Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odwiedziny zza światów
na łące pachnącej latem
snuliśmy wspomnienia
ładni szczupli zakochani
wpatrywaliśmy się zauroczeni
dotykaliśmy dłoni czarownych
oddechy przyśpieszone
piękne opalone ciała wzdychały
kąpiel w rzece i te wyścigi
gra w siatkówkę eliminowała
zakochanych nastolatków
zakręconych po szklance wina

tęsknota zawsze
śpi ze mną
czasem z nim

Opublikowano

Miły obrazek w wierszu, uchwyciłaś ładnie kadr lata.
Nasunęły mi się takie uwagi: trzy razy "liśmy" - za dużo,
coś by w tym zamieszać.
"snuliśmy wspomnienia" - bardzo ograne, może wyciąć?
"dotykaliśmy dłoni czarownych"- nie bardzo rozumiem
"piękne opalone ciała wzdychały" - może bez "wzdychały"?
Jeśli przywiązana jesteś do westchnień, to może jakoś inaczej.
"kąpiel w rzece i te wyścigi" - słowo "te" podkreśla wagę "tych wyścigów",
sugeruje ciąg dalszy - wyjaśnienie dlaczego były takie znamienne.
Tyle mi przyszło na myśl, to Warsztat, może coś z tego
Ci się przyda?
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję Droga Babo za czytanie i poswięcenie mi tyle cennego czasu!
snuliśmy wspomnienia" - bardzo ograne, może wyciąć?- wspominaliśmy dzieciństwo
"dotykaliśmy dłoni czarownych"- nie bardzo rozumiem- dotyk tego wybranego
"piękne opalone ciała wzdychały" - może bez "wzdychały"?właśnie za....
- te wyścigi były tylko zabawę.
Serdecznie!
Ann
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Aniu, jakby nie Twój taki na: super kliknięcie i już
już dobrze, to cieszy
pozdrawiam
Grażyna
Mnie także Grażynko cieszy ,,,że czytasz i odpowiadasz!
Dziękuje serdecznie!
Ann

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marcin Tarnowski to jest wzruszające ...
    • @Rafael Marius oto się nie martwię, wystarczy internet:) żartuje, nie wiem co będę robić za pięć lat, może zwiedzać świat :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          Autorzy: Michał Leszczyński plus AI.    Utwór graficiarski   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Ogarniam się chwilą i idę alejką na spacer w rękach drżą niecierpliwie moje flamastry znowu coś zmaluję, czym łezki zamaluję robię arty zatem jestem tutaj monumentem   Góra wymyśliła dzisiaj ważną frazę fraza wpadnie na ścianę i wielkie bum heca jest hecą wcale bynajmniej nie chwiejną hece trzymają moją radość oraz moją chęć (przecież wiecie, że czynię wam zadość)   Ściana fraz codziennie do mnie tęskni i uśmiecha się czekając na pełną nowość już wiem, że zmaluję nań że nie wiem i śmiał się będę że hej, że nie wiem co   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Niektóre środowiska są mazaniu niechętne ściana zowie się im wielkim bałaganiarstwem gdy tłumaczę że to właśnie tak ja sprzątam oni nie wierzą, bo wiara zeń już wyparowała   Esy floresy essy to moje własne jestestwo twoje jestestwo mówi kim właśnie jesteś mam trzy flamastry jestem tutaj aż sobą nie myl poproszę flamastra z dronem   Pokaż mi swoje ręce a wskaże ci zajęcie moje ręce poplamione są penem i farbą i takimi będąc one właśnie są czyste moje ściany wcale nie potrzebują zmywarki   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Nie mam nic do ukrycia rękami w kieszeni spokojnie czekam aż coś któreś się zabliźni ropiejące rany przyschną bliźni będą bliźnimi muszę tutaj krzyczeć, że bielizna nie mielizna   Moje kompo jest z kompa smaku kompotem nie sprawiam kłopotów i gdyby podejmuję gdyby nie było na niby byłoby serio, serio a wtedy tylko zalać się łzami nietaktami   I zapatrzeć się omamami...   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest teraz malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!                  
    • @viola arvensis Violu, bardzo dobry wiersz. A co do papierosów, nigdy nie paliłem, ale jeszcze wcześniej te papierosy nazywały się... "Sporty". Poważnie! To dopiero była tragiczna nazwa :-)       @Berenika97 Każdy to światło ma i za darmo dostał - niech darmo daje. Tylko najpierw musi w sobie poszukać, a jak znajdzie, uwierzyć :-)
    • @Andrzej_Wojnowski   Lepiej ponarzekać na samotność niż doświadczać pustki.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...