Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeciskam się
między palcami
Twoich gorących dłoni
bezładnym dotykiem
zapamiętania

/jakby rozum odmawiał posłuszeństwa/

stanęłam
na rozstajach dróg
i z Tobą
iść nie chcę
i bez Ciebie
nie mogę

/a mówiłeś że wierzysz w cuda /

wiem
że nasz paszport
nie jest ważny
do końca świata
ale poczekaj

zgubiłam
kamizelkę ratunkową
dla dwojga

Opublikowano

Coś w tym jest :)
Fragmentami bardzo ładnie i mądrze napisane:
stanęłam
na rozstajach dróg
i z Tobą
iść nie chcę
i bez Ciebie
nie mogę
-> tylko darowałbym sobie to 2x i, zupełnie zbędne.

Ale miejscami troszkę bełkotliwie:
bezładnym dotykiem
zapamiętania (palce,dłonie,dotyk -> trochę za dużo podobnych wyrażeń)

Nie wiem też czemu służą te /(...)/

Ogólnie: nieźle, ale warto jeszcze nad tekstem popracować :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

Witaj Jano,

dla mnie środek najlepszy! Początek zbyt melodramatyczny (słuchaj Coolta :)
To, co w nawiasach, chyba niepotrzebne - lepiej skupić się na głównym wątku.
Wiesz, ta rozmowa jest o ważnych sprawach, ale nie można o wszystkim napisać w jednym wierszu - tak myślę.

pzdr. bezet

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @orkan11   Widzę w tym wierszu kogoś, kto naprawdę lubi to, co robi.  To ciepły i piękny wiersz - czuć w nim kogoś, kto znalazł sens w towarzyszeniu innym, pewnie w pracy z ludźmi (dziećmi?). To „podążanie na gapę" i „bezbronny uśmiech" są bardzo obrazowe. 
    • @Berenika97 to kawał gęstej, dusznej, brutalnej, dobrej poezji.  Siła wyrazu Twojego słowa jest bardzo odczuwalna. Tutaj jest dosłownie wszystko:   1) Ból, nie tylko fizyczny, ale i psychiczny, emocjonalny, taki który zgniata od środka. 2) Dymanika — pulsowanie, palenie, pękanie, falowanie...  3) Bardzo mocna, sugestywna puenta.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A powyższa strofa to dla mnie clou wiersza. Zamykasz w niej niemal wszystko to, o czym pisałam wyżej; falowanie, ból, męczeństwo...  Gratuluję nie tylko wiersza, ale i wyczucia, bo tutaj łatwo można było przekroczyć cienką linię i zamiast falować, pulsować i pękać, po prostu zapaść się w banał. Twój kunszt i nos nie zwiódł Cię na manowce. Dobrze było znów poczytać Autorkę. Pozdrawiam.    
    • @Proszalny   czytam nie tłumacząc zostawiam słowa tam gdzie są - na powierzchni metr wody to dużo i mało   nie sięgam dna żeby nie mącić
    • Przyciągnął tytuł i to do niego tak zwyczajnie puszczam oko ;) Treść w porządku.  Jestem kimś obcym — jestem ogrodem... Widać i czuć przemianę jaka w się w peelu dokonała, choćby na chwilę, ale jednak. Pod sam koniec robi się smutno. Mam wrażenie, że peel zbyt mocno wszedł w rolę i teraz ciężko z tego stanu wyjść. Czuje przesyt, albo samego siebie i tego kim się na tę krótką chwilę stał, na co sobie pozwolił, albo przesyt tego, co wokół. To co się nagromadziło, stało się ciężarem. Strefa komfortu  była okamgnieniem. Tak sobie poczytałam. Pozdrawiam. 
    • @Proszalny   To naprawdę mocny tekst, napisany z dużą samoświadomością i z wyraźnym bólem egzystencjalnym. Spełnienie potrafi boleć bardziej niż brak. Dla mnie, na obecnym etapie życia, konkluzja  jest również zaskakująca.  Świetna proza.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...