Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 41
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli już "bluff", to nie mój, a mojej śp. cioci, która często powtarzała,
że "ciekawość jest prostą drogą do piekła":))
Niepotrzebnie byłam ciekawa..., bo jak już pisałam - piekło mi nie odpowiada.

Nie pogrywam w pokera, jakby ktoś był ciekawy:))

Serdeczności - Leo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zgoda i nie... Pieśń jak pieśń, może temat zbyt oblatany, ale moja.
Mam i ja kilka Tristanków, najmłodszy ma półtora roczku.
do kochania, jak nie wiem co, choć tylko w połowie moje...:)
Dzięki za pobycie i pół na pół:)

Pozdrawiam, L.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wiesz, że się pokusiłam. Przeczytałam od A do Z i nie żałuję.
Przynajmniej wiem, gdzie Antarktyda:)), i reszta świata.

Do szybkiego, bo dziwnie zabrzmiało Twoje żegnanie.

Serdecznie - Leo.


A jednak nie byłem pewny, że się pokusisz. Że przeczytasz od A do Z i nie będzie to strata czasu :))

Wielki dzięki, jestem w pełni usatysfakcjonowany…

Serdecznie – Wald.

Pokusiłam się o wiele więcej, niż mi zaproponowałeś.
O spowiedź x dwa i niektóre wiersze.
Jeszcze się wybieram... :) Interesuje mnie Twoja Książka - Pisarzu.

Serdecznie - Leo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ktoś, kto pisze jak Ty, nie jest pisarczykiem.
O książkę się pokuszę i prześlę, jeśli mi podasz adres na priv.
Oczywiście, że marzy mi się dedykacja!

Faktycznie nie zauważyłam - ps

Marzy mi się muzyka do tej pieśni, ale muszę poczekać, bo muzyk zapracowany.

Cieplutko, Leo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wczoraj wypłoszyła mnie potężna burza.

priv masz w profilu. Po zalogowaniu się, u samej góry pisze "wiadomości prywatne", jeśli takowych nie widzisz, to znaczy, .ze musisz wejść w swój profil, zaznaczyć i potwierdzić u dołu.
Przynajmniej ja tak zrobiłam i działa. Może masz włączone? Wtedy kliknij w "wiadomości prywatne" na stronie, potem wyślij wiadomość, wpisz imię i nazwisko osoby do której wysyłasz, wpisz temat wiadomości, dalej treść i wyślij.

Miłego, Leo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Będę cierpliwa, aż do finału:)
Ludzie powinni sobie pomagać, a ja do takich należę, co nie znaczy, że sama radzę sobie ze wszystkim.

Burzy nie zazdrość, bom o mało ze skóry nie wylazła przez wczorajsze piorunowanie.

Masz wiadomość na priv.

Zmykam do wieczora.

Miłego, Leo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis ponura, poruszająca wizja  niecodzienna rozbudowana metafora...
    • @Stukacz a dlaczego źle? inaczej:)
    • @Bożena De-Tre Wszystko możesz, Poetko - na przykład w jednym wersie uśmiercić i Boga i Nietzschego (obu po raz drugi).
    • Czekają. Stłoczone ciasno w zastygłej procesji, w urojonych widmach bezmiernej nocy. W pokoju. W tym pokoju stłoczone aż po brzegi. Wchodzą na ściany, na to drzewo wyrastające z podłogi. Stojąca w kącie plątanina martwych rur. Poskręcane gałęzie, odrosty. Żeliwne. Milczące artefakty...   Pełzną wysoko w swojej nieruchomej kreacji. Te zwidy rozczapierzone. Złapane w krótkim ujęciu. W milisekundowym błysku wypalającym oczy.   Są jedne na drugich. Obok siebie. Tuż obok. Bądź wyrastają z siebie bez jakiejkolwiek koncepcji, jakiegokolwiek sensu.   Ciasno. Bardzo ciasno…   Jak niezliczone polipy w jelicie. Zrakowaciałe. Całkowicie obce, nawet dla siebie samych. Całkowicie obce ciała rosnące w swojej i tak obcej egzystencji.   Mnożą się bez ustanku, wyrastając z siebie w nieskończonych powtórzeniach. W szmerze nieskończonego wzrostu...   Zasuszone widma. Kreatury pajęcze… Których odnóża… - Boże, jakże ich wiele!   Sięgają nimi, poprzez grzybnię pleśni, sufitu, jak nieba… Wspinają się. Wspinają, ku wielkiej mistyfikacji, ku tajemnicy największej.   Albowiem rozpościera się z wysoka coś, co jest niepodobne do niczego.   Co to takiego? Jakaś iluzja, deliryczna ekstaza…   Stając u stóp tego gigantycznego konstruktu podobnego do krzyża... - z kamienia, ze stali. z drewna…   Z żelbetonu poznaczonego brunatnymi plamami nuklearnej reakcji. Zmartwychwstania?   Być może samego Boga...   Słychać jeszcze echo. Pogłos pędzącego wiatru. Wtedy, co pędził w ogromnym huku totalnej anihilacji.   Tuż przede mną mur nieskończonego wzniosu. Rozpostarte ramiona (odnóża?) Rozwarte szeroko. Szeroko… - czegoś, co już dawno skonało, mimo że jest wieczne. mimo że żyje, pomimo ewidentnej śmierci.   Jakieś truchło. Zasuszone. W szacie pajęczej.   W powiewających płachtach. W czarnych od kurzu. Od pyłu. Od brudu zionących ciszą zatęchłych katakumb…   W przeciągu, w powiewie.   W półmroku…   Spogląda z wysoka wielookie oblicze. Czarne oczodoły w zdeformowanej czaszce.   I coś jeszcze.   Coś, co przeczy fizycznemu istnieniu.   Spod sufitu spada na mnie absolutna martwota, kiedy klęczę, kiedy leżę, kiedy pełzam jak wąż, jak dżdżownica, jak wielonoga skolopendra…   Co tu jest mną, a co kim innym? Albo czym?   Kto tu jest?   Mnoży się coraz więcej tej całej bezgranicznej iluzji, która we mnie. Która wszędzie…   Odchylam głowę do tyłu. Odchylam. Odchylam… … aż trzeszczą kręgi w szyi...   Wykrzywiając twarz w morderczym grymasie, w potęgującym się orgazmie trupiego rozkładu...   … moje oczy...   Te czarne otwory. Te czarne. Bezkreśnie czarne…   … jak noc lodowata…. jak noc…   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-06-07)      
    • @hollow man

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...