Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjęte dzisiaj mody
Normy jakie narastają
Służą raczej dla wygody
Tym, którzy je wprowadzają

Po doświadczeniach, gdy nadmiernie wiek nas nuży
Niemoc, zasadami zaczynamy zasłaniać
Normy i zasady, nam... zaczynają służyć
Gdy chcemy, a już nie potrafimy ich złamać

Opublikowano

Pomysl na wiersz extra, fakt, chcialoby sie czasem zlamac jakies zasady, lecz niemoc silniejsza hihihi

sprobuje po swojemu Dyziu /nie obraz sie/:

fraszka na norme

kiedy normy sa dla mody,
a ich ilosc ciagle wzrasta,
kto sie nimi zadowoli?
ten, kto tworzy je i basta!

Gdy nadmiernie wiek go nuzy-
zasadami sie zaslania...
Gdy sie norma chce posluzyc
nie potrafi jej juz zlamac.


a propo norm: tu masz 8 zgloskowiec - mam nadzieje uchwycilam Twoja trafna w zamysle pleunte. Pozdrawiam. australijka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O jak miło, w taki dzień
Na krytykę głuchym jak pień
Uściski ?
Dziś uściskam wszystkich

Uścisków nie odmawiam. Choć tylko Pozdrawiam
(Przepraszam , że mi się tak ryma to po nocy jeszcze mnie trzyma)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja i obrażenia ?
Trzeba by naprawdę dużego kamienia
Drwale obrażać się nie mają sumienia
Skóra gruba i nerwy z rzemienia

Jeśli mi tylko wiersz pozmieniasz
Zimą w Australii nie znajdziesz cienia

(Dla norm, wyżej opływam gramatyczny Horn)
Opublikowano

Jeśli piszesz o normach i zasadach według tego, kim jesteś TERAZ - a co z tym związane, być może bardzo podatny na niektóre słabości, otoczony mrokiem wielowątkowości, nie jesteś w stanie rzetelnie dokonać oceny poprawności norm. Ogółem; nie posługując się, nie zdając się na wartości naczelne będziesz dywagować, jak w tym wierszyku. Tyle.

Opublikowano

To spostrzeżenia po ostatnich igrach politycznych (jeśli to mało czytelne to wina niedoskonałości warsztatu). Głoszone normy, zasady i ich przestrzeganie, podkreślające prawość przestrzeganta. Najlepiej realizować gdy bohater nie może ich złamać lub przekroczyć .
( Np. Najłatwiej mi pilnować bym miał czyściuteńki grzebień gdy jestem łysy = uczynię tę zasadę priorytetową dla całej nacji.)
Poprawność norm dla mnie zawsze będzie subiektywna i zawsze oglądana poprzez TERAZ . Ale nakłanianie do nich ogółu, musi być obiektywne.

Dziękuję za czytanie i komentarz

Pozdrawiam i zapraszam

Opublikowano

Racjonalnie bronisz swojej kwestii, ale niekompletnie. Oczywiście, że człowiek w ostateczności MUSI dokonywać ocen z punktu TERAZ, gdyż nie ma możności wyekspediowania siebie do czasów ZA GODZINĘ i dalej w kierunku przyszłości. Jednak zauważ, że poruszyłem kwestię wypowiedzi i ocen względem wartości. A Ty w swej odpowiedzi to pominąłeś. Jest jeszcze inna możliwość. Nie zajmowanie stanowiska publicznie, jeśli się jest przekonanym bądź dopuszcza swoją omyłkowość na procent większy, niż ten poza naszą percepcją czasową. Ta powściągliwość to szlachetna cecha. Bardzo. Aczkolwiek wówczas nie ma przyczynku do dyskusji. I czasem jest to zdecydowanie lepsze. Choć z błędów i czyichś niepoprawności pośrednio uczymy się wszyscy, pod warunkiem bezwarunkowego dążenia do dobra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Chyba się uzależnię od Twoich komentarzy. Widzisz tak wiele i potrafisz to opisać. Cieszy mnie pozytywny odbiór, bo po Twoim dzisiejszym wierszu zacząłem się zastanawiać, czy nie napisałem go nazbyt na siłę. Czy nie są to wymyślone uczucia. Wiersz powinien wypływać z człowieka, być głosem, który w sobie słyszymy. Poeta - ja nim nie jestem - słyszy jak ktoś w nim opowiada, on tylko notuje usłyszane słowa.  Po prawdzie przyznam, że oba moje wiersze (Czułość i ten) powstały na podstawie opowiadania o morskiej latarni, które napisałem. Chciałbym potrafić pisać wiersze, ale niezbyt mi idzie. Próbuję różnych form. Dopiero się uczę. Opowiadanie zamieszczę dziś w dziale "proza". Tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi.  Dziękuję bardzo za tak łaskawą ocenę i przemyślenia. Przeczytam Twój komentarz jeszcze raz na spokojnie. Pomyślę.
    • @Proszalny Masz rację — bardzo trafnie to odczytałeś. Ten wiersz rzeczywiście można czytać na dwa sposoby, ale Ty uchwyciłeś tę warstwę, która była mi najbliższa, kiedy go pisałam.   O tym myślałam pisząc ten wiersz — o potrzebie odrobiny magii, nawet jeśli gdzieś głęboko wiemy, że to tylko iluzja i że jest ona czasami niebezpieczna.  Dziękuję Ci za to spojrzenie.
    • @Wiechu J. K.   Yellowstone jako miejsce apokalipsy - to wybór przemyślany. Superwulkan drzemie tam naprawdę, naukowo, mierzalnie - a Ty piszesz proroctwo. Wiersz raz jest konkretny (magma, gazy, lawa) i a z drugiej strony archetypiczny (potop, bogowie, grzech). Ciekawe, że mówisz o "rozgniewanych bogach" (liczba mnoga!), jakbyś sięgał do starszej, przedchrześcijańskiej wyobraźni kary. Ale rozwiązanie jest już czysto chrześcijańskie- "boży płaszcz zbawienia dla skruchy". Ostrzeżenie, że zeszliśmy z drogi. Jest w nim też coś starszego - ten lęk przed gniewem ziemi, przed tym, że świat może nas po prostu... wyrzucić. I że jedyne, co nam zostaje, to wiara, że może jednak zasłużymy na ocalenie. Osoba mi bliska była na Hawajach z grupą kolegów z UW, ostatniego dnia, przed wylotem do Europy - zwiedzali Park Narodowy Wulkany Hawajskie , byli pod wulkanem Kīlauea. Przewodnik, Polinezyjczyk opowiedział im o klątwie bogini Pele - nie wolno zabierać fragmentów skał lawowych, bo skały należą do bogini. Kto weźmie - ściągnie na siebie nieszczęście. Wszyscy studenci wzięli po małych kawałkach - na pamiątkę. Tego dnia nie wylecieli, bo samochód przewodnika się zepsuł i spóźnili się na samolot. Wylecieli następnego dnia - drogo ich to kosztowało. :)
    • @Proszalny   To przyjemne miejsce, tak jak na każdym portalu  -  piszą tu  różni ludzie, ale większość jest bardzo sympatyczna i empatyczna.    Też nie jestem tu długo. Pozdrawiam. :)
    • @Proszalny tak właśnie jest. To zabawne, rodzimy się i biegniemy do mety. Ale nikt nie chce o niej rozmyślać, rozmawiać, nawet zaczyna wierzyć że jej tak naprawdę nie ma.  Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...