Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



możesz kochać jak potrafisz
jadłospisem w blasku ud
pokuszeniem w każdym kącie
grą na flecie prosto z nut

w czterolistnej koniczynie
kochać możesz bez limitu
a czerwonych makach latem
od wieczora aż do świtu

jedno tylko zapamiętaj
miłość dzisiaj bardzo płocha
przegra wszystko bezpowrotnie
ten kto pierwszy powie 'kocham'

Tradycyjnej Parze wpisał się Emil :)
Opublikowano

Grabiczku, serdecznie i bezpowrotnie pozdrawiam i dziękuję za przestrogę.

czemu nie chce brzmieć gamami
sprytnie zwita fletnia pana
zagapiona w ud aksamit
niepoznana, niezaznana

jeśli brzmiała nie do pary
nie dziw się, że już nie dźwięczy
przeszły nocne czary - mary
próżno budzić sen dziewczęcy

zostało wspomnienie słowa
co się zdało kiedyś pestką
milknie w gardle, by od nowa
zabrzmieć resztką
reset
resztką

A resztka niech będzie milczeniem, Grabiczku! Cieplutko, Para:)

Opublikowano

nie każdemu, tu masz rację
tak odpowiem Bolesławie
wiatr pokochał raz akację
słoń pokochał mrówkę w trawie

tak się dziwnie miłość plecie
że jej nitki poplątane
nie odgadnę tego przecie
że na zawsze, że na amen

Dzięki Bolesławie;) Dobrej nocki, Para:) Odwiośniam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



odpuściłbym "głupio" z pierwszego wersu, wtedy płynnie przeszłoby się z tytułu w wiersz
Aniu napiszę tylko, że uwierzyłem wierszowi i jest to komplement:)
pozdrawiam
r
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo klimatyczny wiersz

najlepiej kochać po staremu
całując w sam środek powiek
nowe znaczenie dać imieniu
i słuchać w słów które wypowie

co wieczór oddać hołd Atenie
i słyszeć jak faluje oddech
żyć i pracować być promieniem
świecącym gdy przychodzi człowiek

pozdrawiam Jacek
Opublikowano

Dzięki Rafale: Przemyślę, ale "głupio" ma tu sens! "Mądrze" - rozumnie kochają się zwykli kochankowie, tu chodzi o "szaloną", "niewytłumaczalną", "ślepą" - a to znaczy, że głupio! Poza tym - co ja Ci tłumaczę! Przecie mnie rozumiesz! A może masz rację? Spróbuję. Dzięki, Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ten utwór to mroczny, gęsty od symbolizmu, który balansuje na granicy thrillera psychologicznego i horroru metafizycznego. Można go interpretować na kilku poziomach- od dosłownej historii o seryjnym mordercy, po filozoficzne rozważania o naturze zła i nieuchronności losu. Narrator na początku występuje w roli obserwatora i moralnego sędziego Roberta. Jednak granica między nimi stopniowo się zaciera. Symbol gwoździa i furtki - to zapowiedź naruszenia granic - nie tylko posesji, ale psychiki i ciała. Zło nie przychodzi z zewnątrz, ono „szuka wejścia”.Dziennik staje się autonomicznym bytem. Fakt, że kartki są ciepłe, a atrament pachnie metalem (krwią), sugeruje, że proces opisywania zbrodni jest formą ich przeżywania. Narrator „śni za niego”, co oznacza przejęcie ciężaru czynów Roberta. Dzieci w wierszu pełnią rolę „mediów”, które widzą prawdę ukrytą przed dorosłymi. Córka narratora zadaje pytanie: „czy to, co patrzy przez twoje oczy, też śni?”. Ona już wie, że jej ojciec przestał być sobą. Wiersz kończy się przerażającą konstatacją - zło jest nieuchronne i wyprzedza czas. Fraza o posiadaniu „więcej wspomnień z przyszłości niż z przeszłości” sugeruje, że los narratora został już zapisany. Determinizm? Młotek w szafie i różowy bucik (trofeum) dowodzą, że narrator dokonał już czynów, których jego świadomość jeszcze nie zarejestrowała. Odbicie w lustrze, które nie należy do narratora, symbolizuje ostateczną utratę tożsamości. „Coś” (byt, instynkt, demoniczna siła) przejęło kontrolę nad jego ciałem. Wiersz można interpretować jako studium popadania w obłęd lub jako metafizyczną opowieść o tym, że zło jest zaraźliwe. Narrator, próbując „rozpracować” mordercę, sam staje się jego kontynuacją. Robert nie zamyka drzwi do domu, on zamyka „proces” - przekazanie pałeczki. To pesymistyczna wizja, w której niewinność jest niemożliwa, a obserwowanie potwora sprawia, że sami stajemy się potworem.   Tak to rozumiem, tekst jest niesawity!  
    • @Stukacz Fakt, nie wszystko :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje za liryczność -                                                              Pzdr. Witaj - zgadzam się - trzeb umieć dostrzegać - podziwiać cieszyć się -                                                                                                             Pzdr.serdecznie.
    • @Leszczympewnie tak :) nie wszystko zawsze wychodzi ;)
    • @Stukacz Wiersz jakby nieco wymagał dopracowania :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...