miet dlugolecki Opublikowano 15 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Moment wolnosci kiedy ogrom wszechswiatu odslania kurtyne i dusza zblakana szuka wzorow i wartosci Moment wolnosci kiedy wiezien znika w borze kret chowa sie w norze Dziecka pierwsze kroki za rodzinne progi Ten moment wolnosci
WiJa Opublikowano 16 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2010 Albo ten wiersz to jest jedno wielkie prekursorstwo (w poezji), albo małe wstecznictwo (przynajmniej co do kilku odniesień). A już na pewno cały ten wiersz i tego rodzaju poetyka to jest wielka zagadka, i wcale nie chodzi o treść wiersza, jaką każdy może rozumieć na swój sposób, co nie wyklucza również tego, że na sposób autora wiersza. Ja sam się zastanawiam nad wymową tego wiersza, gdzie zasadniczo (według mnie) pierwszej zwrotce jest przeciwstawna dalsza część wiersza, która, jeżeli nie wszystko, to, co nieco wyjaśnia sprowadzając idee do przyswajalności praktycznej, czyli do życia, tyle codziennego, co w codzienności można odkryć i zasmakować niecodzienność (w tym wypadku wolności). Pozdrawiam.
miet dlugolecki Opublikowano 16 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2010 WiJa, Wolnosc dla jednego, wiezien dla innego; kajdany nigdy nie pozbawily "czlowieka" wolnosci
WiJa Opublikowano 16 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakże to piękny (prawdziwy) komentarz, może nawet bardziej wymowny niż sam wiersz, ale mniejsza z tym, bo jeżeli się ma coś istotnego do powiedzenia, to chyba każde słowa są dobre (piękne) że właśnie wyrażające to. Bo piękno sensu stricte, to poniekąd rzecz względna, a wiec uzależniona od wielu ludzkich czynników. Ale dużo by o tym mówić, niech więc najlepiej mówi literatura piękna. Jakoż przecież mówi, a przynajmniej do mnie przemawia autorstwa pańskiego, Szanowny Panie (pewnie) Mieczysławie. Pozdrawiam.
miet dlugolecki Opublikowano 16 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2010 WiJa, Nad glowa placenta wieczornych gwiazd, a tu Polskie Slowo... nikt nie wymyslil istnienia; Ci co tak mysla Wystap Staropolskim obyczajem - Bywaj, ale daj znac...
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 Moim zdaniem, to dopiero początek wiersza. Wiersza, który urwał się tak niespodziewanie, jak melodia grana przez trębacza z Wierzy Mariackiej w Krakowie. Myślę, że pomysł był niezły, brakuje jednak jego rozwinięcia. Pozdrawiam.
miet dlugolecki Opublikowano 23 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Października 2010 Nie ma wolnosci bez samodzielnosci kazde kacze wie to
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się