Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lipiec wpadł z przesyłką suchych faktów
nie pukał dwa razy w drzwi otwarte
odkąd przeskoczyłeś przez próg w maju
z rozumem ściśniętym sztywnym Kantem

spakowałeś niebo zdjąłeś gwiazdy
gwoździe kłują sufit już bezprawnie
gipsem z suchych faktów zatrę ślady
doświadczenia z żabą-laborantem

Opublikowano

Aniu, chyba powinnam znać Laboranta, żeby w pełni rozumieć ten wiersz:) Ale ładnie posługujesz się metaforą. Podoba mi się Kant i gwoździe w suficie. "Niebo gwiaździste nade mną".... :) Cieplutko, Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


suchych faktów x2 - dlaczego i po co?

kiedyś bawiłem się skalpelem i żabą
a później cerowałem igłą i nicią
następnie puszczałem wolno
nigdy więcej się nie spotkaliśmy
nawet nie napisała listu ani nie przysłała pocztówki


wiersz pozostawię bez oceny
pozdrawiam
r
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


suchych faktów x2 - dlaczego i po co?

kiedyś bawiłem się skalpelem i żabą
a później cerowałem igłą i nicią
następnie puszczałem wolno
nigdy więcej się nie spotkaliśmy
nawet nie napisała listu ani nie przysłała pocztówki


wiersz pozostawię bez oceny
pozdrawiam
r

Dziękuję za wizytę, napisanie i opowiastkę o żabie. Miała prawo poczuć się rozdarta ;)

Wers "nie pukał dwa razy w drzwi otwarte" nawiązuje do książki i filmu pod polskim tytułem "Listonosz zawsze puka dwa razy", a skoro nie zapukał jak zwykle, peelka miała prawo poczuć się zaskoczona wizytą kuriera i zawartością przesyłki, (suchymi faktami). Te właśnie pozwoliły jej ostrząsnąć się i racjonalnie spojrzeć na peela i swoją sytuację. Dlatego uznałam, że powinnam je powtórzyć, zwłaszcza że pasowały mi do gipsu.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Pisarzowiczka Piekło mężczyzn;)
    • Wiersz ogólnie słaby: 3 z minusem  -  za chęci.     
    • Ten wiersz to dla mnie hymn na cześć miłości prawdziwej, która manifestuje się w obecności i działaniu. To potężny głos kogoś, kto jest zmęczony słowami bez pokrycia i kto z ostatniej siły prosi o autentyczność. Jest niezwykle poruszający, bo dotyka uniwersalnego ludzkiego pragnienia bycia kochanym w sposób realny i namacalny, a nie tylko deklaratywny.
    • Dla mnie to niezwykle inteligentny i gorzko-śmieszny utwór. Jego siła leży w kontraście między prostym, niemal technicznym językiem a kompletnie absurdalnym, zapętlającym się światem, który opisuje. To wiersz o bezsensie, biurokracji, ale też o ludzkiej kondycji – wiecznym poszukiwaniu, które rzadko kiedy ma ostateczny finał.
    • Schodzi Wiesiu do piwnicy, bo kartofli mało w garze. Szczęka głośno w tej zimnicy, ale idzie – żona każe. Patrzy, a tam na tych pyrach siedzi jakieś straszne bydlę! Cztery gały, wielka gira, tłuste włosy ma na skrzydle! Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”, ten zaś chrząka, potem rzecze: „Nie mów mi tak, jeśli możesz, bo mi przykro, nie zaprzeczę. Ty pięknością też nie grzeszysz, lecz ja jestem kulturalny. Z sądem mi się tak nie śpieszy, zaś twój takt jest wręcz fatalny”. Zszokowany Wiesław woła: „Ale z ciebie nie jest człowiek!”. On zaś na to: „Hola, hola! Coś ci, mądry panie, powiem: nie świadczy o człowieczeństwie wygląd, tylko zachowanie. Mógłbyś w swoim okropieństwie mniej być człekiem niż ja, panie”. Wiesiek wraca. Żona woła: „Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”. I znów idzie do potwora. Tak mu jakoś przy nim raźniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...