Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ulice, mordy, wystawy, park
auta, psy, kałuże, pleśń
kaloryfer, ściana, okno, samobójstwo
człowiek, plemię, rasa, modlitwa
tchórzostwo, prawda, bójka, wiatr
liść, ciepło, Gandhi, kroki
plaża, żółw, bomba, dzieci
nadzieja, deszcz, ptak, słowo
stół, embrion, kosmos, nic
dziś, my, miłość, wojna

zjadłem kanapkę
napełniłem płynem wnętrzności na jakiś czas
otworzę się niech patrzą, bądź prędzej ominą plamę z człowieka

idą do pracy, do sklepu, do kościoła
oni i ich bezcelowość w trwaniu na krze
teraz wyciągają rękę
teraz się otwierają, tyle że ja jestem
nieczynny

Opublikowano

Beznadzieja nie jest żywicielką głupich... Tak sobie pomyślałem czytajac. Trwać by przetrwać natłok bodźców różnego rodzaju...
Ciekawa lektura - Twój wiersz Panie Biały.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



czasami trzeba zamknąć oczy i nie widzieć
a uszom nie pozwolić słyszeć
że skrzypią schody i że deszcz miażdży zieleń


dziękuję za dobry
pozdrawiam
r



czasami wystarczy poczuć
że nie trzeba otwierać oczu
żeby poczuć


:*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Dwa najpiękniejsze filmy o kowbojach:    
    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...