Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W sobotnie ranki, jeszcze brzask
końskim rżeniem, klaksonami staroci
jadą wioski szumnie z towarem

trzeszczące kanapy, wiklinowe kosze,
puszyste dywany w kolorowe kwiaty
nylonowe pończochy, sznurek do bielizny
z plecionym, świeżym czosnkiem, zielona jemioła
gdzieś brylancik się znajdzie, srebrna łyżka,
koronkowa bluzeczka z ubiegłego wieku
pachnie maliną, uschniętą lawendą
za rogiem małej budki woń kurczaka z rożna.

Wonie letnim wiatrem unoszone
znaczą nierówne granice
między wsią i miastem

Opublikowano

opisowy ten wiersz. przyznaję - jestem mieszkańcem miasta gdzie takowych targów nie ma ale parę lat temu będąc na Kurpiowszczyźnie widziałem i zgadzam się z Twoim opisem. jest dosłownie wszystko.
zastanawia mnie puenta o "nierównych granicach" bo w swoim "świecie" na wielu płaszczyznach obserwuję ich zacieranie. ale oczywiście to tylko moje odczucie.
pozdrawiam Elu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Dla ogromnej przyjemności odwiedzam często takie targi. Kupić jakąś śmieszną rzecz, której w marketach nie spotkasz, a co egzotycznie pachnie, albo tylko popatrzeć na całkiem inny i wciąż jednak, Krzychu, daleki od współczesności, świat. W każdym razie - dzięki za zatrzymanie się przy splecionym z papryczką czosnku i starych dziadkach do orzechów. Pozdrawiam. E.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bardzo to miłe. Taka mała kolejka wąskotorowa z maleńką przed wagonikami Lokomotywką jeździ jeszcze niedaleko. Blisko takiego bazarku. Zapachy i gwar docierają szosy. Przesyłam Ci ich trochę z sympatią. E.
Opublikowano

W mojej rodzinnej miejscowosci takie barwne jarmarki odbywają się we wtorki... Podziwiam, Elu, Twoje kolorowe pióro. Pozdrawiam. Eugi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Merci beaucoup, Eugi. Robię postępy? U mnie niedaleko domu jarmark jest w soboty, a kolorowe pióro można tam kupić za jednego złocisza. I wtedy takim piórem pisze się różniste wierszyki! Całuski. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...