Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nadziejo, Ty którą drwisz sobie ze mnie
z kpiącym uśmiechem w lustrzanym odbiciu
a czas ulotny dźwiga ciężkie brzemię
mącąc Twój obraz złudny o złotym obliczu

Ty mnie ożywiasz, sycisz przesytem
obietnic, co kusza mirażem wszechświata
z pustych oczu odchodzisz za pan brat z niebytem
Ty ostatnia śmierć utraconego lata...

Opublikowano

Nadzieja wcale nie jest dobra.
Gdy ma się nadzieję to odczuwa się silne emocje, że coś pójdzie po naszej myśli..... a potem się okazuje, że wcale nic nie wyszło, więc nadzieja zamienia się w poczucie naiwności.

Opublikowano

masz racje.. nadzieja powinna byc czyms dobrym..ale nasze emocje wypaczaja wszystko.. podobnie jak milosc i wiare..tu wyrazilam zlosc na nadzieje.. ze ciagle pokladam w niej swoje dobre intencje ..a na nich sie konczy...
a okazuje sie ze ..to tak jakby dostac jablko... chcac sie nim nasycic.. slodycza.. ale okazuje sie ze w srodku jest robaczywe..

wlasnie..nadzieja moze byc uluda.. to moje wlasne indywidualne spostrzezenie...i akurat w danym dniu, dana emocja wykrystalizowala sie tym wierszem..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...                W południowym ogrodzie — śpi        dzika marchew i śpią rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:         nietoperze są od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —             bił — choć może zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...