Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Czy wszystko, tego nie wiem Heraklicie,
Ale ludzie to płynom, oj płynom setkami.
W zamszowych półbutach, lśniących lakierkach,
W trupięgach i chińskich gumiakach,
Stojom na brzegu z ciepłym jeszcze językiem.
W spoconych rękach, sakwach, łatanych kieszeniach
Trzymają zimne obole, dolary, jeny lub peso.
Pod paznokciami brud, jedyny znak szczególny
Którego nie zmyją nawet wody Lete.

A jednak rzeki są ludziom potrzebne
Ich śliskie brzegi, zakola, cieniste dna pod nurtami,
Przypominają: Ja jestem Sprite, wy tylko pragnienie.

Opublikowano

dobrze się też czytało,
gdyby był zamiast Sprita np. perrier
albo żywiec z bąblami na słodko,
fajniej by też było - ale Heraklit jest
bardziej wymagający i postępowy
i do tego w tym zajechaniu dobry
ogólnie świetne

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tu mnie masz. przepisywalem mechanicznie, a że pora byla późna...to wpadka. Nie lubie czytać tekstów z takimi blędami, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak poprawić i przeprosić odbiorców.
Pozdrawiam R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niezwykle intymny tekst. Napisałeś o miłości i bliskości tak świeżo, oryginalnie, że dech zapiera. Ten wiersz ma w sobie niesamowitą, magnetyczną ciszę, operuje na bardzo fizycznych, namacalnych wręcz zmysłach (ten powracający smak, oddech, ciepło pod skórą). Dla mnie najpiękniejsze frazy - „tęsknię w głąb, nie w stronę” oraz absolutnie hipnotyzujący koniec - „aż przestaję się kończyć”. To jest zapis stanu, który redefiniuje czas i przestrzeń. Piękny! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          przemiły Jacku, wiele zdradzasz wciąż doskonale wiedząc o tym to moje pióro tak rozrabia odłożę, patrzę - są głupoty   przedwczoraj krew mi pobierali a pielęgniarka jakaś blada spojrzała w tłoczek, same rymy słabiutkie zdrowie -  przepowiadam   czy mogę umrzeć, prosze pani? bo przeraziłam się śmiertelnie nie - kiedy wiersze będą czytać jak do tej pory - bardzo wiernie   :)      
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to poruszający i pełen ironii zapis końca imperium perskiego. Narrator - urzędnik odpowiedzialny za państwową propagandę i spisywanie „chwały” - z jego perspektywy krach państwa widać najlepiej. On sam przeżywa egzystencjalny dramat - rzeczywistość dogoniła i przerosła oficjalną narrację. Opisywanie chwały Dariusza staje się niemożliwy, bo król dezerteruje. Prawda o klęsce jest zbyt oczywista, by dało się ją przypudrować. Kancelista wie, że przy nowym władcy mechanizm będzie ten sam - zmieni się tylko pan, więc trzeba będzie „nauczyć się kłamać od nowa”. Ogień w kulturze perskiej (zoroastryzmie) to świętość i dowód na boską przychylność dla władcy.„Święty płomień” dogasa to metafora utraty ducha, bogowie opuścili Persję. Ale w powietrzu unosi się jeszcze wspomnienie dawnej wielkości (dym).   „Łagodność lwa, który właśnie skończył jeść nasze serca” - łaskawość Aleksandra wynika z faktu, że Persja została już pożarta i zniszczona. Lew jest łagodny, bo jest syty. Jak zwykle świetny! Dominuje rezygnacja, ironia i cynizm narratora.   Święty ogień dogasa. Dym śni o bogach, którzy nas opuścili.
    • Szok. I że to ja wymyśliłam? Dziękuję pozdrawiam @MIROSŁAW C.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @MIROSŁAW C.  pięknie, obrazowo. Można kochać i się zakochać ;)  Pozdrawiam ciepło.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...