Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

były chwile w znajomości
gdy kładliśmy się razem
choć nie widzieliśmy
nie odróżnialiśmy dnia i nocy
czytaliśmy chmurne powieści

przelatywały najmniej
spodziewane krajobrazy
w niespodziewanych chwilach

kiedyś skłamałaś
by zrobić wrażenie
że ilustrowałaś niebo

były chwile w znajomość
gdy wstawaliśmy
odwracaliśmy
i widywaliśmy się po raz ostatni

poznałem prawdziwego autora

Opublikowano

Kolejny Twój dobry tekst, i znów maleńkie ale..."były chwile w znajomość" ? Nawet nie poprawiaj "w znajomości", po prostu usuń "znajomość", niech będzie: "były chwile".
Ale oczywiście - to Twój wiersz, nie powinnam się w tym miejscu wcale wypowiadać, przepraszam:) Cieplutko, Para:)

Opublikowano

w drugim powtórzeniu były chwile w... powinno być chyba znajomości a nie znajomość /

poza tym miernie a nawet i niedostatecznie /

traktuj słowo jak traktujesz swoją prawdziwą pasję jeśli takową posiadasz która zapewne nie jest pisaniem wierszy u Ciebie
może wtedy będzie ciekawiej choć odrobinę /
a jeśli nie jak pasję to jak mycie się w wannie lub pod prysznicem dzień przed zagładą świata
itd itd /

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...