Anna_Para Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 pożar łąk zadziwia szeroko na stole dwie łyżki niosę rumianki zielone u podstaw tak się nie myśli co ma boleć jeśli tylko cukier i parę liter na szarym papierze dziwi się że zbłądził a przecież odszedł z blizną zakamarki pamięci bolesne jak gwoździe na parkiecie
Magda_Tara Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, no, Para, umieeesz! ;( "Epidemia" Paruś, wzruszyłam się a zatemmuszę o kurczaczkach bo kurczaczki latem są ślicznie puchem zarośnięte jak jego ucho we wnętrzu ołówkiem skrobie w giegie ołówkiem tylko on umie nikt więcej a chmury po ziemi trą taka to rozkosz od niego a co! nawet jeśli nie jest pierwszy to na pewno nie ostatni lubię w takiej matnilokatorze i we wstręcie się czereśnić pięść otworzę odejdę w horrorze już!
Anna_Para Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 No, no, Taro! Zadziwiasz mnie. Najbardziej to wymowne "już". Cieplutko, Para:)
Magda_Tara Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyczułaś...? ma swoją wymowę, nieprawdaż????? buziak! Paruniu. zadziwienie za dziwienie :))))))))))))))))))))))
Anna_Para Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Jeszcze raz pełna podziwu i uznania - dziękuję. Para;)
krzysztof marek Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 przyznaję - zagadkowy wiersz jak dla mnie. ale trudy dnia dają mi o sobie znać ;) a tak do rzeczy: w pierwszej strofce zdecydowaniej przemówiłby do mnie "pożar łąki". liczba mnoga w tym przypadku zaciera rozprzestrzeniony obraz. w drugiej zastanawia mnie celowość użycia przymiotnika "szarego" ale znowu jakby wykreślić to od razu papier samotny. nie. lepiej brzmi i przemawia szary papier :) i jeszcze co mnie tak korci to zamiana "zadziwia" na "dochodzi" w pierwszym wersie. powiem Tobie Aniu, że te ostatnie dwie - mniej rozbudowane formy niż zwykle - są świetne! pozdrawiam serdecznie :)
Anna_Para Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2010 Krzyś, jak zwykle - niezawodny! Dzięki, mój Drogi! Cieplutko, Para;)))))))
Grażyna_Kudła Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Łąki spłonęły jak nadzieja, a na stole nadal dwie łyżki, to rzeczywiście może doprowadzić do obłędu, lepiej skupić się na pracy. A cukier? Dla podniesienia adrenaliny, kiedy życie peelki zaczyna słaniać się na nogach. A te litery na szarym papierze, to listy, albo wiersze... Peelka musi nauczyć się teraz ostrożnie stąpać na parkiecie życia. Tak sobie spróbowałam iść na całość :))) Aniu, w nowym stylu też jesteś świetna, wiersz w moim klimacie, cudeńko. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Anna_Para Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Grażynko, bardzo, bardzo mi miło! Cieplutko, Para:)
Fly Elika Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2010 szczególny fragment dla mnie to wyciąganie tych gwoździ z parkietu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się