Mumia Abu-Jamal Opublikowano 15 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2004 Coniedzielny spacer wokół kościoła dla dziecka z ciekawością zamiast oczu niczym poza zabawą być nie zdoła, gdyż dlań tylko dotknąć oznacza poczuć. Niedziela za niedzielą, jak po sznurze, w starym kościele z nowym jego członkiem, ciągle niewidzącym. Pan w garniturze, starzec w kielichem, mały chłopiec z dzwonkiem Przyszedł czas, że widnokrąg się nie kończył na próchnie dzwonnicy, kamiennym murze. Mogły już poza nastoletnie oczy patrzeć, na krzyże. Krzyży bardzo dużo. Stał, znieruchomiał, zalał oczy łzami. Mimo iż nie dotknął, poczuł głęboko. Dłoń starego księdza oplotła ramię. Jęknął, czy. Odparł, patrz, o tam, wysoko.
Messalin_Nagietka Opublikowano 16 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2004 kilka razy próbowałem wgryźć się w strofy - zainteresował mnie - ale jakoś myśli pokrętem nie do końca dochodzą lub zrywają więzy całośc - warty wiersz poprawki - dobrze się zaczyna a kończy jakoś ... - cóż - to tylko moja sugestia MN
Jan Polski Opublikowano 16 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2004 Messa, nie przejmuj się - to może być złudzenie optyczne :) Pan Mumia tak się zabawia słowem, żeby je przewrócić nam w głowach, ale warto ulegać, bo ciekawe rzeczy można zobaczyć (poza złudzeniem, że to wiersz zwrotkowy, z rymami i przerzutnią, jak byk - oczywiście :). Pozdrawiam - Jan P.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się