Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko i wyłącznie dla najprawdziwszych Poetów, z wyrazami szacunku i szczerej skruchy, proszę przyjąć tych słów kilka:


to o was, poeci, wieje wiatr:
chuuuuuu
je pan poeta ambrozje
pije pan poeta nektar

głowiłem się nad waszą potęgą
łamałem przepisy i wgryzałem się we wzory
a tutaj po prostu zawiał wiatr:
chuuuuuu
je je je– jak refren radosnej, wiosennej piosenki
www.youtube.com/watch?v=mQFXlSDG54Y&feature=related

jest mi teraz bardzo smutno
zostałem całkiem sam
a o was, poeci, wieje wiatr:
chuuuuuu
jeszcze kilka łez na koniec

Opublikowano

Ponieważ mój zdegenerowany mózg i przeżarte jadem gardło, nie jest w stanie wydobyć z siebie nic więcej ponad skarlały "kosz", a chciałbym się jakoś włączyć w proces samooczyszczania forum z brudnego osadu Nieprawdziwej poezji, przytoczę w tym miejscu wzorzec konstruktywnej myśli krytycznej, wschodzącej gwiazdy orga - Aluny Prawdziwej Poetki. Jak równać, to do najlepszych !

"Empatia przekuta w wspaniałe metafory ...to kunszt w poezji współczesnej !
TYLKO NIELICZNI POTRAFIĄ TAK WSPANIALE ODNIEŚĆ SIĘ DO ZAISTNIAŁEJ SYTUACJI!
GRATULACJE AUTOROWI!"

je je je...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



taaaa, ten wzór niech pozostanie już wieczny!!!
precz z "koszami"!

(i dzięki temu mam już z 6 plusów gratis)

No to jeszcze jeden wzorzec, jak Prawdziwy Poeta powinien bronić się przed furią twardogłowych zawistników, to znaczy pytaniami - co jest wspaniałe, na czym polega kunszt.
Tu cytat z przebogatej spuścizny krytycznej, oświetlonej blaskiem Moralnego Autorytetu, wielce szanownej Pani Jadwigi Graczyk :

"Prawdziwie piękna poezja, dodałam do ulubionych pełna zachwytu.
Całość na tak. Wiersz nie wymaga komentarza prawdziwy talent sam się broni.

z wyrazami uznania autorowi"

je je je...

(to za 12 plusów gratis i bez czytania)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



taaaa, ten wzór niech pozostanie już wieczny!!!
precz z "koszami"!

(i dzięki temu mam już z 6 plusów gratis)

No to jeszcze jeden wzorzec, jak Prawdziwy Poeta powinien bronić się przed furią twardogłowych zawistników, to znaczy pytaniami - co jest wspaniałe, na czym polega kunszt.
Tu cytat z przebogatej spuścizny krytycznej, oświetlonej blaskiem Moralnego Autorytetu, wielce szanownej Pani Jadwigi Graczyk :

"Prawdziwie piękna poezja, dodałam do ulubionych pełna zachwytu.
Całość na tak. Wiersz nie wymaga komentarza prawdziwy talent sam się broni.

z wyrazami uznania autorowi"

je je je...

(to za 12 plusów gratis i bez czytania)

Tak, należy czerpać wzory z naszego Autorytetu, ot, przykłady:

"Nie, straszny koszmar,




Dnia: 2010-03-30 23:36:16, napisał(a): Jadwiga Graczyk
Komentarzy: 488

jadgrad

"Mam wrażenie, że tym razem Lecter by mnie poparł : okropne: kosz!!!
tak jak mine
lepiej do parku, odstresuj się, dotleń.....




Dnia: 2010-03-19 18:09:16, napisał(a): Jadwiga Graczyk
Komentarzy: 488

jadgrad"

Lecterze, nie wiedziałem, że masz takie silne poparcie w Autorytecie. Za 17 plusów możemy się zakolegować?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No to jeszcze jeden wzorzec, jak Prawdziwy Poeta powinien bronić się przed furią twardogłowych zawistników, to znaczy pytaniami - co jest wspaniałe, na czym polega kunszt.
Tu cytat z przebogatej spuścizny krytycznej, oświetlonej blaskiem Moralnego Autorytetu, wielce szanownej Pani Jadwigi Graczyk :

"Prawdziwie piękna poezja, dodałam do ulubionych pełna zachwytu.
Całość na tak. Wiersz nie wymaga komentarza prawdziwy talent sam się broni.

z wyrazami uznania autorowi"

je je je...

(to za 12 plusów gratis i bez czytania)

Tak, należy czerpać wzory z naszego Autorytetu, ot, przykłady:

"Nie, straszny koszmar,




Dnia: 2010-03-30 23:36:16, napisał(a): Jadwiga Graczyk
Komentarzy: 488

jadgrad

"Mam wrażenie, że tym razem Lecter by mnie poparł : okropne: kosz!!!
tak jak mine
lepiej do parku, odstresuj się, dotleń.....




Dnia: 2010-03-19 18:09:16, napisał(a): Jadwiga Graczyk
Komentarzy: 488

jadgrad"

Lecterze, nie wiedziałem, że masz takie silne poparcie w Autorytecie. Za 17 plusów możemy się zakolegować?

Co tam plusy i zakolegowanie, są rzeczy ważniejsze -Więzy Krwi Prawdziwych Poetów, a te zostają zadzierżgnięte poprzez wieczną czujność rewolucyjną. Oto cytat z klasyka, Głównego Lustratora Olka Bola :


no kurde, wpadłem w jakąś manię, wszędzie widzę H.Lectera
pozdr


Dnia: Dzisiaj 11:28:19, napisał(a): olek bolo
Komentarzy: 276

To już nie jest je, je, je...
Tu miejsce na "Rotę" i "Bogurodzicę"...
Opublikowano

Ach zanwcy poezji współczesnej kto Wam dorówna:
; słownictwo Michała ''nie pasi lub pasi'', coś jakby smutno zza orgowych krat a i koledze Lectorowi spisało się tekst jako swój z innego utworu i wstawiło na Z. To jest prawdziwy oszukańczy wiersz, ale są większe autorytety koleżanka Grażynka Kudła, która odkryła oszustwo. No wstyd..taki przykład młodym. Zabłyśnijcie przykładem współczesnej prawdziwej poezji ocenimy bez koleżeństwa. Piękno zawsze się obroni.

odnośnie mojego komentarza pod tekstem Krzywaka, prosze nie wytrącać mojej myśli z kontekstu:


"Mam wrażenie, że tym razem Lecter by mnie poparł : okropne: kosz!!!
tak jak mine
lepiej do parku, odstresuj się, dotleń.....


wiersz Krzywaka był na poziomie dna które sięgnęło dno, wstawiłam minus za ten jego kunszt, miałam nadzieję że Lekter mnie poprze minusem dla Krzywaka, skoro innym wierszom o wiele przewyższającym poetycko intelekt Krzywaka wstawiał minusy, kosz.
Jednak koledze nie wstawił minusa. ha.ha.ha. to się nazywa kolesiowanie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Różnica między Graczyk a Krzywakiem jest taka, że potencjał intelektualny szanownej grafomanki kończy się tam, gdzie Krzywaka dopiero zaczyna ;)
I to w zasadzie wszystko a grafomańskiej ekipie pozostaje tylko obgryzanie paznokci i zalewanie się jadem...
Opublikowano

A teraz Najprawdziwszy Z Prawdziwych Poetów, czyli szybki interes za 27 głosów :

Szlachetne serca

,,Kochajmy ludzi,
tak szybko odchodzą”

Baba Izba pokory uczyła,
Teresa konstrukcji zdania,
Jolanta S interpunkcji,
Bea2u poprawnego pisania,
Stokrotka zapachem tuliła,
LadyC zawsze sroga była
Grażyna Kudła logicznego myślenia,
Agata Lebek z poezji zadowolenia,
Bernadetta rymem obdarzała,
Faneberka za słówka łapała,
Magda Tara bawiła humorem,
f.isia humanitarnym wzorem,
Franka Zet staropolszczyzny,
Jadwiga Graczyk co znaczą bliźni,
Aluna wielkiej miłości,
Wilcza Jagoda honoru, sprawiedliwości:

Anna Para, Ewel K, BARBARA JANAS,
kasiaballou, Fly Elika, miss croup, mine,
marianna ja, krwawa-mary, Marlett,
mały dzielny toster……………………..

też mi były nauką, lecz o tych pisarkach
na pewno opowiem wnuczkom, czy wnukom

Dnia: Dzisiaj 17:05:32, napisał(a): bestia be
Komentarzy: 3681

Mistrzostwo świata, komu jeszcze kiełbasy... ;)

Opublikowano

wtuliłaś się w drzewo

wtuliłaś się w drzewo
barczyste strzeliste złotowłose
w twoich dłoniach dojrzewają owoce
karmisz nimi ptaki
i rzucasz pestki w ziemię
by przekupić śmierć

przy tej szybkości
z samochodu zostaje zazwyczaj
kupa złomu
wtuliłaś się w drzewo




Dnia: 2010-04-16 09:50:11, napisał(a): H.Lecter
Komentarzy: 5644

kto jeszcze nie postawił plus , to tam w Z ten wiersz czeka

jako ,,kupa złomu" Mistrzostwo Europy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zmień wstęp P Lecter ,, Śpieszmy się kochać ludzi....." zazdrość to wada, ale skoro wklejasz mój wiersz to jednak kimś jestem , taka fatyga dla bestii , boli Cię moja mądrość zawsze powtarzam nie te progi i nie te pułapy wiedzy szargaj ten wiersz jak chcesz tylko najpierw pokaż , że potrafisz , ja Ci pokarzę potem jak wygląda krytyka . Stań w końcu twarzą w twarz ze mną w jedne szranki proszę , nie masz odwagi oprócz jednego słowa kosz .

czekałem na taką chwilę myślisz, ze tak sobie wstawiam wiersze do mojego IQ daleko, Ty widzisz politykierstwo , a ja widzę moje sumienie, duszę i serce, pokaż jak wygląda krytyka nie masz o niej pojęcie , niech ludzie zobaczą w końcu i przejrzą na oczy

bestia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 uszanowanie dla supermocy kobiety ;)
    • Każdego jednego roku,  ten sam rozkaz z dowództwa. Głupi, niedorzeczny  i zupełnie pozbawiony sensu. Celu również. Bo od zarania  ta droga jest zamkniętym szlakiem. A dla miejscowych  jest drogą do samego piekła. Nie wychynie na nią nikt z pobliskich wsi. Choćby ją wybrukować studolarówkami a żwir zamienić na bryłki złota. Konie płoszą się  gdy tylko poczują jej dotyk pod kopytem. Samochody psują się  lub zachłystują nagłym odcięciem paliwa. Nie ma śmiałka  co przemierzył Lincoln Road na stopach. A jeśli nawet kto kiedy próbował, to jego szkielet pewno nadal bieleje  pośród dzikiej kniei  lub w nurcie potoku Manson. Droga oficjalnie figuruję  na mapach i przewodnikach. Mało tego,  byłaby świetną, miejscową atrakcją. Lecz nikt nie chce igrać z siłami, których w pełni nie potrafi wyjaśnić. Z żywą legendą o starych czasach.     Dziś jest ten szczególny dzień w kalendarzu. Dwudziesty siódmy grudnia. A kto tego dnia utknie na Lincoln Road, szczególnie niedaleko mogiły  i starego mostku na Manson. Ten jest stracony dla świata. Jest to tak niedorzeczna  acz wryta  w świadomość miejscowych legenda, że od przeszło dwudziestu lat, wojskowi z pobliskiej bazy  trzymają wartę na całej jej długości w tym jednym dniu. Od kilku lat panuje spokój,  choć różnie bywało. Wiele patroli przepadło bez wieści. Odnajdywano po nich broń, mundury, czasem zbłąkane i przerażone konie. Inni odnajdywali się  po wielu tygodniach  lub nawet miesiącach. Odarci nie tylko z ubioru ale i zmysłów. Lądowali w szpitalach dla obłąkanych. Bredzili w kółko o Lincoln Road. O mostku na Manson. O postaci, która pojawia się  na jego spróchniałych deskach, dwudziestego siódmego grudnia. O masakrze z czasów secesji. O dziejach przeklętej kompanii konfederatów. Może to tylko głupia legenda. A może fakty w postaci  zaginionych i pomylonych żołnierzy, są dostatecznym dowodem ku temu, że w te końcowe dni roku, patrolowanie Lincoln Road jest koniecznością. Dla spokoju duszy i sumienia żyjących.   Był to ich ostatni nawrót,  niedaleko rogatek Pinehead w stronę mostku. a dalej za nim  Lincoln wpadała i kończyła się  na międzystanowej ku Chesterfield. Tam klątwa i legenda już nie sięgały. Wieczór przechodził powoli we wczesną noc. Śnieg znaczył drogę szeroką, białą wstęgą. Nie było go wiele. W tym roku zima  nie przyszła jeszcze w całej swej pełni. Światła ich ciężarówki wrzynały się jak noże, daleko w pustą przestrzeń. Las wydawał się wtedy jeszcze mroczniejszy  i pełen złych przeczuć i istot, którym zupełnie nie w smak  była obecność ludzi.     W szoferce jechało ich dwóch  a pięciu pod bronią  jechało na pace pod płachtą z brezentu. Na figlarzy, głupców i rozbójników wystarczy, lecz czy takie środki  będą skuteczne na przeciwdziałanie klątwie. Żaden z nich wolał tego nie sprawdzać. Pokonali ostrożnie, wyboisty łuk  i wyjechali naprzeciw zjawisku,  które całkowicie ich zaskoczyło. I nie, nie było to nic nadprzyrodzonego. Wręcz przeciwnie,  były to rażące ich  światła osobowego wozu zaparkowanego na poboczu. Obok otwartych drzwi od strony kierowcy, dostrzegli ludzką postać, gdy oświetlił ją błysk reflektorów, żołnierze rozpoznali w niej nie potwora a niewiastę o bardzo przerażonej lecz naznaczonej ulgą ratunku minie. Zatrzymali się praktycznie u jej stóp.   Wysiedli dopiero po dłuższej chwili. Nie byli pewni  w środek czego tak naprawdę trafili.  Jadąc tym odcinkiem pół godziny wcześniej  natrafili tylko na pustkę. Czy kobieta była tu zupełnym przypadkiem? A może słyszała o tym  co dzieje się tutaj w tym dniu  i szukała mocnych wrażeń. Jedno było pewne. Nie znali jej,  więc nie mogła pochodzić z Pinehead. A do tego jej samochód  był wyssany z paliwa do cna. Gdyby wjechała tutaj godzinę później, musiałaby wracać na własną rękę przez las i uważać na postać jeźdźca zza plecami. Mogła to być też podpucha albo pułapka. Nie mogli tego wykluczyć.     Kapral wysiadł pierwszy i uderzył kilka razy otwartą dłonią w karoserię  dając znak tym z tyłu by ich osłaniali. Nie minęła nawet minuta  a już muszki pięciu garandów były wycelowane w przerażoną kobietę. Nie wyglądała jakby zamierzała walczyć  a raczej uciekać gdzie pieprz rośnie. Nie przejmując się  wycelowanymi w siebie karabinami,  rzuciła się z płaczem ku kapralowi. Nieważne dokąd prowadzi ta przeklęta droga ale chcę jak najszybciej znaleźć się  jak najdalej stąd. Zabierzcie mnie stąd błagam. Kapral dał jasny sygnał by opuścić broń. Wykonali rozkaz. Lecz nadal byli w niemałym szoku, że w tym dniu natrafili tu na żywą osobę.     Niech Pani wsiada czym prędzej do szoferki, droga jest zamknięta …  szczególnie dzisiejszej nocy… po drodze wszystko Pani nam opowie. Niestety na wstępie zaznaczę,  że jesteśmy zmuszeni  dokończyć wykonanie patrolu. Przejedzie z nami Pani jeszcze kilka kilometrów do drogi stanowej a potem zawrócimy do Pinehead  gdzie zostanie Pani u nas w bazie. O samochód proszę się nie martwić. Odholujemy go jutro za dnia do Pinehead.     Kobieta wpadła w histerię już po kilku pierwszych słowach kaprala. Wracać do drogi stanowej!? Przez ten stary most, który mijałam jadąc tu!? Więc proszę mnie zastrzelić tu i teraz, bo nie wrócę na ten most choćby i z uzbrojoną po zęby dywizją wojska. Zresztą na nic Wam te śmieszne karabiny. Tam mieszka coś, czego kule się nie imają. Zastrzelcie mnie albo zostawcie tutaj. Wolę czekać na śmierć tutaj, niż jechać prosto w jej objęcia. Jeśli wjedziecie na most, nie wrócicie już tutaj. Macie moje słowo.     Byliśmy na nim tylko tego dnia  co najmniej dziesięciokrotnie  i jak widać żyjemy. Boi się Pani w nagłym szoku,  własnego cienia. A cieni nie należy się bać. Cienie to cienie. A jeśli to cienie przeklętych dusz!? Widziałam ich jak teraz widzę Was. Kompanię pod bronią, lecz bez głów. Nie wrócę na most. Nie ma Pani wyjścia. Mam rozkaz odstawiać  wszelkich cywili do bazy  tak by nikt nie włóczył się po tej drodze. Nic dziwnego to przeklęta droga! Niebezpieczna i stara,  ze skruszałym mostem,  który grozi zawaleniem. Pilnujemy porządku a nie śledzimy duchy droga Pani. Dał znak dwóm podkomendnym a Ci bez zbędnych wyjaśnień i ceregieli,  siłą wrzucili wręcz kobietę do szoferki. Poza wzrokiem kaprala ale jeden z nich wracając na pakę dyskretnie się przeżegnał i ucałował krzyżyk zawisły na szyi...            
    • @Gosława uszanowanie dla miłej Pani! :)
    • @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam, 
    • @KOBIETA niebezpieczna jesteś w swoich decyzjach:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...