Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dostrzegam (znów) ostatnio dużą potrzebę u Użytkowników www.poezja.org na
dzielenie się muzyką;
proponuję tak:
A - duszoszczipatielnyje kawałki
B - motoryzacja czyli niech zagra muzyka w samochodzie taka coby bezpiecznie dotrzeć do celu, ale i nie zasnąć ;
C - wyłowione z internetu, które zostaje na stałe.

  • Odpowiedzi 149
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Wątki muzyczne to ja rozumiem,
a do samochodu coś z wykopem, coby nie zasnąć :)

moje propozycje:

www.youtube.com/watch?v=M2pzkN5GzBY
www.youtube.com/watch?v=M7QSkI6My1g
www.youtube.com/watch?v=RMn5lzwk7zg
www.youtube.com/watch?v=pDPQc1QCWKs

pzdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wow ! :) Witaj w klubie ;
U mnie ten najczęściej:
www.youtube.com/watch?v=YRGNEuUCIgE
Wracając jeszcze do młodych zdolnych "żabojadów" z vox angeli,
słyszałaś ten ?
www.youtube.com/watch?v=D7TaNpnjqq0
Pierwszy raz jak tego słuchałam nie miałam pojęcia, że to duet damsko-męski.
Jak mnie oświeciło byłam w szoku pozytywnym, prawie euforycznym, ponieważ wybrałam podświadomie drugi głos.
Próbowałam wcześniej ocenić, który wokal brzmi bardziej "po mojemu" ;)
Naturalnie oboje są świetni :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wow ! :) Witaj w klubie ;
U mnie ten najczęściej:
www.youtube.com/watch?v=YRGNEuUCIgE
Wracając jeszcze do młodych zdolnych "żabojadów" z vox angeli,
słyszałaś ten ?
www.youtube.com/watch?v=D7TaNpnjqq0
Pierwszy raz jak tego słuchałam nie miałam pojęcia, że to duet damsko-męski.
Jak mnie oświeciło byłam w szoku pozytywnym, prawie euforycznym, ponieważ wybrałam podświadomie drugi głos.
Próbowałam wcześniej ocenić, który wokal brzmi bardziej "po mojemu" ;)
Naturalnie oboje są świetni :)

:))))) nie słyszałam wcześniej i fajnie, że już znam, dzięki, świetne! :)

napisz jak odbierasz "la nuit" salvatore adamo?
dla mnie to coś nowego i na początku miałam mieszane uczucia ale po trzecim razie odjazd!!
a dziś tę poniżej wrzuciłam na mp3 i zamknęłam oczy idąc ulicą przed siebie... euforia i adrenalina! :))))

www.youtube.com/watch?v=9VJDiqqnrrk
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wracając jeszcze do młodych zdolnych "żabojadów" z vox angeli,
słyszałaś ten ?
www.youtube.com/watch?v=D7TaNpnjqq0
Pierwszy raz jak tego słuchałam nie miałam pojęcia, że to duet damsko-męski.
Jak mnie oświeciło byłam w szoku pozytywnym, prawie euforycznym, ponieważ wybrałam podświadomie drugi głos.
Próbowałam wcześniej ocenić, który wokal brzmi bardziej "po mojemu" ;)
Naturalnie oboje są świetni :)

:))))) nie słyszałam wcześniej i fajnie, że już znam, dzięki, świetne! :)

napisz jak odbierasz "la nuit" salvatore adamo?
dla mnie to coś nowego i na początku miałam mieszane uczucia ale po trzecim razie odjazd!!
a dziś tę poniżej wrzuciłam na mp3 i zamknęłam oczy idąc ulicą przed siebie... euforia i adrenalina! :))))

www.youtube.com/watch?v=9VJDiqqnrrk

Okoliczności do słuchania salvatore adamo wybrałaś idealne (nawet jeśli przypadkowe miejsce i czas, a może tymbardziej;)
Mnie już czasem tak odbija na punkcie muzyki, że zaczynam poważnie się zastanawiać nad zakupem wodoszczelnej empetrójki.
Pływając jeszcze nie słuchałam :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo lubię dobrze zaznaczony rytm i melodię połączoną z właściwym wokalem
+ czysta gitara i perkusja.
Samopoczucie poprawia się natychmiast :)
Dziękuję za kawał dobrej muzy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...