Marek Rydzy Opublikowano 30 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2004 co zabiega pod jesień młodzieńców o chłopo-robotniczej urodzie, umysłowości worka kartofli? czy ten uśmiech w kącikach ust jaśnieje na myśl o wykopkach? dopisze pogoda, czy stare ubrania zesztywnieją od gliny? dlaczego skończymy zbieranie dopiero w zupełnych ciemnościach, a ziemniaki sczernieją w popiele? jak długo trzeba będzie szorować ręce i nie dać rady brudowi za paznokciami?
Wuren Opublikowano 1 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2004 Hmmm Coś Pan sugeruje? Bo nie wiem, czego Pan chce się dowiedzieć (pytajniki) i od kogo... Od wspomnianych żywicieli narodu, czy może samemu tak siąść na polu i pomysleć... Jakoś nie dla mnie ten klimat, choć wszędzie chwalę szczerość i rostotę (a może własnie dlatego) Pozdrawiam Wuren Post scriptum A Pan może z Poznania? I drugie pytanie: Po co?
asher Opublikowano 1 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2004 Siermiężne i zgrzebne. A przez to oryginalne, muszę przyznać.
Piotr Sanocki Opublikowano 1 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2004 Ładny wierszyk. Oryginalny, ale forma musi być staranniej dopracowana. Szkoda, że użyłeś tylko jednej warstwy - wydaje się nieco zbyt dosłowny, ale przynajmniej poprawny ;) Proponuję popracować na wersyfikacją. Ostatni wers nieco "kuleje", nie pasuje mi to: "i nie dać rady brudowi" - przydałoby się zgrabniejsze zdanie (trochę gubi rytm). Pozdrawiam serdecznie
majkaa_m... Opublikowano 1 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2004 pierwszego wersu nie rozumiem, potem ta umysłowość worka kartofli to mi się skojarzyła z kretynizmem (tych młodzieńców?) nie mam pojęcia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się