Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli nie ma konkretnych błędów, to znaczy, że wiersz jest po prostu nudny a na to nie ma lekarstwa :)

:)

Wiersz jest po prostu nudny, a na to nie ma lekarstwa
takie męskie gadanie o wszystkim czyli o niczym ( to już wolę o piłce nożnej - o wczorajszym meczu na przykład)
pozdrawiam
;D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli nie ma konkretnych błędów, to znaczy, że wiersz jest po prostu nudny a na to nie ma lekarstwa :)

:)

Wiersz jest po prostu nudny, a na to nie ma lekarstwa
takie męskie gadanie o wszystkim czyli o niczym ( to już wolę o piłce nożnej - o wczorajszym meczu na przykład)
pozdrawiam
;D

Zgadza się, swoim nudziarstwem jestem w stanie powalić nawet nosorożca :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:)

Wiersz jest po prostu nudny, a na to nie ma lekarstwa
takie męskie gadanie o wszystkim czyli o niczym ( to już wolę o piłce nożnej - o wczorajszym meczu na przykład)
pozdrawiam
;D

Zgadza się, swoim nudziarstwem jestem w stanie powalić nawet nosorożca :)

:)))))))
i subtelnym komplementem - nikt mnie jeszcze tak nie nazwał - zaciekawiasz :P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pewna nudna, nieefektowna życzeniowość, jest wpisana w definicję dezyderaty i nie mam pomysłu na to, jakby można to spuentować. "Moc" tekstu miała wynikać (co nie bardzo się udało) z "odwrócenia" dezyderaty, skonfrontowaniu jej z paradoksami języka, potocznym, praktycznym rozczytywaniem rzeczywistości. To dezyderata "wstydliwa" ale obecna w każdym z nas...
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz czytałam już wcześniej kilka razy. Co autor miał na myśli - wiem, tylko wniosłabym do tekstu kilka poprawek, żeby nie było zbyt dużo gadania, bo tekst jest mocny. Bardzo podoba mi się twoje "powtarzaj siebie" - wydaje się, że nie musi być rozwijane w kontekście pierwszej części wiersza. Trochę dużo powtórzeń z "parę", ale pomyślałam, że może to celowy zabieg, więc nie ruszałam. pozdr. a

człowiek karany śmiercią
za parę minut przerwy w oddychaniu
umiera po paru dniach bez jedzenia i picia

nie umiera
parę minut po zabiciu drugiego człowieka
nie umiera po paru latach
bez prawdy dobra i godności

powtarzaj siebie

zapewne zgrzeszysz zbrodnią lub dobrocią
postawą anormalną w świecie zwierząt
z dwojga złego wybierz pierwsze
ostatecznie
ginie się za wolność
a dla przyjemności
żyje
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz czytałam już wcześniej kilka razy. Co autor miał na myśli - wiem, tylko wniosłabym do tekstu kilka poprawek, żeby nie było zbyt dużo gadania, bo tekst jest mocny. Bardzo podoba mi się twoje "powtarzaj siebie" - wydaje się, że nie musi być rozwijane w kontekście pierwszej części wiersza. Trochę dużo powtórzeń z "parę", ale pomyślałam, że może to celowy zabieg, więc nie ruszałam. pozdr. a

człowiek karany śmiercią
za parę minut przerwy w oddychaniu
umiera po paru dniach bez jedzenia i picia

nie umiera
parę minut po zabiciu drugiego człowieka
nie umiera po paru latach
bez prawdy dobra i godności

powtarzaj siebie

zapewne zgrzeszysz zbrodnią lub dobrocią
postawą anormalną w świecie zwierząt
z dwojga złego wybierz pierwsze
ostatecznie
ginie się za wolność
a dla przyjemności
żyje

Po wielu głosach krytycznych, nie mogę udawać, że problemu przegadania nie ma -przycinam tyle, ile wiersz zniesie bez obrazy na swojego autora :))
  • 1 miesiąc temu...
  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Tematyka bardzo bliska moim myślom. Nie widziałm pierwszej wersji, ale obecna wprowadziła mnie w stan, ostatnio rzadkiego, ale zawsze silnego, zachwytu. Pozdrawiam.
(To znaczy rzadkiego według moich standardów)
Powodzenia :)
(I rozumiem, że podmiot liryczny tak naprawdę nie zachęca do zbrodni?)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na końcu  mają głupią minę  gdy nadszedł ich czas  eliminacji
    • @Natuskaa :) dziękuję     
    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...