Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


iesz Pancolku, kochany, że zgadzam się z Tobą w całej pełni,
stajemy się nieczuli nawet na tragedię wielu ludzi, bo to co się wydarzyło BYŁO STRASZNE, a przeżycia w samolocie , kiedy wiedzieli, że zginą...
w tym czasie leciałam do Londynu, gdy samolot wylądował wszyscy bili brawo , pierwszy raz dziwiłam siĘ takiej reakcji publiczności pasażerskiej, teraz już NIE!!!!!!!
Jaki by to nie był człowiek, był CZŁOWIEKIEM, tylko ludzie bez sumienia nie potrafią współczuć
ech, co ja tam będę...
ściskam Cię za te mądre słowa

My się rozumiemy, fajnie ;)
  • Odpowiedzi 68
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ehe. Więc wszyscy złapmy się za ręce, wyjdźmy na ulicę i wspólnie wznośmy modły, by zjednoczyć się w obliczu katastrofy. Tak, kochajmy się!
Jak długo to ma trwać? Tyle, ile po śmierci papieża? Dłużej, krócej? Ile?

Pokażmy wszystkim, jak głęboko wstrząsnęła nami tragedia!
Pokażmy, że ta katastrofa zmieni na zawsze Polskę!
A jak zmieni? Tak jak i zmieniła po śmierci papieża. Za miesiąc wszyscy znów zaczną kłamać, kraść, nienawidzić. Po miesiącu wszyscy założymy na powrót (a może ściągniemy?) maski i wrócimy do trywialnych cykli dobowych.

Ciekawe ile z tych ludzi, którzy stali x godzin, by zobaczyć grób prezydenta i darli koszule z żalu, okaże się prawdziwymi patriotami i rzeczywiście zrobi coś dla Polski, cokolwiek?
Ilu z nich za dwa miesiące pójdzie na wybory?

Ps. Nie twierdzę, że to co się stało nie jest prawdziwą tragedią i że cynizm mnie irytuje. Ale smutku nie chcę podkreślać; nie chcę wokół siebie zasmuconej Warszawy. To nie o to chodzi.

Gdzie ja mówiłem o modłach? Jestem zwolennikiem środka, nie skrajności. Piszę o tym od pierwszego postu
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tzn. trochę się zgadzam, trochę się nie zgadzam. Trzeba pamiętać, że sporo ludzi po prostu krytykowało Kaczyńskiego, bez chamstwa Palikotowego oraz tych bazarowych ;) Co do Kwaśniewskiego, lubię go, więc w sumie nie jestem obiektywny, ale np. wywiad z Cejrowskim słyszałeś jak mówi o "tłustym aparatczyku, alkoholiku" itd.?

A prania tu nie widzę, zresztą obwinianie mediów jest za wygodnym tłumaczeniem. Każdy ma prawo sądzić inaczej i filtrować każdą informację. Jako prezydent, Kaczyński mnie nie rajcował, ale jeśli chodzi o Kaczyńskiego jako człowieka zawsze mówiłem, że to naprawdę porządny facet. Miesiąc temu miałem o tym rozmowę z moją mamą.

Dlatego napisałem, że to tylko część społeczeństwa. Ja rozumiem, że można było nie lubić Kaczyńskiego, nie zgadzać się z nim, mieć inne poglądy. Według mnie nie był wybitnym prezydentem (choć i tak najlepszym w historii III RP ), ale tego że był patriotą i człowiekiem niezwykle rzetelnym i obiektywnym w sprawach dotyczących polskiej historii odmówić mu nie można.
Wywiad z Cejrowskim widziałem, zgadzam się z nim. Kwaśniewski aparatczykiem był, alkoholikiem nie wiem czy jest, ale pijakiem owszem, jako że kilkukrotnie pokazywał się publicznie w stanie upojenia alkoholowego. Wybaczyłbym mu konwencję LiD-u, ale Charkowa już nie. Telewizje na całym świecie pokazywały jak pijany wchodzi do bagażnika samochodu, więc w czym problem? Czyżby Cejrowski powiedział nieprawdę?
Oczywiście każdy ma prawo oceniać prawdziwość informacji, które do niego docierają, ale nie czarujmy się: generalnie rzecz biorąc ludzie nie prezentują zbyt wysokiego poziomu intelektualnego, są podatni i łykają większość tego co im się podaje jak pelikany.

Cejrowskiemu komuna z tego, co mnie pamięć nie myli, połamała palce u rąk przed maturą, więc jego nienawiść jest zrozumiała i uzasadniona.

A mnie od generalnego oceniania prezydentów daleko. Do pojedynczych zachowań jednak mogę się ustosunkować, więc oczywiście bycie pijanym nad grobami w Charkowie jest, było i będzie pamiętane jako wydarzenie naganne
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Słońce zaszło, żałoba minęła, więc zaczynamy... Pancolek, po kiego...zabierasz głos kiedy o ciszę zabiegać należy? To tak, jakbyś na cmentarzu, podczas pogrzebu rozmawiał przez telefon komórkowy ze znajomym o dupie maryni! Krótko mówiąc, należało przez te parę dni stulić pysk, język zagryźć, pokazać się z tej lepszej strony olbrzyma ( dagome iudex Nienackiego się kłania) ewentualnie wziąć przykład ze mnie, błazna, który jednak potrafił zamknąć mordę w sam czas. A tak? Pobite gary! Napisałeś słowa - puste, nic nie znaczące, ulatujące w górę i pękające jak bańki mydlane. Mądrości w nich tyle, co cukru w soli. Teby, płaczki, no ja rozumiem, dziewiąty rozdział każdego z tomów ( taka dziwna prawidłowośc, że na czasie akuratnio) faraona Prusa, też, ale Ciebie nie pojmuję... po co mielić począłeś ozorkiem, kiedy milczeć się powinno?

Pysk to może Ty masz :)
Może...ale w przeciwieństwie do Twojego wypasionego pyszczka, wiem, kiedy go stulić! Nie wytrzymałeś nawet tygodnia! Buuu...!
Opublikowano

Ostatnie dziesięć postów można chyba zadedykować wszystkim tym, którzy zastanawiali się "Czy ta tragedia zmieni Polaków?" Nie zmieni, bo agresja nie jest w politykach, ale w zwykłych ludziach, którzy potrzebują się kłócić, choćby przez internet:) W ogóle tego typu nadzieje są zawsze bardziej niż płonne i chyba nawet media niepotrzebnie je rozniecają.

@ Wilcza Jagoda: zgodnie z informacjami, piloci wiedzieli że się rozbiją na ok. 3 sekund przed katastrofą. Podejrzewam, że pasażerowie mieli tą świadomość jeszcze później. Szczęśliwie więc zginęli niemal od razu, nie męcząc się. Jest to jakieś, marne bo marne, ale pocieszenie w tym nieszczęściu.

@ Tova Brink: Czego przejawem ma być wieszanie flag i oddawanie czci zmarłemu prezydentowi - jeśli nie patriotyzmu? Bądźmy rozsądni: ludzie wywieszają flagi i idą oddać cześć nie z powodu mody, a raczej dlatego, że czują, że ich kraj spotyka coś złego i odczuwają w tym momencie potrzebę narodowej, obywatelskiej wspólnoty. A jako że gromadzą się wokół symboli państwowych i wokół zmarłego prezydenta będącego tej państwowości instytucjonalnym uosobieniem - to jest to, logicznie rozumując, przejaw patriotyzmu. Oczywiście, nie powinien być to JEDYNY przejaw patriotyzmu - ale jest to JEDNA Z WIELU form jego okazywania. Co do uczestniczeniu w nabożeństwach to można dyskutować, moim zdaniem patriotyczne nastawienie jest tu zmieszanie z nastawieniem religijnym i oba są naraz obecne.

Cejrowskiemu komuna z tego, co mnie pamięć nie myli, połamała palce u rąk przed maturą, więc jego nienawiść jest zrozumiała i uzasadniona.

Nienawiść do systemu jest zrozumiała; wydaje mi się jednak, że nienawiść do przedstawicieli systemu - np. Kwaśniewskiego - jest nie do pogodzenia z chrześcijańskim systemem wartości, który Cejrowski ponoć wyznaje. Ekspertem w sprawach teologii nie jestem, ale osobiście wypowiedzi Cejrowskiego wydają mi się raczej opierać na starotestamentowej zemście a nie nowotestamentowym pojednaniu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tylko ostatnie dziesięć? Cały temat można zadedykować tym, którzy zadają sobie pytanie: Czy my, Polacy potrafimy milczeć, chociaż przez chwilę pozostając w zadumie? Odpowiedź brzmi: Ni cholery. Wmieszaliście w dyskusję Cejrowskieg, Kwaśniewskiego, siebie i worek bzdur ( jam ci sam wszedł w to bagno z własnej, nieprzymuszonej woli, ale po czasie). Daliście świadectwo miałkości, malenkości i wiecznego pędu do gdakania, byleby swoje kokoko usłyszeć. Apel do Autora tego wątku: Weź to gościu niedzielny usuń, nie rób z poezji folwarku! Takie dyskusje powinny miec miejsce w swoim czasie, a nie przed pochówkiem! Przedwczesne wybuchy należy leczyć, a nie się tym chwalić i popisywać! Cytując AA: Mierzi mnie Pańskie zachowanie!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tylko ostatnie dziesięć? Cały temat można zadedykować tym, którzy zadają sobie pytanie: Czy my, Polacy potrafimy milczeć, chociaż przez chwilę pozostając w zadumie? Odpowiedź brzmi: Ni cholery. Wmieszaliście w dyskusję Cejrowskieg, Kwaśniewskiego, siebie i worek bzdur ( jam ci sam wszedł w to bagno z własnej, nieprzymuszonej woli, ale po czasie). Daliście świadectwo miałkości, malenkości i wiecznego pędu do gdakania, byleby swoje kokoko usłyszeć. Apel do Autora tego wątku: Weź to gościu niedzielny usuń, nie rób z poezji folwarku! Takie dyskusje powinny miec miejsce w swoim czasie, a nie przed pochówkiem! Przedwczesne wybuchy należy leczyć, a nie się tym chwalić i popisywać! Cytując AA: Mierzi mnie Pańskie zachowanie!

To ja mam milczeć, a dziesięć osób z mojego otoczenia, które sobie z tego jaja robiło - nie? To do nich Pan poleć z płaczem i utyskiwaniem, a nie do mnie. W życiu z nikim się nie kłócę i akceptowałem głupie gadki, jak mi to Pan tutaj każesz robić. Ale chyba mogę przyjść do domu i podzielić się refleksją wirtualną.

Nie rób Pan ze mnie zarzewia konfliktu, bo to żałosne. Jestem facetem środka: Wawel, nie-Wawel - każda decyzja byłaby przeze mnie zaakceptowana etc.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tylko ostatnie dziesięć? Cały temat można zadedykować tym, którzy zadają sobie pytanie: Czy my, Polacy potrafimy milczeć, chociaż przez chwilę pozostając w zadumie? Odpowiedź brzmi: Ni cholery. Wmieszaliście w dyskusję Cejrowskieg, Kwaśniewskiego, siebie i worek bzdur ( jam ci sam wszedł w to bagno z własnej, nieprzymuszonej woli, ale po czasie). Daliście świadectwo miałkości, malenkości i wiecznego pędu do gdakania, byleby swoje kokoko usłyszeć. Apel do Autora tego wątku: Weź to gościu niedzielny usuń, nie rób z poezji folwarku! Takie dyskusje powinny miec miejsce w swoim czasie, a nie przed pochówkiem! Przedwczesne wybuchy należy leczyć, a nie się tym chwalić i popisywać! Cytując AA: Mierzi mnie Pańskie zachowanie!

To ja mam milczeć, a dziesięć osób z mojego otoczenia, które sobie z tego jaja robiło - nie? To do nich Pan poleć z płaczem i utyskiwaniem, a nie do mnie. W życiu z nikim się nie kłócę i akceptowałem głupie gadki, jak mi to Pan tutaj każesz robić. Ale chyba mogę przyjść do domu i podzielić się refleksją wirtualną.

Nie rób Pan ze mnie zarzewia konfliktu, bo to żałosne. Jestem facetem środka: Wawel, nie-Wawel - każda decyzja byłaby przeze mnie zaakceptowana etc.
Panie! jak Pan jesteś człowiekiem środka, to ja jestem człowiekiem prawym! Żałosnym jest utyskiwanie pańskie, któreś Pan rozpoczął, zaraz po Panu Żybrze, z kolejnym pochlastanym wątkiem, w takich okolicznościach drukowanym! Dajecie obaj przykład " nowym", że inteligencja ustępuje w okreslonych okolicznościach zaćmieniu, nie zawsze księżyca! Wstyd mi za was obu! Mnie nie chodzi o dyskusję, ale o czas jej rozpoczęcia! Kruki też kraczą nad trumną, ale przynajmniej to zastanawia, a to tylko ptaki!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To ja mam milczeć, a dziesięć osób z mojego otoczenia, które sobie z tego jaja robiło - nie? To do nich Pan poleć z płaczem i utyskiwaniem, a nie do mnie. W życiu z nikim się nie kłócę i akceptowałem głupie gadki, jak mi to Pan tutaj każesz robić. Ale chyba mogę przyjść do domu i podzielić się refleksją wirtualną.

Nie rób Pan ze mnie zarzewia konfliktu, bo to żałosne. Jestem facetem środka: Wawel, nie-Wawel - każda decyzja byłaby przeze mnie zaakceptowana etc.
Panie! jak Pan jesteś człowiekiem środka, to ja jestem człowiekiem prawym! Żałosnym jest utyskiwanie pańskie, któreś Pan rozpoczął, zaraz po Panu Żybrze, z kolejnym pochlastanym wątkiem, w takich okolicznościach drukowanym! Dajecie obaj przykład " nowym", że inteligencja ustępuje w okreslonych okolicznościach zaćmieniu, nie zawsze księżyca! Wstyd mi za was obu! Mnie nie chodzi o dyskusję, ale o czas jej rozpoczęcia! Kruki też kraczą nad trumną, ale przynajmniej to zastanawia, a to tylko ptaki!

No tak, widzę, że z Panem to jednak lepiej na żarty, bo powaga pęka jak bąbelki śliny dziecka ;)

Cóż pozdrawiam życzliwie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Panie! jak Pan jesteś człowiekiem środka, to ja jestem człowiekiem prawym! Żałosnym jest utyskiwanie pańskie, któreś Pan rozpoczął, zaraz po Panu Żybrze, z kolejnym pochlastanym wątkiem, w takich okolicznościach drukowanym! Dajecie obaj przykład " nowym", że inteligencja ustępuje w okreslonych okolicznościach zaćmieniu, nie zawsze księżyca! Wstyd mi za was obu! Mnie nie chodzi o dyskusję, ale o czas jej rozpoczęcia! Kruki też kraczą nad trumną, ale przynajmniej to zastanawia, a to tylko ptaki!

No tak, widzę, że z Panem to jednak lepiej na żarty, bo powaga pęka jak bąbelki śliny dziecka ;)

Cóż pozdrawiam życzliwie
Pan nic nie widzisz, czemu dowód dałeś. Zmierziło mnie to już do tego stopnia, że zmierżony jestem do szpiku.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No tak, widzę, że z Panem to jednak lepiej na żarty, bo powaga pęka jak bąbelki śliny dziecka ;)

Cóż pozdrawiam życzliwie
Pan nic nie widzisz, czemu dowód dałeś. Zmierziło mnie to już do tego stopnia, że zmierżony jestem do szpiku.

Rozumiem, proszę z tym uważać, bo najpierw zmierżony, potem wymizerowany, ochoczej krwi coraz mniej w żyłach, seks - coraz mniej udany. Nie warto tak się zadręczać
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan nic nie widzisz, czemu dowód dałeś. Zmierziło mnie to już do tego stopnia, że zmierżony jestem do szpiku.

Rozumiem, proszę z tym uważać, bo najpierw zmierżony, potem wymizerowany, ochoczej krwi coraz mniej w żyłach, seks - coraz mniej udany. Nie warto tak się zadręczać
O, pięknie. Widzę, że Pańskie porażenie po tragedii już minęło, rozpłynęło się i nastąpil powrót do korzeni. Od tego tu jestem. Czuje się Pan uleczony? Dwa tysiące za poradę się należy ( i tak tysiąc taniej niż za hotelową dobę z widokiem na ceremonię).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rozumiem, proszę z tym uważać, bo najpierw zmierżony, potem wymizerowany, ochoczej krwi coraz mniej w żyłach, seks - coraz mniej udany. Nie warto tak się zadręczać
O, pięknie. Widzę, że Pańskie porażenie po tragedii już minęło, rozpłynęło się i nastąpil powrót do korzeni. Od tego tu jestem. Czuje się Pan uleczony? Dwa tysiące za poradę się należy ( i tak tysiąc taniej niż za hotelową dobę z widokiem na ceremonię).

;) na jakie podstawie sądzi Pan, że minęło? Żartuję sobie z Pana, nie z tragedii.
Ile Pan bierze i za co - to Pana sprawa. Ja tam się nie mieszam w kupczenie. W ogóle ma Pan zgodę moderatora na reklamowanie usług?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, pięknie. Widzę, że Pańskie porażenie po tragedii już minęło, rozpłynęło się i nastąpil powrót do korzeni. Od tego tu jestem. Czuje się Pan uleczony? Dwa tysiące za poradę się należy ( i tak tysiąc taniej niż za hotelową dobę z widokiem na ceremonię).

;) na jakie podstawie sądzi Pan, że minęło? Żartuję sobie z Pana, nie z tragedii.
Ile Pan bierze i za co - to Pana sprawa. Ja tam się nie mieszam w kupczenie. W ogóle ma Pan zgodę moderatora na reklamowanie usług?
Reklamowanie!? Panie! Ratowanie zdrowia jest bezcenne! Gdzie wdzięczność? Hę? Przed kilkoma dniami poraziło Pana robienie sobie jaj przez otoczenie, teraz sam Pan ze mnie robisz, witajcie w zagrodzie! ( Bez rachunku będzie taniej o dwie stówy).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



;) na jakie podstawie sądzi Pan, że minęło? Żartuję sobie z Pana, nie z tragedii.
Ile Pan bierze i za co - to Pana sprawa. Ja tam się nie mieszam w kupczenie. W ogóle ma Pan zgodę moderatora na reklamowanie usług?
Reklamowanie!? Panie! Ratowanie zdrowia jest bezcenne! Gdzie wdzięczność? Hę? Przed kilkoma dniami poraziło Pana robienie sobie jaj przez otoczenie, teraz sam Pan ze mnie robisz, witajcie w zagrodzie! ( Bez rachunku będzie taniej o dwie stówy).

No w każdym razie wszystkiego dobrego życzę Panu i szanownej Pana rodzinie! Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Reklamowanie!? Panie! Ratowanie zdrowia jest bezcenne! Gdzie wdzięczność? Hę? Przed kilkoma dniami poraziło Pana robienie sobie jaj przez otoczenie, teraz sam Pan ze mnie robisz, witajcie w zagrodzie! ( Bez rachunku będzie taniej o dwie stówy).

No w każdym razie wszystkiego dobrego życzę Panu i szanownej Pana rodzinie! Pozdrawiam
Pan popełniłeś jeden zasadniczy błąd. Wdałeś się Pan ze mną w bełkocik, a to uzależnia...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No w każdym razie wszystkiego dobrego życzę Panu i szanownej Pana rodzinie! Pozdrawiam
Pan popełniłeś jeden zasadniczy błąd. Wdałeś się Pan ze mną w bełkocik, a to uzależnia...

Mnie nie uzależniło ;)
Do wieczora, grabula

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Devimon dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...