Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bajka dla niegrzecznych dorosłych o złej, choć pięknej królowej,
jej grubej służce, igle w stogu siana i działaniu pozaintelektualnym
wierszem
przez barda współczesnego spisana


To historia jest prawdziwa!
Tu tragedia się rozgrywa
miary rzymskiej Antygony
- mówię, bom jest człek kształcony

O księżniczce wam opowiem
i jej służce. Było bowiem
kiedyś dawno, tak, niestety
za królowej - cud, Elżbiety

co nam w Polsce panowała
tysiąclecia pół bez mała,
że zakłady były w modzie
śródy władców, i o głodzie

miał przegrany z tronu zstąpić;
a wygrany go zastąpić.
Więc Elżbieta - piękna, ale
bardzo głupia, tak zuchwale

zakład o tron wzięła taki:
nim poranne w śpiewie ptaki
się obudzą, znaleźć trzeba
w stogu igłę, jak nie - gleba!

Zakład stoi, pozostało
wygrać go. Chyba za mało
jednak Ela się przykłada.
Już dziesiąta - trudna rada

trzeba wezwać skądś pomocy
bo nie będzie tu pół nocy
w stogu gmerać. Więc na służkę
zawołała i pogróżkę

dołączyła: Gdy do rana
ty nie znajdziesz w stogu siana
igły, wtedy ja cię skrócę
o twą głowę - i wyrzucę

ją na śmietnik, żeby kruki
ją dziobały, dla nauki
że nie wolno się sprzeciwiać
gdy królowa po coś wzywa!

Cóż ma robić biedna służka?
Zwlekła się czym prędzej z łóżka
i na pole biegnie hożo,
straszne myśli umysł mrożą...

Już przewraca stóg do góry
już źdźbła słomy lecą w chmury
igły jednak ani śladu
i przegrana jest zakładu

bardzo blisko. Stop. Przestała
szukać. Już nie czuje ciała.
Wszelka siła z niej opadła,
tak więc mysli: "Alem wpadła

jak nie przymierzając śliwka
w g****. Z tej Elżbiety dzi***
jednak straszna." I usiadła.
Nagle czuje, że przez sadła

zwały (była bowiem tęga)
coś ostrego ją dosięga...
"Rety" - myśli, choć powoli.
"O cholera, zad mnie boli!"

Ale radość! "Będę żyła!
IGŁA w zadek mi się wbiła!"
Morał więc wykrzyczmy grupą,
że mniej głową, więcej d***



Inowrocław, 23.09.2004

Opublikowano

hhehehhe.....aż sie dziwie, ze ja pierwsza napiszę jak ubawiła mnie bajka kolegi Wuren`a :))) podziw dla zdolności kolegi i mogę napisać jeszcze: "prosze o wiecej"
Pozdrawiam z uśmiechem od ucha do ucha :))
Ana.

Opublikowano

normalnie boskie, kicz pełną gębą od początku do końca :)
Pewnie dlatego tak mi się podoba ;)

wtedy ja cię skrócę
o twą głowę - i wyrzucę :D

Zgłosiły się już jakieś zespoły discopolowe o udostępnienie praw autorkich? :P

Pozdrawiam rozbawiony
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...