Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niezatapialna, o reformy nigdy nie prosi
Stagnacją żyje
Gdy po swych kieszeniach nosisz
A tęsknota za nią wyje

Wszystkich nas dawno wzięła w kleszcze
Znów sobie strzeliłem w kolano
Los jak zwykle rzucił przed wieprze
Mnie za późno poinformowano
Nigdy mnie nie ma jak rozdają
Jestem jak dąć trzeba
Przez ucho igielne wszedł bym do raju
Ale na kartę wstępu nie mam
Ubóstwo ta choroba przewlekła
Brak wiedzy jest też chorobą
Przedsionek nieba, czy może piekła
Do którego szpitala z jaka z nich biorą

Opublikowano

Pierwszy raz pogubiłem się w Twoim, Dyziu, wierszu. U nas trochę się ochlodziło, u Was chyba jeszcze nie, to byłoby wytłumaczeniem? Pozdrawiam. Eugi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi skrajne emocje w tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natur mroku  niezbędnej dla wiary       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos Raczej nie w pełni poznaną, na ten przykład głębiny oceanów. Oglądałem niedawno wideo na ten temat. Pozdrawiam. 
    • @Wiechu J. K. Nietypowy ++
    • @Dekaos Dondi Cyborgowo u Ciebie dzisiaj. :)))
    • @sisy89   cudowny klimat:)   cudowny wiersz;)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...