Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

....
jest inna niż była,
umiera
każdego dnia
i każdego budzi się do życia na nowo,,
kiedyś nie umiała żyć,
dusiła się każdym dniem,
dziś dostała życie,
dziś nauczyłaś ją oddychać,
nauczyłaś iść po grząskim gruncie,
pokazałaś kolory tęczy,
jest inna
nie ucieka przed własnym cieniem
zamyka oczy i idzie
bez lęku,
bez bólu
mała dziewczynka
i Ty jej Anioł.


29.07.2010

....

Znowu dałam plamę,
znowu nawaliłam
po raz kolejny nawaliłam
tak prosto jest zawieść
a tak trudno podnieść się,
wszystko co robię,
robię źle
wszędzie gdzie pójdę
gdzie jestem
niszczę i krzywdzę
takie coś
i nie rozumiem czemu
czemu
jeszcze żyję.



29.07.2010

...

Może,
może to mój kubek,
może to mój kawałek podłogi,
może to ja tu jestem,
a może mnie niema,
może róża jeszcze pachnie,
i nie zwiędnie,
może,
może...
jutro obudzę się,
i się nie stanie,
może znów będzie świt.

30.07.2010

...

Jak Cię nie kochać,
czas płynie,
wiatr na skrzypcach gra,
ci...
wsłuchaj się w bicie serca,
weź każdą chwilę,
jakby jutro nie miało się obudzić,
ot,
dziś radość chwil.
By pamiętać,
zapach włosów,
melodie głosu,
wyraz twarzy,
takie proste,
takie piękne,
i złożyć je wszystkie,
i włożyć w szufladę serca,
by pamiętać,czuć, żyć...


.....

Za co?
Ot za serca blask,
i oczu migdałowy kształt,
za gwiazdy na niebie,
słodkiego wąsa nad wargą po kremie,
nie chcę tego stracić,
nigdy nie proszę o więcej,
to takie proste,
ot po prosto razem być,
nic nie zmieni mojego kochania,
jedna chwil z całego dnia,
jest bezcennym skarbem,
za co?
Za te skarby,
i za duszy szeptanie,
kocham, kocham Cię.

30.07.2010


...

I prędzej
i szybciej ,
płynie złośliwie czas,
jakby wiedział,że ma stanąć,
złośliwie ucieka do przodu,
i śmieje mnie się w twarz,
a ja bym chciała by stanął zegar,
czas przystopował,
by zawsze było wczoraj,
pachnące konwalią i mydłem.


30.07.2010


...

Czasami myślę
że to za daleko
za daleko ja od siebie
i uciekam każdego dnia
przed swoim cieniem
by się nie spotkać
by się nie ranić,
by może ominąć
ominąć to co przed mną,
bo jeśli się ominę
to może się nie zdarzy
i jutro znów tu będziesz.

08.08.2010


...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   odwołuję   tam jest wszystko prawdziwe oprócz słowa do rymu haftem wiersz wyszywany peel - to chyba filut.   Tak chciałam :)
    • Proza pachnie jak strych. Trzeba się wczytać w to co świeże. To co dobre zawsze jest świeże. Sens życia, czym on jest? Końcem kija czy czymś wewnętrznym. Przygoda czy przeżycie. Opisy przyrody. Przyroda dziś markotna , jak tu się rwać do życia jak roztopiony śnieg znowu zamarzł? Można coś ugotować . Smutno? może budyń?
    • @Arsis Zima jest w tym roku udana. Przyniosłam do domu gałązki forsycji, pięknie rozkwitły. Chcesz zobaczyć? Dziękuję za piosenki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Podoba mi się pomysł na sprawozdanie, rekord wydarzeń wierszem,  kibicuję:)
    • Kiedy zamykam oczy widzę ją. Biegnie na autobus. Obiecała być na czas. Zdyszana, spocona. Uśmiecha się.  Zdążyła. Autobus żółty, wysłużony, pamięta wiele podróży, wiele twarzy. Jest wdzięczna, bo już nie moknie. Siedzi w cieple, na miękkim, niebieskim fotelu, mokrym od łez, potu, szczęścia i zmęczenia.  Jak księżniczka na ziarnku grochu. Trochę trzęsie i wtedy wracają wspomnienia. Zamyka oczy, zmęczone, spokojne. Wspomnienia, oczy i ona. Siedzi w bezruchu.  Zerka do środka. Obdarowania przepływają w myślach jak świetliki mocy. Kiedy na nią patrzę czuję łagodność i słodki ciężar życia. Nie znam jej jeszcze za dobrze. Ale wiem, że ma wszystko. Ma siebie. Ma dokąd się spieszyć. I ma gdzie odpocząć. Taka piękna. Delikatna i pomarszczona, jak skórka pomarańczy tuż przed Wigilią. Krucha i potężna. Pachnie szczęściem.  Oddaniem.  Przygarnięciem. Mijają kolejne przystanki. A my siedzimy. Splecione.  Bez pośpiechu. Ktoś czeka. Obecność coraz bliżej. Jakby rozsznurowała się przestrzeń  Jakby czas przestał zajmować miejsce.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...