Szeptem Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2010 I co z tego, że… przez ten bezkresny ocean możesz przejść suchą nogą… ale nie zmierzysz wysokości fal ani głębi, w której toniesz twoje SOS wzlatuje w niebo cichym…szlochem koło ratunkowe nie spada na czas i wtedy… odbijasz się od dna… …na powierzchni czeka arka pod banderą… „ŻYCIE”…
Gość Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Najpierw powiem, jak bardzo się cieszę, że wróciłaś. Z przyjemnością przeczytałam Twój wiersz Duśka; i to na głos a nie szeptem ;-) Tak sobie teraz myślę, że z tym kołem ratunkowym to jest nie do końca tak. Często nikt nie wie, że jest ono potrzebne. Mały sygnał a chętnych by podać dłoń tonącemu, może by nie zabrakło. Co do konstrukcji wiersza nie mnie się wypowiadać. Mały robaczek ze mnie w tym temacie i zostawiam pole, tym, którzy się znają. Do mnie Twój wiersz trafił. Serdecznie bardzo i buziak J.
Gryf Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2010 W rozpaczy tonąc, łapiesz powietrze, Próbujesz chciwie wdychać nadzieję. Ona uchodzi, niestała to miłość, Lecz spojrzyj jeszcze, ktoś tu nadpływa... To przyjaźń rękę swoją wyciąga. Pozdrawiam...
Szeptem Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Ci za tyle miłych słów. Cieplutko pozdrawiam Duśka
Szeptem Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, przyjaźń też, tak jak siła, wiara, miłość, to Coś przez duże "C" jest tą arką...Dzięki, Gryfie Pozdrawiam Duśka
Ela_Ale Opublikowano 14 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2010 Nie wiem, czy do wzruszenia wierszem były mi potrzebne dwa ostatnie wersy. Też ze mnie laik pełną gębą, więc się nie wymądrzam dalej. Ale wiem, że delikatnymi słowy zarysowałaś prawdę o egzystencjalnej samotności człowieka. Czy jednak nie lepiej egoistycznie krzyczeć "ratunku!". Zawsze ktoś jest obok. Tak myślę. Uśmiechy. E.
Jaszczurka Opublikowano 14 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2010 Jeszcze raz powtórzę Dusiu UFF! UFF! UFF! ;-) Cieplutko i serdecznie, choć z daleka.Anastazja
Kocham Cię Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Piękny polot twórczej ekspresji :)
Szeptem Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło Cię spotkać tutaj. Dziękuję Duśka
Szeptem Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Ana, cieplutko i serdecznie, choć...z daleka... Duśka
Szeptem Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem, ale czasami nie da się krzyczeć, wtedy, kiedy strasznie boli. Może pokazać jednak arkę, żeby na dużo "przeciwbólowych" nie połknąć? Nie wiem... Dzięki, Elu, serdecznie Duśka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się