Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zobaczyłem raj i spodobał mi się,
Widziałem drogę do niego, zwątpiłem...

Powoli zapadam w sen ciężki na jawie,
Ciemność powoli ogarnia duszę.
Myśli jak kruki krążą posępnie,
Już nie mam woli, robię co muszę.

Zmącone wody próżnej chciwości,
Biją o brzegi szczytnych idei.
Co było cenne obłudą zalały,
Zamknęły uczciwość w plugawej celi.

Szydercze uśmieszki pozornych zwycięzców,
Triumfują nad trupem dawnej wolności.
Choć ciało zabili, a godność zdeptali,
W sercu nie stłumią oddania jedności.

Pozwól mi zbudzić się z otępienia,
Zapal latarnię, wskaż dobrą drogę.
Podaj swą rękę, wyciągnij z otchłani,
Tak bardzo chcę wiedzieć, że znowu mogę.

Zobaczyłem raj... umarłem na progu.

Opublikowano

Miewamy więc, Gryfiku drogi, podobne wizje. Pisze się o nich czasem składnie, czasem mniej, ale są. W moich wolałabym widzieć ludzi niewarczących do i na siebie. Zjadamy się sami - ci Twoi "pozorni zwycięzcy" są groźni. Bywa, że skrzydła lepsze od latarenek. Uciekać, by sobie krzywdy nie dać zrobić. KONIEC pesymizmów! Dobrze, że jesteś, bo się jakoś zrobiło przyziemnie. Volare! Całuski. E.

Opublikowano

Możesz, możesz Janku drogi!
I ja cieszę się z Twojego powrotu. Gryfie skrzydła znów zatrzepotały :-)
Buziaki na czółko
J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Perykles Oda do stabilizacji i uważności. To wiersz o odnalezieniu siebie na nowo, już bez obsesyjnego pędu. Kojąca lektura, pozdrawiam :)
    • na słupie ogłoszeniowym naklejałeś swoje „kocham” jedno na drugim żeby było grubiej żeby nie dało się zdrapać   rozmokły od deszczu porwał je wiatr nie miały korzeni   były prawdą tylko w chwili pisania oddane na przemiał   echo powtarza je bez końca
    • gdy odpłynąłeś za daleko  to wracaj z pierwszą przypływu falą a stuk w kościele niczym echo powie że jesteś a to nie mało   bo jeszcze skrucha pozostała jej miejsce w sercu natychmiast okaż oraz pokutę odmów całą i światu co potrafisz pokaż :)    
    • Tak jest Wszystko co widziałem  Co widzę  Jest  Ale tym razem w spokoju  Rozpisuje się na chwile  Oddycham refleksją zanurzoną w oddechu    Wolny od napięcia  Przeżywam trudne zaistnienia  Istniejące by uczyć  Dlatego cieszę się z trwania  Moich przemyśleń też    Wszystko wokół skąpane w kolorach  Chwila wzniesienia  Jakby w nagrodę za porażkę  Więc o co chodzi? Pewnie o łaskę...   Inaczej jest w samotności  Odseparowany od ludzi  W pokoju  W obecności  Jakoś łatwiej  I to jest to nowe olśnienie    Nadal uwielbiam interakcje  Nadal słodycz przynosi rozmowa  W końcu wnoszę w nie siebie samego  Z tą różnicą że już nie nosi mnie na zasadzie pędu  Pęd zwolnił  Wzrost jest także wolny  Łatwiej dostrzec więc  I odróżnić tematy chwil    Głowa wolna od obsesyjnego myślenia i rozważania  Odpoczywa wraz z ciałem  Teraz mogłyby się pojawić rozważania  Lecz wszystkie rzeczy są skąpane w kolorach  Ożywiane przez światło    To niebo i chmury na nim całują moje oczy  Po prostu jest mi dobrze  Sumienie i trud psychiczny  Zakończyły swoją pracę wczoraj  Jestem w narodzinach  Poprzez odyseję przeszłych zdarzeń  Jestem teraz  Próbując przekazać swoistość istnienia  Dziękuję za uczestnictwo w uniwersalnych prawdach  Dziękuję za lekcje i ich dostrzeganie  I to jak żyje wobec barier i konsekwencji  Przynoszących złość i smutek  Ale także akceptację    Tak się żyje w post manii Ze stabilizatorami  Z książkami 
    • @[email protected] Cóż skleroza Drogi Mirku,                                            zapomniałem... jest nas kilku? Miłego polewania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...