Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jako mały chłopiec kochałem się w zakonnicy
usiadła mi nawet na kolanach, ale wtedy
nie myślało się o błonach ani dziurach
w niebie - przy ogólnym rozrachunku
to chyba bez różnicy,

lecz prawdziwe możliwości gatunku uświadomiłem
sobie nieco później. człowiek to potrafi:
dziewięć siedemdziesiąt dziewięć na setkę,
mniejwięcejstotrzydzieścitysięcynasekundę
robi wrażenie. wystarczy dobrze wycelować
odpowiednio przymierzyć a nawet
w sukience będzie mi do twarzy.

potem czekałem tylko na pierwszy śnieg
i pocałunek dziewczyny z piegami na nosie.

śnieg spadł, a dziewczyna
już mi się nie podoba.

ze wszystkich ironii tego świata
wybieram życie i chłopców
pod niebem dryfujących na trumnie.

Opublikowano

Oj! Oj! - ty sam jesteś wielką przenośnią... To bardzo miłe, że ktoś wyraził swoją opinię. W pierwszej wersji wiersza było 9,76, ale przypadkiem usłyszałem w telewizji, że ten rekord jest nie ważny. Oj! Oj! szkoda mi po prostu słów... krytyk to z ciebie nie będzie, ale bawmy się dalej, zaczyna mi się podobać. Coś czuje, że więcej bedziemy do siebie pisać. Mam nadzieje, że również będziesz się dobrze bawił...
Napisz mi swoją definicję przenośni, metafory - jak tam wolisz, bo albo jesteś ślepy, albo zwyczajnie głupi. Czekam na dalszą krytykę... blink.gif

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano

O ile Oyey w tych swoich komentarzach zgrywa często gęsto wielkiego poetę (sam już nie wiem, czy na serio), o tyle Pan, Panie kieszonkowcu, mówi tak, jakbyśmy wszyscy tu byli kompletnymi idiotami... Pana ton i stosunek do ludzi bardzo mi się nie podoba i jakkolwiek wspaniałe weirsze Pan stworzy, tak nigdy nie zyska Pan w moich oczach uznania, chociażby za traktowanie wszystkich z góry. Pana postawa czyni Pana komentarze niegodnymi uwagi, niestety. Jeżeli chce Pan przebywać między ludźmi i jeżeli rzeczywiście jest Pan takim znawcą wszystkiego, to proszę się zniżyć do naszego poziomu, ale nie traktować nas jak raczkujące dzieci, nie patrzeć na nas z pobłażaniem i kiwać głową... Trochę wyrozumiałości dla gorszych od siebie. Mogę zapytać Pana o wiek?

Opublikowano

taaak.... pięknie, widzę że nam tu ciasto wyrasta dorodne:)
lubię mocne słowa
sama chyba zmiękłam już na starośćsad.gif
co nie znaczy, że sie z Dawidem nie zgadzam...
ale i tak nie jestem tu po to, żeby komentowac zachowanie, jak jakiś klawisz
prosto, logicznie: za wiersze wielki plus u mnie
pokrętnie, irracjonalnie: trzeba nie być grzecznym:)
pozdrawiam:)

Opublikowano

Drogi Dawidzie, poniekąd masz rację, ale nie proś mnie do zniżania się do czyjegoś poziomu. Jeżeli ta strona ma na tym polegać, to nie ma ona nic wspólnego z artystami - poetami, a ze zwykłymi grafomanami. Ja osobiście znalazłem kilka tekstów godnych uwagi czy też błyskotliwych "postów", ale odnoszę dziwne wrażenie, że Pańskie do nich nie należą. Udostępniam wam tutaj troszkę porządnej, współczesnej poezji i słyszę od Pana Ojeju (czy jak mu tam), że się na poezji nie znam... Na szczęscie polubiłem tu kilka osób i jeszcze chwileczkę tu zabawię... wink.gif

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano

[QUOTE]Drogi Dawidzie, poniekąd masz rację, ale nie proś mnie do zniżania się do czyjegoś poziomu. Jeżeli ta strona ma na tym polegać, to nie ma ona nic wspólnego z artystami - poetami, a ze zwykłymi grafomanami[/QUOTE]


prawda, prawda

ale

[QUOTE]słyszę od Pana Ojeju (czy jak mu tam), że się na poezji nie znam... [/QUOTE]

a przedtem

[CODE]Udostępniam wam tutaj troszkę porządnej, współczesnej poezji [/QUOTE]

co czyni z Pana drugiego Oyeya... Trafił swój na swego hehe... Mimo to dziękuję, że mogę poczytać dobrą współczesną poezję, fajnie w końcu na takową trafić

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bereniko, ten fragment o rozpaczy, która nie jest autorem, a jedynie zbyt szerokim marginesem, zatrzymał mnie najmocniej. Dla mnie taka rozpacz to wręcz chodzenie nie po marginesie, tylko po parapecie – bo to jedyne miejsce poza oknem, ale tak szalenie ryzykowne... To nie jest miejsce, na którym można się bezpiecznie zatrzymać. Twój wiersz ma w sobie potężną, ocalającą siłę, a puenta o pęknięciu skorupy niesie bezcenne światło. Wybitne, głębokie pisanie. Wielkie brawa!  
    • Kto ?   Kto pisze tak pięknie, lekkim piórem,  ciekawie, z pazurem, tak pewnie   Kto ? tworzy namiętnie, pisząc i zaskakując  nowym wierszem  jego formą i rymem  nie wychodzi przed szereg dyskretnie   Kto ? pisze tak, jakby miał  zasoby natchnienia,  niewyczerpalne nie do wypalenia   nie do podrobienia  nie do zatopienia    1.08.2026 r. NatusieK97
    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękna odpowiedź! Czuję w Twoich słowach tę samą walkę i to samo uparte "mimo to wierzę". Serdecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!  A nieraz   tory prowadzą przez ciemność, zanim znajdą peron.    Masz rację - to nie senny lot, to twarde szyny, ciężki trud, czasem pociąg staje w pół, nim dojedzie tam, gdzie ma być cud.   Dziękuję, że nie boisz się nazwać ciemność po imieniu - bo tylko prawda o tym dnie da światło w tym  cierpieniu.   Serdecznie pozdrawiam. :)    @Posem   Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za te słowa - to bardzo mnie poruszyło. To zdanie o marginesie było dla mnie ważne, gdy je pisałam, więc cieszę się, że tak samo zadziałało u Ciebie. A to, co piszesz o czytaniu po raz kolejny - że nadzieja przestała rzucać się w oczy, bo po prostu w niej byłeś - to chyba najpiękniejsze, co może usłyszeć autor.    Serdecznie pozdrawiam. :)    
    • @Maksymilian Bron Ktoś tu chyba ogłądał niedawno Odyseje Nolana :)
    • Piętrzą się w mej głowie, nie dając wytchnienia. Piękne – wstrętne, genialne i niezmiernie głupie, Błędne częściowo lub też całkowicie, Niemal dobre, lecz dalszej pracy pragnące.   Widzieć je, słyszeć – to przywilej i przekleństwo zarazem, Widzieć je i słyszeć choć raz na żądanie. Są sposoby, choć ułomne w tej zdolności:   Alkohol – zmętni, zrobi mniej ostrymi, otępi zmysły. Spowalniając, daje widmo spokoju.   Wysiłek – pozwala na czas skupić uwagę, Oczyszcza i męczy, lecz na czas niedługi. Umysł może i dałby temu radę, Ale ciało nie przetrwa tak długich katuszy.   Gra – pochłania zmysły, zatracić się w niej można. Zamyka cię w świecie, tylko w ułamku realnym. Zjadając czas, przynosi raczej zapomnienie.   Zostaje sen – on wytchnienie daje całkowite. Trzecia część dnia do niego należy. Porządek z chaosu się przedziera, Kończy się tak szybko, jak się zaczyna. Czy nie jest realniejszy niż życie…  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...