Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jesteś, jesteś...
szklanką wody w gorący dzień,
kostką lodu w moim drinku,
najpiękniejszym, zwiewnym snem.

Jesteś, jesteś...
jesiennego drzewa złotym liściem,
smutnego zmierzchu odmianą,
słodkiego winogrona dojrzałą kiścią.

Jesteś, jesteś...
smakiem toffi ulubionym,
kształtem skrzypiec ponętnym,
zachodem słońca czerwonym.

Jesteś, jesteś...
kamasutry księgą tajemną,
soczystym kobiecości owocem,
marzeniem, podnietą, grzechu energią.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Dzięki za komentarz nawet jeżeli wiersz nie przypadł Ci do gustu. To powtórzenie "jesteś" miało brzmieć jak chwila zastanowienia, czas na zebranie myśli. Co do płytkości to nie do końca rozumiem co masz na myśli. Będę wdzięczna za opinię, choć wiem że krytyczna.
Opublikowano

chodziło mi o przekaz, że jest płytki, mało mówiący w sumie, wałkujesz kilkakrotnie to samo, nagromadziłeś porównań i to czyni zeń wiersz o niej? uważam, że powierzchowny.

co do jestesiowania, to wiem, czemu miało służyć, mówię tylko, że przeszkadza i drażni momentami.
trochę popracuj a będzie lepiej :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

to nie jest wiersz, to jest wyliczanka
z której niewiele wynika
poza tym, że można to streścić:
"all i need is you"

porównania nawet nawet
i znowu mnie nie drażnią powtórzenia
w tym wierszu są jakieś takie śpiewne
ale bez nich też nie byłoby źle

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...