdy mi nie pokazał, że byłabym warta rano wstawania, że byłabym kolorowym liściem wśród ponurej codzienności, że byłabym promykiem słońca, że byłabym jak ulubiona melodia, że byłabym jak plaster na rany, dlatego zostanę sama w szarym pokoju, i tylko to po mnie pozostanie, te smutne i mokre od łez ściany, a poza nimi wspomnienia ze mną, mam nadzieję że będą was prześladować w najgorszych koszmarach o mnie, a jak uronicie po mnie łezkę, to pomyślcie o szarych ścianach, które codziennie widziały moje troski i moje bóle, a żadnego z was tam ze mną nie było, żaden z was nie pomyślał o wiośnie, lecie, jesieni i zimie.  A szary pokój widział to wszystko i ja też wiem.        
    • cisza w pokoju zegar tyka głośniej śpisz już spokojniej
    • @Berenika97 Przepiękny wiersz, płynący. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pijani od życia  Jedzą śniadanie    Na słodko gorzko    I nie ma nic  Poza oddechem    I szeptem    A prawda przechodzi  Z ust do ust    I gdy ktoś  Naciska na spust    Ten sen zaczyna się  Na nowo! 
    • dzięki za bogactwo dane mi każdego dnia dzięki za miłość która mnie dobrze teraz zna dzięki za wszystkie możliwości życia i za chleb który mam do spożycia dzięki za moje zuchwałe poczynania dzięki za wielkości w tworzeniu zdania dzięki za wszystko co dobre i złe słońce które rozpromienia mnie dzięki za kawałek żyta dzięki za miłość która jest codziennie upita dzięki za wszelkie dobro nic mnie przez to w życiu nie bodło dziękuję za rozkoszne chwile dziękuję za cudne motyle dziękuję za to, że mam co zjeść i za ubranie i że mogę godne życie wieść
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...