Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

proszę cię
rozdmuchaj choćby płomyk
tę małą iskrę wśród drew
zapadłych krzykiem

moja wina

i twoja bez pokrycia
nieszczera wiara we mnie
gaśnie
w popiele nikczemnych grzmotów

proszę cię
nie opluwaj dróg naszych
zamkniętych błękitem
serca nasze skruszy

niech zostanie białe
i to czerwone w zieleni
złotem okraszone
bez żalu

pamiętaj

Opublikowano

bardzo osobisty wiersz, wydaje mi się, że dotyczy rozpadającego się związku;
mimo zdecydowania (ostatnie słowo), wyczuwam między wersami pragnienie Peela,
by ze względu na uszanowanie tego, co niegdyś połączyło, rozstanie było spokojne;
no cóż? w tym "ambaras, żeby dwoje chciało..." rozstania zdarzają się,
gdy gdzieś po drodze ludzie się gubią we mgle, która przesłania oczy

serdecznie pozdrawiam Zbyszku :)
Krysia

Opublikowano

O, jak miło - Krysia :)
i jak zawsze wgłębiona w słowa
Dużo wyczytałaś i za to Ci dziękuję.
Rozstania... mimo wszystko
zawsze powinny być wyważone...

Serdecznie pozdrawiam i przepraszam
za spore opóźnienie :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...