Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak zwariowałam bo żyję
bo kocham jeszcze mocniej niż wypada
bo smakuję urok mandarynek
i zielonych jabłek
i kwitnę żółtym kwiatem śmiałej forsycji
i jak idiotka rzucam się w ramiona

a umieram przez omdlewanie z rozkoszy
soku przeciekającego przez palce
tak niewyobrażalnie słodko
aż wstyd się do tego przyznać

tak ilekroć pragniesz
umieram pod płachtą tajemnicy
karmię cię dojrzałym miąższem

obierzmy razem jeszcze jeden owoc
kochany
wokół tyle trwogi i śmierci

Opublikowano

właśnie! tak jest, że nic nie dzieje się bez przyczyny. czasami takie potworne nieszczęście pozwala
uświadomić wartość życia, wartość zwyczajności, cenę tego co mamy, możliwość obrania tej najzwyklejszej mandarynki, wartość miłości. to wbrew wszystkiemu oczyszcza i powoduje, że wszystko smakuje na nowo.
tak rozumiem twój wiersz, Aniu.
jest wspaniały, mądry, ogromnie optymistyczny, jest ratunkiem, próbą odpowiedzi na fundamentalne pytanie: dlaczego.
gratuluję, trzeba mieć dużo odwagi i ogromne umiejętności, żeby napisać taki wiersz.
ściskam Cię Para!
brawo!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo zmysłowo, pięknie napisany wiersz. Poddaję pod rozwagę
usunięcie ostatniej mandarynki:
"tak ilekroć pragniesz
umieram pod płachtą tajemnicy
karmię cię cząstkami dojrzałego miąższu

obierzmy razem jeszcze jeden owoc
kochany
wokół tyle trwogi i śmierci"
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...