Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczekiwałam burzliwej rewolucji
spokój zawiązał dwa supły na końcach
wyszlifował do gładkości ciszę

pełznie teraz, wyślimacza się spod drzwi
zmieniona w rozpuszczony w wodzie popiół
urodziła pomarszczoną karlicę

Opublikowano

jśniej nie można - prześwietlony na wylot ze znakiem zapytania
wbitym w czoło...
Ran

ps. a teraz poważnie, zadziwia jakość i gatunek humoru, w tym
fascynującym ujęciu, bez zbędnych (sugerowanych...) zakłóceń.

Opublikowano
spokój zawiązał dwa supły na końcach - bardzo mi się podoba. Wiersz nie łatwy do rozgryzienia, zakłócenia czerwieni podpowiadają mi bardzo niemiłe "ciche dni", które często są dużo gorsze od zwykłej kłótni. Tak sobie właśnie czytam pomarszczoną karlicę. Ciekawy w swojej "dreszczowej" formie. Pozdrawiam serdecznie:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Twoje rozgryzienie jest Twoją własnością, L.B.. Moja karlica to nastawienia do życia, przyszłości, wielkie , górnolotne plany, które z czasem biorą w łeb, czemu często nikt nie jest winien. Światło ucieka pod drzwiami...Serdeczności. Elka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...