Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poranek słońcem zakwitł na niebie,
Dodając makom czerwieni,
Złotym promieniem zawisł na drzewie,
Tworząc seledyn w zieleni.
Świeżym oddechem westchnął w przestworza,
Uśmiechem powitał obłoki,
Przejrzał się w toni spokojnego morza,
I w dzień skierował swe kroki.

A życie płynie,wolno się toczy,
Wśród jego cieni i blasków,
Czasem nadzieją zagląda w oczy,
Lub nas zamyka w potrzasku.
Są dni pochmurne,pełne nostalgii,
Są piękne,niezapomniane,
Jak by je w duszę wpisał Vivaldi,
Dla nas skomponowane...

Więc o poranku usiądźmy chwilę,
Aby ogarnąć spojrzeniem,
Wilgotne nocną rosą żonkile,
I róże kwitnące płomieniem.
Niech wyobraźnia maluje kwiaty,
Układa w barwne kobierce,
Snuje bezwiednie takie tematy,
Jakie dyktuje jej serce.

Opublikowano

Przypada do serca ten wiersz. Poza tym rymy są zgrabne, jest rytm i pomaga czytać. Pominęłabym może "płomienie róż, barwne kobierce" jako zużyte i dlatego niepotrzebnie patetyczne, ale "Złotym promieniem zawisł na drzewie," albo: "Świeżym oddechem westchnął w przestworza" jest miłe i spokojne. Pozdrawiam serdecznie. E.

Opublikowano

Ładne obrazki, rytmicznie opowiedziane, a ponieważ mam małego bzika na tym punkcie, zwłaszcza przy rymach, to zapytam tylko, czy nie uważasz, że w dwóm wersom w pierwszej zwrotce nie zrobiłoby dobrze odchudzenie o jedną sylabę. Chodzi mi o "Uśmiechem powitał obłoki", (może "musnął" albo coś innego dwusylabowego), i o "Przejrzał się w toni spokojnego morza", (gdyby tak "spokojnego" skrócić do trzech sylab, np. "spokoju"). Oczywiście to tylko sugestie, a wiersz jest przecież Twój. Pozdrawiam.

Opublikowano

Dziękuję wam Panie za miłe komentarze,myślę Pani Anno że można na tym poletku
czynić modernizacje bez szkody dla wiersza,można wytrącić wiele przymiotników,
uszczuplić treść,zmienić formę bez zmiany tematu,to realne,chodzi tylko o to czy
warto,z komentarzy wynika że on się wielu osobom podoba bo jest łatwy w odbiorze,
a to daje już satysfakcję:)Pozdrawiam serdecznie.
P.S.Pani Emilko,pisząc tego rodzaju wiersze ja też zwalniam...To relaks.

Opublikowano

Pani Anno ja nie odbieram Pani wypowiedzi jako ingerencji w przekaz a powyższe
dywagacje proszę potraktować jako zwykłą polemikę nad konstrukcją wiersza.
Daleko mi do profesjonalnej poezji,tak jak wielu z nas czasem coś napiszę,pozdrawiam.
Dziękuję również Pani Rymowance,miło mi, pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...