Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Musisz wiedzieć, że fascynacja ciałem kobiety wynika z priorytetów potężnej Natury, która w trosce o przetrwanie gatunku uwikłała samca w doprowadzający do obłędu popęd seksualny. To nie ma nic wspólnego z uprawianiem seksu, nierządu, czy... pomidorów. Z tej zabawy ma się urodzić następny człowiek.
I o to chodzi podstępnej Naturze, a że przy okazji, przedstawiciele odmiennych płci, pobawią się trochę sobą i swoimi narządami, to właściwie jest już produkt uboczny zabawy w życie, które nie wiadomo skąd przyszło, i jak długo potrwa. Toteż zapobiegliwa Natura, troskę o zachowanie gatunku, zaprogramowała w każdym żywym organizmie, czyniąc z tego misterium szaleństwo i fascynację, które napędza się samo, jak laska plutonu uwięziona w reaktorze; nie bez kozery nazwanym jądrowym, bo jądro to symbol życia, zaś dwa jądra to już mała fabryczka życia. Życia, którego nic nie jest w stanie powstrzymać.Czy teraz już wiesz dlaczego będziesz tak stuknięty na baby, jak twój ojciec i większość facetów? Erotomanem, tak naprawdę, jest w większym lub mniejszym stopniu prawie każdy mężczyzna, erotumanem zaś jest ten, który nie potrafi z tego korzystać i niezdrowo tłumi w sobie zew krwi. Chciałbym, abyś w przyszłości uprawiał profesjonalny, drażniący zmysły seks a nie potajemnie, chaotyczną masturbację, obłożony gazetami porno po 4,5 zł za sztukę.
I to, co teraz ci powiem, zapamiętaj sobie do końca świata! Nie możesz mi tego NIGDY zrobić i nie możesz mi tego NIGDY powiedzieć: Tato, jestem pedałem.
Co się tak zsępiłeś, jastrzębiu jeden? Wiem o czym myślisz. Nie martw się. Jeszcze jest sporo młodych, pięknych kobiet, które nie szukają tylko pieniędzy i dostatniego życia. Najpierw naprawdę kochają, a dopiero potem starają się odzyskać to, co straciły zakochując się nieopatrznie w gołodupcu. I tacy faceci jak ty wychodzą ze skóry, żeby miały to co chcą. I to też jest dobrze. Życie kręci się dalej i nikt nie wie gdzie jest hamulec od tej karuzeli. I o to tu chodzi.
Czy zastanawiałeś się nad tym dlaczego damski tyłeczek tak fascynuje męską wyobraźnię? Można do tego podejść naukowo, ale zawsze wszystko ma gdzieś swoje racjonalne początki. Kobiety są na tyle sprytne, że tym zmysłowym rezerwuarem tłuszczyku przeznaczonym przez Naturę jako awaryjne źródło zaopatrzenia w niezbędne składniki do życia dla przyszłego dziecka, mamią łowców erotycznych doznań, rozbudzając im fantazję do niewyobrażalnych granic, powodujących w efekcie przegrzanie mózgów i nie tylko. Są kobiety, które potrafią to bezwzględnie wykorzystać do realizacji swoich zamierzeń - tych mniej ważnych i tych najważniejszych.
A teraz uważaj i wbij sobie do głowy tę kolejność. Ta kobieca tylna część ciała, jako strefa erotyczna, mocniej umieszcza się w zmysłach samca niż piersi i inne przepyszne wynalazki, których szczodra Natura nie poskąpiła kobietom. Damskie piersi były w światowym malarstwie i rzeźbie akcentowane słabiej niż pośladki, czego dowodem jest chociażby przepiękny fresk sufitowy w Watykanie, dzieło Rafaela "Grzech pierworodny"(1509-1511). Nie oznacza to oczywiście, że piersi z tymi swoimi bezczelnie zadartymi noskami i podniecającą gęsią skórką, przeznaczone do karmienia dzieci, kojarzą się mężczyznom przede wszystkim z macierzyństwem. Natura celowo zafascynowała mężczyzn kobietami. Ta fascynacja nie zmieniła się i dzisiaj. W czasach rococo kobiety ściskały talię, aż do omdleń, aby uwydatnić to, co znajdowało się pod nią, a dzisiaj, obcisłe, nowoczesne blue jeans, czy hot panty, jako damskie akcesoria są zawsze serdecznie witane. Nawet obszerne dekolty prowokują swym wyglądem, bo w dużym uproszczeniu przypominają tak naprawdę... damskie pośladki. A to wszystko po to, żeby zagrać otumanionemu samcowi na wyobraźni i tym wszystkim mężczyznom, którzy twierdzą, że kobieta właściwie z przodu ma jedynie oczy(!)
Co się tak śmiejesz, myślałeś, że twój zgred, to jakiś cienias? Jak chcesz być prawdziwym ekspertem kobiet, to musisz się wiele uczyć, jak ja. Ta nauka nie kończy się żadnym dyplomem, ale pozwoli ci wybrać partnerkę na całe życie, którą z roku na rok będziesz kochał coraz mocniej i mocniej, aż do śmierci. A ona ciebie. Twoją matkę szukałem 8 lat. W dwa miesiące potem jak ją znalazłem, proboszcz parafialnego kościoła zapisywał datę naszego ślubu.
Jestem już z nią 20 lat. Co ci będę opowiadał. Sam widzisz co się dzieje. Pięciu minut nie mogę bez niej wytrzymać. I już sam nie wiem, czy najpierw zwariowałem a potem się w niej zakochałem, czy kocham ją tak mocno, aż w końcu oszalałem z miłości do niej.
Psssst! Ona jest w pokoju obok...
Pamiętaj, gdyby pytała o czym tak po nocach gaimy, to powiedz, że przepytuje cię z lektur do matury. Chłopie, tak naprawdę, to najważniejszą lekturą dla ciebie jest twoje życie. Piszesz ją sam, a czytasz do śmierci. Tu nie ma powtórek i czarodziejskiej gumki. Ba, czasami pisze się sama, czy tego chcesz, czy nie.
Pisz tę księgę mądrze i wyciągaj wnioski z każdej lekcji, żebyś nie musiał potem płakać przy czytaniu niektórych rozdziałów.
No dobra, lecimy dalej, bo późno się robi.
Każde pokolenie zostawia po sobie ślad istnienia. Dotyczy to tak mody, obyczajów, jak i stylu życia. Dzisiejsza generacja też daje upust w lansowaniu kultury ciała i w sposobie ubierania się. Te nisko osadzone na damskich biodrach spodnie są zupełnie bez znaczenia. Największe wrażenie ma wywoływać spory kawałek widocznego biodra i pępek, od którego do paska spodni jest potwornie dużo miejsca. Gdzie do cholery są te majteczki? I czy w ogóle są. Jeżeli tak, to jakie muszą być małe, skoro wiadomo, że są a ich nie widać. Tak, to prawda. Są takie małe, że nie mogą z pewnością wszystkiego zasłonić, ale na tyle duże, żeby otrzeć pot z czoła uwikłanego w szybko przesuwające się obrazy erotyczne ustrzelonego samca. Mówię ci, to działa. A najbardziej działa na wyobraźnię, to czego nie widać. I o to chodzi. Paraliż umysłowy, ściskoszczęk i trudny do opanowania ślinotok. Beztroski testosteron szyderczo pustoszy resztki zdrowego rozsądku, a kluczyki od mercedesa stojącego na pobliskim parkingu, nagle mają za mało miejsca w kieszeni. Trafiony samiec teraz będzie tygodniami przeszukiwał rykowisko, a mądre i sprytne samice mają niezłą zabawę i nie tylko.
Zastanawiałeś się dlaczego Afrykanki mają takie, oprócz tego,że lśniące i czarne, sympatycznie zadarte pośladki, tak zmysłowo odstające od reszty ciała? To proste. Setki lat, afrykański zwyczaj wyściełania pod kobiecymi pośladkami rozmaitych wzmocnień i usztywnień, spowodował, że geny z czasem to zapamiętały i tak ukształtowały ciało że, pośladki Afrykanek do dziś drwią sobie z grawitacji, mieszając pod deklem niejednego rozanielonego mudżachedina, rozpalonego seksem jak cęgi kowala ogniem.
Natura jest potężna i konsekwentna. Dam ci jeszcze jeden przykład na to co potrafi przechować gen przez tysiące lat w behawiorystycznych zwyczajach takiego na przykład psa. Popatrz czasami jak robi to nasz pies, kiedy kładzie się na swoim posłaniu, na ulubionej i miękkiej poduszeczce? Dlaczego kręci się kilka razy w kółko przed położeniem się na to przecież wygodne miejsce? Coś mu przeszkadza? Nie. Kręci się tak, bo tysiące lat temu, jego pra - przodkowie, którzy zamieszkiwali w lasach przy ludzkich osadach, w ten sposób ugniatali wysoką trawę przed położeniem się do snu. To nieprawdopodobne jakie informacje potrafi przechowywać w sobie gen. Nie inaczej było z ludźmi, których istnienie i ewolucja jest również zdeterminowana ustawicznie mieszającymi się genami. Akt seksualny wczesnych przodków Homo sapiens odbywał się w pozycji od tyłu i tę część ciała zapamiętał najlepiej twój pra-pra dziadek, który uganiał się po jaskini za twoją wystraszoną pra-pra babcią.
Upłynęły tysiące lat a może i więcej, zanim kobieta położyła się przed mężczyzną na plecach. Niestety, a może na szczęście, stare zwyczaje i fascynacje są ciągle aktualne, i drażnią zmysły na tyle dobrze, i skutecznie, że nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać mechanizmów ewolucji-życia i śmierci.
Czy wiesz dlaczego mężczyzna puszcza kobietę najczęściej przodem? Nie tylko z dżentelmeńskiego obowiązku. To świetna i niewinna okazja do wzrokowej penetracji tej małej fabryczki kremu i czekolady. I niestety, co trzeba przyznać, kobieta z tyłu prawie zawsze lepiej wygląda niż mężczyzna z przodu. Przyznają to sami panowie zresztą, co czasami nie przeszkadza puszczać im panie nie tylko przodem, ale niestety i... kantem. Tak jak w sporcie.Orzełek? Reszka? A nierzadko i kant.
Ta fascynacja kobiecymi wdziękami nie zmieniła się i dzisiaj. To ciągle to samo uczucie, ale oczywiście w bardziej cywilizowanej formie. Wideoclipy, czy pokazy mody, to wyrafinowane inscenizacje, gdzie główną rolę gra właśnie ta niesamowita część ciała kobiety. Kto zajmuje się najczęściej modą, show biznesem, muzyką? Jak myślisz? Oczywiście, że mężczyźni. Jakże by inaczej. Kawałki materiału, skąpe paski eterycznych tkanin, umieszczone na tych kiwających się cudach, są zaprojektowane w przemyślany sposób i skutecznie pobudzają wyobraźnie reszty świata. A potem to już tylko lawina rozmaitych sygnałów molekularnych, których sprawcą jest testosteron, doprowadza bezwolnego samca do stanu, w którym prawie wszystkie zmysły zostają zastąpione przez jeden potężny i gwałtowny popęd. To właśnie jest seks.
W różnych częściach i kulturach świata, erotyczne regiony damskiego ciała są różnie postrzegane i akcentowane. Jeżeli w Ameryce seksualnym fetyszem nr1 są piersi, to w Brazylii niezaprzeczalnie króluje damski tyłeczek, podobnie jak w dżungli tam-tamy.To język bez słów, ale jakże wymowny i osobliwy. W Europie natomiast, na wzór amerykański, zakompleksione kobiety, upychają bez opamiętania pod piersi te śmieszne sylikonowe woreczki zamiast zająć się właśnie siedzeniem. Tak, jak na przykład gwiazda pop i aktorka w jednej osobie, Jennifer Lopez, która poprawiła chirurgicznie swoje okrągłości na pośladkach nie z myślą o wygodnym siedzeniu przed telewizorem z miską chipsów, lecz po to, by fascynować tzw. wzrokowców, do których niewątpliwie należą mężczyźni. Na dobitkę ubezpieczyła swoje miękkie i urocze zakończenie pleców na okrągłą sumkę 300.000.000dol.!
Nie chowaj głowy pod poduszkę. Wiem o czym teraz myślisz, ty niepoprawny erotomanie, zbereźniku i fetyszysto. Chociaż raz w życiu, tylko na pół godzinki, zamienić się w siodełko od osobistego roweru J.LO. i wybrać się z nią na przejażdżkę. To genialne, ale niestety nierealne. No cóż, marzenia nic nie kosztują i stać na nie prawie każdego. A teraz krótkie podsumowanie, bo widzę, że ci żuchwy chodzą i nie nadążasz z połykaniem śliny.
Znaczącym aspektem w tym niezwykłym zjawisku Natury, której kobieta jest bez wątpienia tą piękniejszą częścią i kto wie czy nie najważniejszą, to prowokacyjne bujanie pośladkami, drażniące męskie zmysły i wywołujące z pewnością silne asocjacje.
Ale ci dzisiaj nakładłem do tej łepetyny... Oj, nie zaśniesz szybko. A zatem... dobranoc. Pchły na noc, a marzenia pod poduchy. Jutro opowiem ci o kilku skutecznych sposobach jak można zdobyć kobietę i wbrew jej woli rozkochać ją w sobie, na długie, długie lata, i utwierdzić w przekonaniu, że jesteś tym, na którego czekała całe swoje młode życie.

Opublikowano

Właśnie rozkręcam interes życia! Słomki-peniski dla kobiet po trzynaście zeta za dwie sztuki, to o sześćdzieśiat trzy grosze taniej niż w seks-shopie! Słomka ma standardową długość 22cm, przy czym sam penisek (bez rozciągania) ma 6cm długości i 3cm szerokości. kobiety kupują to na potęgę: na próbę,na wieczorki panieńskie, po rozwodach, kłótniach i na gigancie. Pytam się, który gen za to odpowiada? No który?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Najgorsze są niekontrolowane mutacje genów.
Mutacje - są to nagłe, skokowe, bezkierunkowe zmiany w DNA organizmu. Osobnik ze zmianami w DNA nazywa się mutantem a czynniki wywołujące mutacje to mutageny. Mutacje genowe dotyczące tylko jednej zasady nukleinowej noszą nazwę mutacji punktowych. Mutacje dotyczące sekwencji kodujących dzieli się na mutacje synonimowe, czyli takie, które nie zmieniają sensu zapisu informacji genetycznej, mutacje zmiany sensu gdzie kodowany jest inny aminokwas, co powoduje zmianę właściwości powstałego białka, mutacje nonsensowne, w których następuje zmiana kodonu determinującego określony aminokwas na kodon terminacyjny kończący proces translacji i w konsekwencji dochodzi do skrócenia łańcucha polipeptydowego. Mutacje genowe mają charakter recesywny a bardzo rzadko dominujący. Mutacje są bardzo ważne i odgrywają bardzo ważną rolę w ewolucji jako główne źródło zmienności.
Mówiąc prościej, genem odpowiedzialnym za nonsensowną sytuację na rynku erotycznym i dobrze sprzedających się słomkach, jest gen redukujący ilość testosteronu u samca, który traktuje kobietę zbyt instrumentalnie, nie ma pojęcia o budowie kobiety i tych wszystkich strefach, które otwierają bramy raju. Zagoniony samiec, gadżetoman, znający się bardzo dobrze na budowie swojego samochodu nie jest w stanie poznać dokładnie budowy swojej kobiety. Wobec tego kobieta poszukuje surogatów, zastępujących substytut naturalnego prężnego członka i zaspakaja się na żądanie wobec faktu, że mąż właśnie wyszedł na mecz z kolesiami. Potem słomkę zastępuje sąsiad lub kolega z pracy, z którym spotkała się przypadkowo przy myciu filiżanki do kawy.
A potem to już leci, bo jak mawia Archimedes: ciało puszczone w ruch puszcza się stale.
A rogaczy rzesze nieprzeliczone potrącają się na ulicy, nie wiedząc nawet że są "szwagrami" jednej kobiety. Kobieta oprócz ciała ma jeszcze duszę i tam się właściwie wszystko zaczyna. Nie dotyczy to oczywiście kurew. Co mógłbym Ci jeszcze Marcinie powiedzieć. Całe życie o wszystko trzeba walczyć a o uczucia, to najcięższe pojedynki, ale za to jakie potem łupy słodkie...
Ciężko teraz o prawdziwych facetów, a ta reszta, która została z dobrych czasów nie może obsłużyć normalnie wymagających kobiet, bo poczet ich nieprzeliczony... hahaha
Pozdrawiam serdecznie :)
Opublikowano

Tak, tak Jebaka ograniacza testosteron i może niesłusznie.
Tato! Ja chcę drugą część. Chcę tę część, o której piszesz na końcu. I co z tego, że jestem córeczką?
Rozprawa to zaiste godna i autentyczna. Momentami subiektywna, ale właśnie o to biega.
A warsztat to Ty masz.

Opublikowano

He he he! Uśmiałam się z tego "naukowego" wykładu, jak tez i z tego, co napisałeś do Marcina E. Najzabawniejsze jest to, co mężczyźni myślą o kobietach i jak nas widzą. ;-)))))
Tak naprawdę zgadzam się tylko z tym, co napisałeś gdzieś przy końcu wykładu dla Merlina i co akurat jest bardzo smutne, w dodatku potwierdzone przez prawdziwą naukę: "Ciężko teraz o prawdziwych facetów, a ta reszta, która została z dobrych czasów nie może obsłużyć normalnie wymagających kobiet, bo poczet ich nieprzeliczony..." To prawda, faceci się degenerują i jest Was coraz mniej.
A wzrokowcami są przede wszystkim kobiety, a nie Wy. Ale to tak nawiasem. :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Abi wyciągnęła list ze skrzynki pocztowej, a delikatna faktura koperty w dłoniach przywołała uczucie czegoś niemal sakralnego – przesyłka była starannie przygotowana, a pismo tak piękne i precyzyjne, że od razu można było wyczuć w nim emocje nadawcy. List zaadresowano do Noela.

      – Ciekawe, od kogo…? – mruknęła do siebie, obracając kopertę w dłoniach z lekką nutą zazdrości. „Może od koleżanki? A może od kogoś, kogo kocha?” – zastanawiała się.

      Przez głowę przemknęła jej nieoczekiwana myśl: „Do tej pory nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo polubiłam Noela…”

      Łączyła ich niewidzialna więź. Czasem wystarczyło jedno spojrzenie, by wszystko zrozumieć. Takie milczące porozumienie, które nie potrzebowało słów.

      Po powrocie do domu położyła list na stoliku w holu, ale ciekawość nie dawała jej spokoju. Postanowiła jak najszybciej przekazać go adresatowi.

      – Pójdziemy na spacer, co? – zwróciła się do Lisy, a ona natychmiast podniosła głowę, merdając ogonem w odpowiedzi.

      Już od dawna planowała założyć tę piękną błękitną sukienkę kupioną razem z Zoe, ale jakoś nigdy nie nadarzyła się odpowiednia okazja. Spotkanie z Noelem wywoływało lekkie drżenie jej serca i zdawało się doskonałym powodem do założenia kreacji.

      Przyjaciółki niedawno były na zakupach i kiedy Zoe dostrzegła w oknie wystawowym to cudo, wykrzyknęła z zachwytem:

      – Koniecznie musisz ją mieć! Gdy Noel cię w niej zobaczy, oszaleje z zachwytu!

      Abi uśmiechnęła się lekko, przeglądając się w lustrze. Już sama świadomość, że Noel zobaczy ją w zwiewnej sukience, a nie w szpitalnym uniformie, sprawiała, że jej serce podskakiwało z radości. Czuła w sobie coś więcej niż zwykłą radość – subtelny dreszcz sugerujący, że zaczyna jej zależeć na tym, by spodobać się właśnie jemu.

      Postrzegała Noela jako sympatycznego, ciepłego i wesołego chłopaka. Nie mogła dokładnie określić, co najbardziej przyciągało ją do niego – czy była to jego aura, dostrzegała podczas procesu zdrowienia i nabierająca powoli pięknych, delikatnych odcieni, czy może po prostu rodząca się między nimi więź. Każde spojrzenie, każdy drobny gest Noela sprawiały, że serce Abi zaczynało bić szybciej, a w jej głowie rodziły się ciche pragnienia.

      Zoe żartowała z typową dla siebie lekkością: „Właśnie tak jest, kiedy się kogoś kocha”. Abi uśmiechnęła się pod nosem, wiedząc, że jeszcze nie jest gotowa przyznać się do swoich uczuć, nawet przed sobą. Przecież nigdy wcześniej nie kochała w ten sposób – oprócz rodziców, ale to zupełnie coś innego. Klark był dla niej bardziej jak przyjaciel i opiekun, dawał poczucie bezpieczeństwa. Z Noelem czuła delikatną iskrę sympatii, może nawet pierwszy płomyczek miłości, której jeszcze nie odważyła się w sobie odkryć.

      Szła teraz dumnie ulicą, trzymając Lisę na smyczy, a w jej wnętrzu tliło się ciche podekscytowanie. Czy naprawdę zauważał jej drobne gesty? Czy dostrzegał radość, którą emanowała, czy to tylko jej wyobraźnia, podsycana ciepłem emocji? Wszystko wydawało się możliwe, a ona pozwalała sobie na tę subtelną euforię.

      Promieniowała szczęściem i spokojem, każdy krok niósł poczucie harmonii i nadziei. 

      „Tak mogłoby być wiecznie” – pomyślała, pozwalając sobie na krótkie, słodkie marzenie o tym, że świat wokół niej zawsze będzie tak pełen ciepła i drobnych radości.

      Kiedy dotarły do kliniki, Abi poczuła lekkie mrowienie w brzuchu. 

      Pewnym krokiem weszła do pokoju Noela, a jej serce przyspieszyło rytm. Lisa podskoczyła radośnie, witając się z chłopakiem, a potem spokojnie usiadła, obserwując panią z uważnością typową dla swojego wrażliwego charakteru.

      – Cześć, Noel – powiedziała cicho, uśmiechając się, choć nie mogła powstrzymać lekkiego drżenia w głosie. – Mam coś dla ciebie…

      Noel nie mógł powstrzymać zachwytu, kiedy ją zobaczył:

      – Dzień dobry, księżniczko! Co zrobiłaś z moją przyjaciółką?

      – Wariat! Halo, to ja, ta sama Abi – odparła radośnie, siadając przy łóżku.

      – Niby ta sama, a jednak inna… – Uśmiechnął się rozbrajająco.

      Uśmiech Noela był pełen zachwytu, niemal nieziemski. W jego oczach pojawiła się czułość i podziw, jakby zobaczył coś najpiękniejszego na świecie.

      Abi podała mu przesyłkę

      – Zobacz, to może być coś ważnego.

      Patrzyła, jak powoli chwyta kopertę, jak wpatruje się w jej oczy, szukając wyjaśnienia, zanim jeszcze przeczyta słowa adresowane do niego.

      Noel zaczął powoli czytać list, jego wzrok ślizgał się po starannym, pełnym emocji piśmie. Abi stała tuż obok, widziała, jak na jego twarzy pojawia się kalejdoskop uczuć: zaskoczenie, wzruszenie, a gdzieś w tle – delikatna nuta radości i ulgi. Dawno tłumione emocje zaczęły przebijać się na zewnątrz, a każda z nich potwierdzała wagę tego, co trzymał w dłoniach.

      Kiedy przeczytał ostatnie słowa, jego ręka opadła bezwładnie na łóżko, a oczy zaszkliły się. Spod powiek powoli spływały łzy, które łagodnie sunąc po policzkach. Nie był przygotowany na taką wiadomość – wyznanie łączące w sobie skruchę, miłość i nadzieję.

      Widząc jego wzruszenie, Abi pochyliła się nieco, delikatnie obejmując jego dłoń swoimi palcami. 

      Poczuła nie tylko współczucie, lecz także coś głębszego, ciepłego – sympatię, która zaczynała przekształcać się w subtelną bliskość. W tej chwili nie musiała wypowiadać słów, bo wszystko, co czuła, było wyraźnie obecne w jej spojrzeniu, w delikatnym uśmiechu, w sposobie, w jaki delikatnie trzymała jego rękę.

      Noel spojrzał na nią i odnalazł w jej oczach bezpieczeństwo, zrozumienie i ciepło, którego brakowało mu przez całe życie. I choć dopiero odkrywał własne emocje, to Abi poczuła, że ta chwila – ich wspólna, cicha bliskość – staje się początkiem czegoś niezwykłego.

      – Wszystko dobrze? – zapytała łagodnie, a w jej głosie pobrzmiewała troska i subtelna nuta ciepła.

      – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę.

      Kochany Syneczku.

      Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. 

      Nawet nie wiem, czy będziesz w ogóle chciał go przeczytać. Masz pełne prawo podrzeć go i wyrzucić już teraz. Żywię jednak cichą nadzieję, że zrobisz to dopiero po doczytaniu do końca. 

      Tak trudno mi ubrać w słowa to, co czuję. Pragnę tylko, żebyś wiedział, jak bardzo mi przykro. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak mocno zraniłam Cię swoim nagłym odejściem. Wtedy postrzegałam tę kwestię zupełnie inaczej i najważniejsze było dla mnie moje szczęście. 

      Dzisiaj już wiem, jak bardzo byłam samolubna i obojętna na uczucia innych. Odchodząc od Was popełniłam największy błąd mojego życia, ale czasu już nie cofnę i muszę żyć z tą świadomością do końca moich dni. 

      Nie proszę o przebaczenie, bo na nie nie zasługuję. Chcę tylko, żebyś wiedział, że cały ten czas byłeś zawsze w moim sercu, jako jedyna i prawdziwa miłość mojego życia. Brak kontaktu z mojej strony podyktowany był olbrzymim wstydem za czyn, którego się dopuściłam. Przez te wszystkie lata czułam się niegodna Twojej miłości, ale nosząc Cię w sercu żywiłam nadzieję, że wiedzie Ci się dobrze i że jesteś zdrowy. 

      Już od dawna zbierałam się na odwagę, by nawiązać z Tobą kontakt i pomógł mi w tym sen, który bardzo mnie zaniepokoił. Nie mogłam już dłużej zwlekać. 

      Nie wiem nawet, czy jeszcze mieszkasz z tatą, czy się przeprowadziłeś... 

      Ja nie jestem już z tym mężczyzną. Wynajmuję teraz mieszkanie w kamienicy mojej przyjaciółki Mai, zapewne ją pamiętasz. 

      Jest jeszcze coś bardzo ważnego, co powinnam powiedzieć Ci już dawno temu. Masz przyrodnią siostrę Karin, ona wie o Twoim istnieniu i często pyta o Ciebie. Moim jedynym marzeniem jest, żebyście mogli się kiedyś spotkać, poznać i porozmawiać. Odebrałam Wam tyle pięknych i szczęśliwych lat razem, ale może nie wszystko jeszcze stracone…

      Kocham Cię bardzo

      Mama

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...