Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiesz? Każde stworzenie kryje wyjątkowość.
Ten niepowtarzalny dar od Stworzyciela.
Nie ważne czy owad, czy nawet sam człowiek.
Nie skazujmy życia na bezużyteczność.

Wszystko, co na Ziemi, po coś tu istnieje.
To jest żeby cieszyć, a to aby chronić.
Każdy płatek róży, nawet mała mrówka,
mają swe znaczenie pośród tych milionów.

Wyjątkowość nasza, szerzej określona.
Mamy stać na straży bytu lokatorów,
ażeby natura nie zamknęła bramy.

Strzeżmy jeszcze tego, co nam pozostało,
tej zieleni lasu zamkniętej w przeszłości.
Spróbujmy czas cofnąć... My odkrywcy świata!

Opublikowano

"Zważaj na swoje myśli,
Stają sie wszak slowami.
Zważaj na swoje słowa,
stają się czynami.
Zważaj na swoje czyny,
stają sie nawykami.
Zważaj na swoje nawyki,
ksztaltują charekter.
Zważaj na swoj charakter,
on staje sie twoim losem"

.......na stronie z której to ściągnąłem widnieje podpis Matki Teresy ....ja pamiętam, że to cytat z " Pracesusa " ....hm....o tym co napisałaś, wiedzieli juz starożytni my o tym zapominamy :))...zatracilismy to, lecz myslę iż warto To przypominac......kraczą,że w 2012 przekonamy się dokąd zmierzamy...pozdrawiam :)))

Opublikowano

Ja bym się jednak pozbył słowa „tych”, a „ludzie” zamieniłbym np. na „odkrywcy”. I to nawet jeżeli wtedy wiersz nie będzie już tak(i) bardzo unikatowy. Zresztą bardzo dobry też nie musi być, grunt, że jest dobry (w swej rzeczy, w swej formie, i w swojej wymowie). Pozdrawiam

Opublikowano

Ja naprawdę nie wiem ile jest sylab w słowie „milionów”, tak już po prostu jestem skołowany, ale jeśli to słowo ma cztery sylaby, to usuń jednak słowo „tych” Pozdrawiam jeszcze raz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...