Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tenis, czasami twój podziw budzi
Czemu się temu niegrzecznie dziwię
Przecież dla prawie* połowy ludzi
To podstawowy temat przy piwie

Klasyfikacje , rankingi stałe
Dywagacje wśród gorliwych fanek
Który to odpadł przed półfinałem ?

Piłeczki też ciekawym obiektem
Te co włoski delikatne mają
Serwuje się z najlepszym efektem
Te gładkie, lepiej się odbijają

Sposób wyboru sparing partnera
Naciągi rakiet, jakość ćwiczenia
Nigdy nie będą w grze bez znaczenia

Dlatego wzywam was wszystkie panie
Niechaj nikomu dzisiaj nie zwisa
Tenis niech solą życia się stanie
Dziewczęta pokochajcie tenisa

*niektórzy nie lubią piwa

Opublikowano

Hahaha! Dyziu ... cholera jasna, "nie mogę się zdecydować, która piłeczka bardziej mnie kręci - czy ta golutka mała, czy ta większa kosmata ;)Chyba jednak, ta mniejsza - mniej na boki głowa się kiwa ... od piwa oczywiście! Backhand, forehand, półwolej ... to pikuś, wystarczy dobrze dzierżyć rakietu" ;)))

Opublikowano

tenisa pokochać chciałam
i rękę w nadgarstku złamałam
teraz ją trzymam na męskim zwisie*
a tenis koszmarem po nocach śni mi się

Pozdrawiam Dyźku ozięble ( Ty wiesz ;-)

Gwoli wyjaśnienia a raczej przypomnienia, a także asekuracyjnie : " męski zwis" to nic innego jak krawat ;-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...