Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciepły głos przesuwasz powoli
pewny w nagich pleców drżeniu
łagodny szelest pozbawiając woli
zatrzymujesz na piersi w skupieniu

oddycham tobą ręce łapią chciwie
wizję zamkniętą na serca półpiętrze
słowa płynąc spokojne jak rzeka leniwe
cichym szmerem wygładzają ud wnętrze

krtań się wypełnia pod naporem siły
skręcając ust pioruny w ciała błyskawice
władczym gestem w pochyleniu uwięziły
przekleństwo spazmem namierza tętnicę

tembr wodzi dłonie na kolana sadza
wyrazy rozróżniam sensu nie pojmuję
proszę o więcej choć na brzeg opadam
rozchylam się z jękiem gdy usta całujesz

tętno szaleństwem rozlewa pożogę
znalazłam spokój w urywanym krzyku
składam telefon upadł z hukiem na podłogę
milszego nie znam innego nie chcę znać dotyku

Opublikowano

Tolekbanan: Ciepły, zmysłowy erotyk. Odważny, bo nadal niechętnie mówimy serio o namiętnościach, więc - brawo.
Niestety - podchodzisz bardzo blisko wiersza sylabotonicznego, i uważam, że powinnaś wyrównać do jednakowej ilości sylab w wersie. A metafora "półpiętra" w sercu - cudko!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man  jesteś doskonałym kolorystą i portrecistą szkicujesz człowieka malujesz jego aurę   kilka pociągnięć długopisem i powstaje treściwy tekst  
    • @Poet Ka Plus oprawa muzyczna:  
    • @Charismafilos Dla mnie to historia ludzi, którzy spotkali się tu i teraz. Taki obraz przypomniało mi wizyty z Tatą na onologii czy ogólnie u lekarza. Kończy się i zaczyna tego samego dnia. Nie budują żadnej relacji.  Idąc w tym kierunku mogłaby to być wizyta na terpaii czy spotkanie nawet w kawiarnii, kiedy się do kogoś przysiadamy. Takich " spotkań " mogłoby być naprawdę wiele.Wydaje mi się,  że u nie chodzi o samo spotkanie. Chodzi o to kim jesteśmy , kim są  oni bez imienia, nazwiska, tytułów itp. Ma to dla mnie taki wydźwięk. Tam, gdzie spotykamy się w " reakcji jednokrotnego użytku"  a więc tam, gdzie wyżej wymieniłam ( w swoim odczycie)  jesteśmy zwyczajni, bez ozdobników. Czasem jest też tak, że człowiek na siłę szuka w czymś sensu, zamiast przyjąć tu i teraz bez przeszłości i bez przyszłości.Roksana i Rafał z wiersza nie pytają i dlatego są prawdziwi. Nie znając kogoś nie musimy udawać, możemy być w 100 % sobą. Nie trzeba dbać o formę wypowiedzi, o schematy, budować barier.  Taki odczyt wiersza się mi ukształtował po jego odczycie. Pewnie można by się pokusić o inne odczyty, które i mi się nasunęły. Ten jednak jest dla mnie najbardziej widoczny.  Pozdrawiam 
    • @hollow man bracie, wlasnie o te pytania chodzi... ja tylko hipotetyzuje okolicznosci i tworzę mgliste postaci, bo chodzi własnie o to co wychwyciłes.  
    • Spalone schody   Chciałaś być: Baletnicą Śpiewaczką Pielęgniarką Jesteś artystką W białym turbanie Ze spalonego cyrku Z oczkiem w pończosze  Po schabowym z mizerią Na policzkach "Polskie drogi" Koniec schodów zaciągasz kurtynę.   Kiedy będąc dziewczynką przygotowałaś Lalkom kawę taką z piaseczkiem do smaku Czy myślałaś, że kiedyś przestaniesz być? Nierozsądna?               
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...