janusz_pyzinski Opublikowano 22 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 coraz mniej mnie tutaj coraz mniej każdy świt rodzi tęsknotę każdy zmierzch roni łzę rzekę co kiedyś zwano matką ścieku mój ciebie pytam co dalej ty wiesz jeszcze żyjesz jeszcze płyniesz obok tamtych lat jeszcze słyszysz rozmowy kos z gwaszem malowaną ściernią wczoraj na moim podwórku zapadła się studnia żuraw uciekł wiatr porwał gdzieś skrzypienie kół a przecież odkąd wynaleziono koło koło było ze mną był koń i wóz i wesołe w wiśta w hetta prrr... pod baldachimem bocianiego gniazda wierzby się modliły w kurzu dróg spod ciepła kominka ślad ostatniej podkowy przyniósł rżenie koni i życzenia szczęścia jak żyć by nie płakać jak żyć ciebie pytam strzecho służko wierna dawno pochowana przed progiem w ciszy wilgotnej odeszłaś gdzieś poza siebie i mgłę jak pozostać ci wiernym i do reszty nie zgłupieć nie odejść można kochać do bólu nienawidzić prostacko lecz jakże przejść obok pastuszka z wiklinową fujarką jak przejść milcząco granicę na którą się wraca choćby w snach nie krzyczeć wracając na miedzę krótkich portek z dzieciństwa do mieszkania skowronka co ze słońcem na skróty polnym niebem gnał jak w oczy nie spojrzeć chabrom makom kąkolom nie uśmiechnąć do wyki nie osmolić sporyszem żegnając się ze starym świątkiem któremu tyle spraw się powierzyło jak się modlić żeby wróciło to co minęło bezpowrotnie tu tylko wierzba bólem pochylona strumieniowi opowiada czystość i próchno drewna przydrożnego krzyża przyjmuje spowiedź zawiedzionych ptaków i rozgrzesza niepłodność łanów coraz trudniej odnaleźć szczęśliwość w gwieździstości nocy coraz mniej mnie tutaj i coraz częściej z tamtej strony czasu usprawiedliwiam krzyk owcy szarpanej przez wilki i coraz dłużej pytanie czeka na odpowiedź dlaczego uciekam
Leszek_Nord Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Aleś tu dał Janusz! - wiersz do przetrawienia, zadziwiający, szczery, nie pozbawiony potknięć. Poczytam sobie jeszcze ale już jestem na plus;) Pozdrawiam. Leszek.
JacekSojan Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 to se nevratai panie Havranek! - ogłuszające gadulstwo i natrętny sentymentalizm - pastuszek na fujarce po prostu gra a nie pozuje, ale to było 200 lat temu! nuuuuuuuda! sztampa obrazowa, wzruszający kicz... J.S
Dorota_Jabłońska Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Wiersz posiada kilka niezmiernie urokliwych zakątków, które w mojej opinii należy docenić. Nie udało się tym razem uniknąć tzw. zakrętasów, które miast podnieść rangę wypowiedzi, wprowadziły zamieszanie, wrażenie przegadania. Podziwiam oryginalny styl, pomimo uchybień :) Namawiam do przepracowania wiersza. Pozdrawiam!
WiJa Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Chociaż poprzedni wiersz dłonie dużo bardziej mi się podobał (czyli odpowiadał mi), to jednak ten wiersz też zasługuje na szczególną uwagę, a w każdym razie również mnie wzrusza. I sentymentalizm wcale nie musi być czymś gorszym we współczesnej poezji, zwłaszcza, że to bardziej jest nostalgia, za czymś już pewnie bezpowrotnie minionym. Ale jeśli taka jest (nieunikniona) kolej rzeczy, no to więc warto utrwalić (właśnie w ten poetycki sposób) takie to obyczaje, takie czasy, tyle na kartach literatury, co zarazem socjologii i historii. Ale przecież też, z czysto literackiego punktu widzenia wiersz ten, tyle zadaje pytanie, co niesie gotową odpowiedź, czy jak kto woli przesłanie. Jakie? Niech każdy odpowie sobie sam. Ja już częściowo o tym mówiłem. Pozdrawiam
dzie_wuszka Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 wczoraj na moim podwórku zapadła się studnia żuraw uciekł wiatr porwał gdzieś skrzypienie kół a przecież odkąd wynaleziono koło koło było ze mną był koń i wóz i wesołe w wiśta w hetta prrr... pod baldachimem bocianiego gniazda wierzby się modliły w kurzu dróg ta strofa jest ładna i malarska, z ożywającym przedmiotem. pierwszy jej wers jest rewelacyjnym obrazem wiersz natomiast, jako całość, nazbyt się pasie swoją łatwością (bo nie można jej odmówić) budowania spaśnych obrazów, tylko, czy to wszystko aby konieczne? Panie Januszu? Pozdrawiam :)
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Potrzebuję jeszcze czasu dla tego wiersza. Za wczesna godzina, nie rozgrzałam się jeszcze, wrócę. Pozdrowienia piękne slę :)
Agata_Lebek Opublikowano 27 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, ten fragment mnie także najbardziej przypadł do gustu. Całą resztę jeszcze trawię ;)) Buźka :)
Ewa_Kos Opublikowano 27 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2010 Jak dla mnie ciekawa "opowieść"; Tyle tu zdarzeń...Zabieram więc do poczytania:) Pozdrawiam Januszu:) E.K
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się