Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niech gadają o amoralności
ty bądź sobą

mówią że jak za młodu
nie wyszalał
energii zebranej
w małych woreczkach
chcianego lub nie
życia
zaszaleje w jesieni
gdy już nie wypada
bo skroń posiwiała
i brew opadła poniżej
uroku osobistego
czy to wstyd będzie
powrót zaniechanego
w zaścianku kołtuna?
pewnikiem
w erze wyznawania miłości
światłowodem
chlebem powszednim

Opublikowano

Witaj Intarsjo, dzięki za pobłażliwośc i wyrozumiałość. masz racje,
kto za młodu się nie wyszumi, na starsze lata już nie umie.
Nie jest już groźny więc ma pozwolenie. Może z niego skorzystam.
Serdecznie pozdrawiam.

Opublikowano

Wszystko zrozumiałem oprócz intencji Autorki; jest w tym zachęta do szaleństwa w jesieni czy też jego potępienie? Dostosuję się... W niecierpliwym oczekiwaniu na wyjaśnienie pozdrawiam i gratuluję poruszenia dotyczącego mnie tematu...

Opublikowano

Tak, najważniejsze być sobą w każdej sytuacji, czy wczesną wiosną swego życia, czy też późną jesienią.
Ważne by nie zaprzedać się sztucznym intencjom obłudnego świata.
Ja to tak odebrałem, bo życie ostatnio nie pozwala mi być sobą...
Intarsjo serdecznie pozdrawiam, Janek.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka  każda interpretacja jest dla mnie zawsze barodzo wartościowa. Dziękuję za Twoją i za to że zajrzałaś.    @Charismafilos to co nieuchwytne od zawsze we mnie pulsuje.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ładnie to ująłeś. Dziękuję za słowo.
    • @P.Mgieł   To jest wiersz, który działa jak sen, z którego nie możesz się obudzić. Świetne wersy - "drzwi nie oddzielały dwóch przestrzeni, oddzielały dwa złudzenia". Wiersz jak horror - "to coś było w środku od zawsze" - robi wrażenie.
    • @zawierszowana ogromna szczerość i... cholernie trudne emocje... odwagi!
    • Uzależniają mnie rzeczy, które nie powinny widzę w nich piękno, które nie powinno w nich być  widzę piękno w stresie,  który jest ze mną od początku  widzę go obok mnie, gdy zasypiam w ciemności  jako postać, stojącą w rogu mojego pokoju   Przyzwyczaiłam się do ciągłego uczucia ucisku napięcia  i wzburzenia, które są we mnie  odkąd pamietam   chodzi za mną krok w krok, bez przerwy goni mnie ciągły lęk, który sprawia, że odlatuje zatapiam się w nim coraz głębiej  coraz bardziej zaczyna mi się podobać  ten nieprzerwany ciąg,  którego się nie pozbędę,   bo uzależniłam się  Od złego samopoczucia, które powoli z dnia na dzień  stawało się  częścią mnie…  
    • @Kuba Maryszczak   Widzę tu teatr nie od sceny, tylko od lóż, gdzie siedzą ci, którym cudze cierpienie smakuje jak dobre wino. Publiczność nie przyszła się wzruszyć, ona przyszła się... najeść. "Qu'il nous nourisse de suffrance" - niech nas nakarmi cierpieniem. Im bardziej aktor się męczy, tym lepiej smakuje wino. Ten refren "Encore, Encore" brzmi coraz bardziej złowrogo z każdym czytaniem - jak rozkaz. Niezwykle ciekawa jest strofa o spojrzeniu za trybuny. Światło, które powinno dawać nadzieję, jest tutaj „złudne”. Świetne są te wersy - "Nim do swych wrócą villi - Ktoś inny Ich będzie oglądać." To genialne memento mori. Hierarchia w teatrze świata jest płynna - dziś jesteś jurorem, jutro będziesz sądzony. Dla mnie to bardzo ciekawy wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...