Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie tylko przywódca drogi Henryku
i jego zgraja robi sobie z nas jaja
lecz również jeszcze ktoś inny
jest temu wszystkiemu winny

A kto niech odgadnie czytelnik
ja w nagrodę zafunduje piernik
piernik na jajach świeżutkich
nie na zbukach gruboskórnych

pozd. ubawiony Waldemar
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lecz dla ludu sznur kokardą
Gdy tym kilku Wielkim Panom
Przyjdzie chętka by na twardo
Coś zgotować na Wielkanoc


Nie czekają Wielkanocy
bowiem z racji swojej mocy
(o czym już koguty pieją
- jaja wkrótce też zdrożeją)

by w budżecie łatać dziurę
są gotowi zedrzeć skórę
a więc cichcem, bez hałasu
przyjdzie chyba wiać do lasu

gdyż gajowy i myśliwy
bardziej będzie nam życzliwy
i w paśniku sól i sianko
będzie darmo na śniadanko.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bez humoru rzekła nioska
- we mnie ból jest oraz troska
o potomstwo bowiem zgraja
ma podbierać moje jaja

by załatać w kasie luki
a mnie jakieś stare zbuki
chcą podrzucić prosto z portu
jako odrzut, ten z eksportu.


Ja choć o to mnie nie proszą
trzymam sztamę z tą kokoszą
prosząc boga by dał wsparcie
aby bronić jaj zażarcie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie tylko przywódca drogi Henryku
i jego zgraja robi sobie z nas jaja
lecz również jeszcze ktoś inny
jest temu wszystkiemu winny

A kto niech odgadnie czytelnik
ja w nagrodę zafunduje piernik
piernik na jajach świeżutkich
nie na zbukach gruboskórnych

pozd. ubawiony Waldemar



Nie wiem kogo masz na myśli,
oszołomów wszak bez liku
ale chyba pomyślałeś
o tym samym polityku

a więc czekam na nagrodę
i zalewam wrzątkiem kawkę
a ty śpiesz się bo ów piernik
ma posłużyć za przystawkę.


pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a ja się podczepię pod Janusza :)))))))))
Janusz, pozwolisz?
pozwolił
;D



Nie wiem co napisać teraz
bo jak on Cię sponiewiera
no bo skoroś podczepiona
- pod co? Szyję czy ramiona?

Ważna także jest postawa,
gdy leżąca – to stół, ława?
A jeżeli na tapczanie
to od skraju czy przy ścianie.

Rozwiej moje wątpliwości
i z humorem te sprośności
przyjmij albo zgań przykładnie
czyli ostro i dosadnie.


pozdrawiam serdecznie:))))))))
HJ
Opublikowano

Henryku, dziękuję za rymowaną odpowiedź. Pod Twoimi wierszami jest zawsze tak sympatycznie. Pozdrowienia. J.

Magdo, ależ bardzo proszę, cała przyjemność po mojej stronie. Twoje towarzystwo to wielka radość dla mnie. Serdecznie. J. :))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Upłynęło trochę czasu,
jaj skorupki popękały,
kwoka wodzi swe kurczęta,
kurnik staje się za mały

i z powodu tego właśnie
w prasie dano ogłoszenie
- mały kurnik na ciut większy
za dopłatą, wnet zamienię.


Rozdzwoniły się komórki,
dzwonią także stacjonarne
lecz kurniki na zamianę
według kwoki są za marne,

ona chciała by kurczęta,
(jej synkowie i córusie)
nie gnieździli się na grzędach
lecz pławili się w luksusie.


Wspomóż zatem tą rodzinę
dorzucając parę groszy
na ten luksusowy kurnik
dla kurczątek i kokoszy.

O kogucie nie wspominam
bo grzebnąwszy raz ostrogą
spojrzał na to biedne stadko
po czym poszedł swoja drogą.


Pozdrawiam serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
    • @Berenika97 Ty na pewno to wiesz że tacy ludzie nie chcą współczucia, oni chcą traktowania na równi. Często Roman się denerwuje wchodzi mi w słowo chce czymś jeszcze mnie zaskoczyć, że on jeszcze czymś może mnie zadziwić wiadomo że już niczym mnie nie zadziwi ale ja potrafię się jeszcze autentycznie dziwić i wtedy on się cieszy i ja się cieszę. To nie są biedni ludzie być rolnikiem koło Warszawy a w Lubelskiem to była duża różnica. Oni zawsze mieli pracowników sezonowych olbrzymiego Stara do worzenia warzyw na giełdy no i oczywiście dużo ziemi w różnych miejscach, a jak w naszej gminie osiedlili się hindusi to cena za metr ziemi nie grała roli. I wszystkie te pieniądze nie zdołają z nim rozmawiać nie mogą wypełnić czasu ani pomóc ozdrowieć. Potrafią tylko uśmierzać ból. Myślę że dzięki nim stałem się wrażliwszy i część moich wierszy im poświęciłem. Wiersze raczej nie nadają się na forum bo powstały po bardzo osobistych rozmowach. Napisałem też część wierszy które kłócą się z Bogiem lub się jednają albo traktują go obojętnie. Często to są obopólne wymiany myśli góra ich dół mój. To tak po krótce, żeby nie było że ja myślę o śmierci ja przy niej żyję. Opiekujemy się też z żoną moim ojcem i teściem jeden ma dziewięćdziesiąt lat drugi osiemdziesiąt osiem bardzo chcą być jeszcze potrzebni a my się staramy a byli.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...