WiJa Opublikowano 1 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2010 Żyjemy obok siebie ale nie żyjemy na tym samym świecie. Mówimy jednym językiem ale nie mamy jednego zdania ani na jeden temat. Każdy więc jest na swoim miejscu tylko tak wiele nas różni że słowem się nie przełamiemy. Ludzie – bez mała jednego podwórka jednej ulicy.
dawniejbezet Opublikowano 1 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2010 To chyba najbardziej otwarty i mówiący tekst pana, jaki tu czytałem. Chyba głównie dlatego, że nie łamał pan tak strasznie toku wypowiedzeniowego i mniej więcej przylega on do podziału wersowego (jest nawet jedna fajna przerzutnia!). Jednakże - językowo cienizna. Rozumiem, że można grać kolokwializmami w służbie aforyzmów. Tylko czemu powtarzać "jedno", skoro jest zamiennik "to samo"? Dobre jest "łamanie się słowem" (a jeszcze podkreślone współbrzmiącym "bez mała"). Myślowo nic odkrywczego, nawet po zanalizowaniu poszczególnych perełek - jako całość zmusza do refleksji. Choć to podwórko i ulica - krzywią usta kącikami ku górze. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 2 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2010 Taaak...piłka jest okrągła a bramki są dwie... ;) Autorze, czy stać cię na wypowiedzenie, choćby jednej, najmarniejszej ale własnej myśli ? Kosz.
WiJa Opublikowano 2 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ zapewniam Cię H. Lecterze, że są to same moje myśli, i to, co najmniej nie poślednie myśli, a do tego napisane jeszcze takim (oryginalnym) językiem, jakim się tylko ja wysławiam. A jeżeli zauważasz, że ktoś jeszcze tego typu, czy podobne myśli wyrażał, czy wyraża, to mnie tylko cieszy, bo nie zastrzegam sobie prawa do godnych i celnych myśli. Ale Twoje zaślepienie, i zawiść do wszystkiego, co tylko jest mojego autorstwa, są takie ogromne, że już nie trzymają się rzeczywistości. Inaczej mówiąc, tracisz grunt pod nogami. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 2 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ zapewniam Cię H. Lecterze, że są to same moje myśli, i to, co najmniej nie poślednie myśli, a do tego napisane jeszcze takim (oryginalnym) językiem, jakim się tylko ja wysławiam. A jeżeli zauważasz, że ktoś jeszcze tego typu, czy podobne myśli wyrażał, czy wyraża, to mnie tylko cieszy, bo nie zastrzegam sobie prawa do godnych i celnych myśli. Ale Twoje zaślepienie, i zawiść do wszystkiego, co tylko jest mojego autorstwa, są takie ogromne, że już nie trzymają się rzeczywistości. Inaczej mówiąc, tracisz grunt pod nogami. Pozdrawiam Oczywiście... ;) To moje jednoosobowe zaślepienie i zawiść sprawiły, że trzynaście (!) twoich genialnych dzieł wyleciało z hukiem z Z -ki... ;)
WiJa Opublikowano 2 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Października 2010 H.Lecter – Każdy, kto się, czy to z Tobą, czy ze mną zgadza, czy nie zgadza, może zawsze i wciąż oceniać te wiersze. Wiesz dobrze ile osób potrzeba, żeby wywalić wiersz z Zetki, i nikomu tego (że go wywalili) nie poczytuję za złe. Ale moje zdanie, i nie tylko moje (znam opinię dziesiątek osób) jest takie, że te wywalone wiersze wcale nie są gorsze, przynajmniej od tych, które się ostały, poniekąd na piedestale. Ale chyba się już domyślam, o co Ci chodziło, z tym zarzucaniem mi braku choćby jednej, najmarniejszej ale własnej myśli ? , jakoż ostatnio pod wierszem Jolanty S. sparafrazowałem, słowami czyja władza, tego prawo, i tego religia myśl łacińską (którą zresztą poddał i przypomniał mi pod moim wierszem Super-Tango): Cuius regio, eius religio. Ale, o ile mi wiadomo, z myśli tak bardzo znanych jest przywilej korzystać, bez prawa powoływania się na cytat, czyli autora. A co do (choćby i części) mojego ostatniego wiersza, to mogę powiedzieć, że nie korzystałem z konkretów, tylko z ogółu mojej wiedzy (zresztą amatorskiej filozoficznej i religijnej). Jeszcze raz pozdrawiam
Marat_Dakunin Opublikowano 2 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2010 A mi się zdaje, że to może najlepszy wiersz Wiji. Cóż z tego, że to stare prawdy, mało to poetów powtarza stare prawdy? Taka ich rola. A tutaj mamy taką prostotę, uderzającą..wierzę temu tekstowi jakoś tak..bezpośrednio.
H.Lecter Opublikowano 3 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to jesteśmy częściowo zgodni, ja również wierzę każdemu tekstowi, który głosi, że piłka jest okrągła, woda mokra, ludzie różni...ale na takie "uderzenia" jestem odporny ;)
Marat_Dakunin Opublikowano 3 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Można przeprowadzić taki eksperyment estetyczny, że poezją jest prosta prawda plus odpowiednie nasycenie wartością podmiotu lirycznego (byłby to kontekst liryczny). Wtedy najprostsze prawdy uderzają jak wielka poezja, uzyskuje się efekt estetyczny indukowany etycznie np. Przykłady: poezja Karola Wojtyły
WiJa Opublikowano 3 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to jesteśmy częściowo zgodni, ja również wierzę każdemu tekstowi, który głosi, że piłka jest okrągła, woda mokra, ludzie różni...ale na takie "uderzenia" jestem odporny ;) Że się wtrącę, każda twórczość jest kontynuacją tego, co już dawno zostało odkryte, i tak więc, czy inaczej powiedziane. Właściwie więc twórczość polega na zaskoczeniu czymś oczywistym, czyli na innym ujęciu vel w innym kontekście tego, co jest mniej lub bardziej oczywiste. W pewnym więc sensie literatura starożytna nie różni się od literatury nowożytnej, bo tylko w inny sposób i w innych dekoracjach roztrząsa te same, dzisiaj stare już jak świat prawdy. Miłość, przyjaźń, prawda, wiara, patriotyzm, bohaterstwo, itp., itd., nie są i nie mogą być róże, a więc relatyw(istycz)ne. I nie chcę tu być za bardzo dociekliwy ani wścibski, ale w końcu każdemu twórcy można zarzucić to, co Ty H.Lecterze mnie zarzucasz. Kiedy przecież (po prostu) ma Ci się prawo nie podobać, co Ci się nie podoba, ale nie musisz pewnie (i nie muszę mówić dlaczego) dodawać mądrej, czy wzniosłej ideologii do tego, co Ci się nie podoba, a tym samym do własnego gustu. Innymi słowami, nie musisz się naiwnie, czy płytko usprawiedliwiać ze swojego gustu, jakoż światopoglądu. Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 3 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Może jeszcze na chłodno (będąc jednak wścibski i dociekliwy) zanalizuję mój wiersz, zwłaszcza w kontekście sarkastycznej opinii H.Lectera, który powiedział o nim: „ja również wierzę każdemu tekstowi, który głosi, że piłka jest okrągła, woda mokra, ludzie różni…”. Bo coś mi się wydaje , że H.Lecter mnie i czytelnikom usiłuje wcisnąć kit. Bo byłoby tak, jak chce H.Lecter, gdyby pisało coś w rodzaju: Żyjemy obok siebie / ale przecież żyjemy na tym samym / świecie , lecz wyraźnie w wierszu stoi: „Żyjemy obok siebie / ale nie żyjemy na tym samym / świecie”. Drugi przykład, byłaby to tylko piłka okrągła i woda mokra, gdyby np. pisało tak: Mówimy jednym językiem / i przeważnie mamy jedno / zdanie na wiele tematów , ale przecież w wierszu jest:: „Mówimy jednym / językiem ale nie mamy jednego / zdania ani na jeden temat”, co chyba nie jest takie normalne, jak woda jest mokra i piłka okrągła. Trzeci przykład, byłoby niczym szczególnym i zarazem normalnym, gdyby np. pisało tak: Każdy więc jest na swoim miejscu / a jeśli nawet wiele nas różni / słowem się jednak przełamiemy, ale chcąc, nie chcąc, jest jednak tak (zaiste niezwykle): „Każdy więc jest na swoim miejscu / tylko tak wiele nas różni / że słowem się nie przełamiemy”. Wszystkich czytelników przepraszam za moją wścibskość i pozdrawiam.
Ewa_Kos Opublikowano 3 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Jest tyle owych światów ilu jest ludzi.Koniec mojego świata nigdy nie oznacza końca twojego świata. w wierszu jest sporo prawdy i fajnie, że o tym się pisze:) Pozdrawiam:) E.K
dawniejbezet Opublikowano 3 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zarżnął pan ten tekst obnażając dość prostą (delikatnie mówiąc) formę kombinatoryki myślowej. Wiersz to może jest - poezja? raczej mało prawdopodobne. Ta nie powstaje metodą różniczkowania pojęć czy odwracania kota ogonem. Pozdrawiam PS. "gdyby pisało" - domaga się podmiotu: kto? (pisał/o). Domyślam się, że chodziło Panu o użycie formy: gdyby było napisane...
WiJa Opublikowano 4 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zarżnął pan ten tekst obnażając dość prostą (delikatnie mówiąc) formę kombinatoryki myślowej. Wiersz to może jest - poezja? raczej mało prawdopodobne. Ta nie powstaje metodą różniczkowania pojęć czy odwracania kota ogonem. Pozdrawiam PS. "gdyby pisało" - domaga się podmiotu: kto? (pisał/o). Domyślam się, że chodziło Panu o użycie formy: gdyby było napisane... Owszem, zawsze i wszędzie do wszystkiego można się przyczepić, coś komuś wypomnieć, czymś go przypilić. W tym wypadku na swoją obronę mam tylko to, że to jest po prostu (ale jednak niefortunny) skrót myślowy, tym może uzasadniony, że istota rzeczy (tekstu /komentarza/, którym bronię swojego wiersza) jest w porównaniach (przykładach), a więc w ścieraniu się dwóch racji, racji H.Lectera i racji mojej. I właśnie odwracanie się od tego problemu, owszem ku pewnej kwestii, ale pobocznej, jest odwracaniem kota ogonem. Ale dziękuję za uwagi, gdyż przyznaję, że jestem omylny, i z pewnych błędów nie zdaję sobie za bardzo sprawy, a na pobłażliwość nie mam co liczyć, tylko więc muszę wyciągać wnioski z błędów, jakie by one nie były. Pozdrawiam.
dawniejbezet Opublikowano 4 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2010 Wskazałem błąd językowy, dość powszechny, ponieważ ten portal ma charakter edukacyjny, a to jest jakieś zobowiązanie (wobec młodszych pokoleń). Proszę zatem nie imputować mi "kota". Proszę przeczytać bardziej to, co jest niepogrubione w moim komentarzu, bo tam jest merytoryka. Wiersz powinien się bronić sam. Im bardziej będzie Pan go objaśniał (autointerpretując!), tym będzie śmieszniej. Proszę uwierzyć (mam doświadczenie - w tym akurat). Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 4 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja naprawdę z pokorą przyjąłem te Twoje uwagi o moich błędach, no i zgadzam się, że z odwracaniem kota trochę przesadziłem, bardziej dla usprawiedliwienia się, ale w żadnym wypadku zarzucania Ci czegokolwiek, tym bardziej imputowania. A jeżeli się z Tobą nie zgadzam, to tylko w tej kwestii, że niepotrzebnie objaśniam wiersz, bo przecież zostałem zmuszony (niejako wyzwany) do obrony tego wiersza, zarzutami (przyganami) H.Lectera, według mnie nieuzasadnionymi. Pozdrawiam
f.isia Opublikowano 5 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. siermiężność słowna, orka tępym pługiem -sory
Mateusz Opublikowano 6 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2010 Humana non sunt turpia Pozdr. b; J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się