Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

morzu opowiedziałam skargę
nie wyda jej

pośród nagich opalonych ciał
obca i nierozpoznana
pisałam imię na piasku

ile jeszcze podobnych ręczników i koców
wchłonęło wilgoć niespełnionych pragnień
nie wiem

krople potu albo łez
przecież jednakowo słone

wsiąkane w zapominanie
nikogo nie obchodzą

ech wietrze my oboje wiemy
jak smakuje pogarda

Opublikowano

cudko
wrócę niebawem, bardziej się roztkliwię
:*

jestem :)
prześlicznie, wzruszająco, malarsko, obrazowo (zapachniało morską bryzą), tęsknotą, niezrozumieniem. umiesz, jak nikt, oddać rozterki peelki, Anno.
dobrze, że wróciłaś!
:))

Opublikowano

ten wiersz jest bardzo spokojny. jak nie Twój, ale widzę przecież że Twój :) skarga jest zawsze skargą nawet gdy jest nie wysłuchana.
wyrzuciłbym: z drugiego wersu "w niepowołane ręce", z czwartego "szczęściu". reszta jest w porządku. ostatnio mam manię skracania wypowiedzi i tak widzisz jakoś się udziela :)
a swoją drogą: cieszę się jak nie wiem że jesteś już tutaj Aniu :) pozdrawiam serdecznie i bardzo :)))

Opublikowano

Aniu, jak pięknie Twoja peelka powierza przyrodzie swoje skargi..
Tytuł, oczywiście wyjaśnia wszystko, nie oddać ciosu, ale też nie nadstawiać drugiego policzka, po prostu zasłonić się przed kolejnym bolesnym razem.
Bardzo podoba mi się takie ujęcie, z ufnością ale i rozwagą.
Bo ze mnie to taka raczej naiwna pesymistka :)
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna.
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      biegnij powoli.!  Dobrze   @FaLcorN ? @iwonaroma   może na Ciebie? i może masz rację! Pozdrawiam serdecznie:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...