Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pacjent: Stefan Rewiński.
Data badania:1.07.2010.
Pesel:43020902110.

wątroba prawidłowa
przewody żółciowe układ żyły zwrotnej nieposzerzone
pęcherzyk żółciowy trzustka śledziona aorta brzuszna
i przestrzeń okołoaortalna oraz nerki
sonograficzne
jamy opłucnowe i otrzewnowa wolne
na ścianie bocznej lewej pęcherza moczowego
widoczne przyścienne ognisko o średnicy około 10 mm
brodawczak
gruczoł krokowy o wielkości 45/72 mm
powiększony niejednorodny
organy płciowe powiększone
rzadko używane

  • Odpowiedzi 47
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dla mnie tym razem tekst poniżej pasa

ps. ale nie przez te organy, co rzadko grają, ino przez wczaka z brodą... :(

pozdrawiam, życząc rychłego braku wczaku :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dla mnie tym razem tekst poniżej pasa

ps. ale nie przez te organy, co rzadko grają, ino przez wczaka z brodą... :(

pozdrawiam, życząc rychłego braku wczaku :))
Dzięki f.isia. To jest prawdziwy USG, kontrolny. Miałem już 2 razy usuwany nowotwór z pęcherza moczowego, no i znowu jest. Będzie skrobanka i oczekiwanie na wynik. Do tego to jest odnikotynowe, a ja palę cygara.
P.S. oczywiscie 2 ostatnie wersy są od poety. Pozdrawiam Cię serdecznie. Stefan.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Brodawczak, niezłośliwy nowotwór nabłonkowy, o delikatnych, wiotkich wyroślach i cienkiej szypule, rosnący na powierzchni błon śluzowych, utworzony z tworów brodawkowatych, łatwo krwawiących. Nie leczony, może ulegać przekształceniu złośliwemu. Występuje najczęściej w pęcherzu moczowym i miedniczce nerkowej. Leczenie operacyjne.


W takim razie lecz Stefano z dobrym skutkiem, niech się nie złości.
Plus na odwagę ;)
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Brodawczak, niezłośliwy nowotwór nabłonkowy, o delikatnych, wiotkich wyroślach i cienkiej szypule, rosnący na powierzchni błon śluzowych, utworzony z tworów brodawkowatych, łatwo krwawiących. Nie leczony, może ulegać przekształceniu złośliwemu. Występuje najczęściej w pęcherzu moczowym i miedniczce nerkowej. Leczenie operacyjne.


W takim razie lecz Stefano z dobrym skutkiem, niech się nie złości.
Plus na odwagę ;)
Pozdrawiam.
Dzięki Agatko. Poprzednie 2 skrobanki robiła mi pani Zenona w szpitalu kolejowum we Wrocku. Ona jest bardzo piękna. Kiedy bada mi prostatę paluszkiem, to przeżywam orgazm.
Chcę Jej badania i cieszę się, że jest temat, ale ostatnio nie odbiera moich telefonów. Muszę coś zrobić, chyba potraktuję Ją jak kobietę.
Opublikowano

Oj ty Stefcio, nie wiadomo nigdy czy sobie żarty robisz, czy poważnie.
Rzadko tu zaglądam sprośniaku :), ale nie da się twoich wierszyków
nie lubić.
Serdecznie nadal humoru i zdrówka, zdrówka, zdrówka !!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...