Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z Malborka i ze Szczytna,
Szły wojska potężne.
Przetaczały się światem,
Jednostki zaciężne.

Na pancerzach płaszcz biały,
I krzyże złowrogie.
Ogniem śmierci spluwały,
Trupem siejąc drogę.

Szczytne hasła Maryjne,
Głoszące odnowę.
W sercach mordu ohyda,
Plemiona żmijowe.

Na złowieszczych sztandarach,
Ptaszyska ogromne.
Czarne, grożą szponami,
Od sępów potomne.

Huczy basem pieśń wroga,
Słowami wygraża.
Nie ma nic wspólnego,
Z Maryją w Ołtarzach.

We łbach myśli złowieszcze,
Myśli twórcza mieczem.
Do niewoli nie biorą,
Na miejscu usiecze.

Józef Bieniecki

Opublikowano

-widzę z tych kilku słów że Pani nie mieszka w Polsce,z rozumowania też to wynika-
-co Pani myśli na temat upominania się o byłe mienie niemieckie, inne wypędzenia
i nie tylko-Niemiec póki żyje ma w naturze parcie na wschód ,a Unia Europ. jest
tylko przykrywką do tego działania-zrobi to bez wojny,ale ekonomicznie tak,za pieniądze
wcześniej ukradzione w państwach całego świata!!!-jb.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pochmurne lato  Kapryśna aura    A ludzi i tak tłumy    Tylko ptaki nie  Śpiewają już    Swoich miłosnych  Pieśni o 3 w nocy 
    • Tego naszego nie rozwinęliśmy w coś poważnego, o właśnie, poważnego, a szkoda, a szkoda.   La Bastide, 23.07.2026r.
    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...