Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nigdy nie mów nigdy ;))

Postawisz ale ja sam wybiorę swój wiersz dla Ciebie pod Twój gust ponieważ widzisz sztuką jest wiedzieć , co kto lubi? Znam Twoje podejście do poezji i jej ocenę. Poznaję ludzi po pisaniu i komentarzach, a TY jako moja serdeczna przyjaciółka masz charakter widzisz, co nasz łączy np sprawiedliwość w ocenach i jeszcze wiele ale po co inni maja wiedzieć. Taką przyjaźń trzeba pielęgnować i chyba poznalismy się nie przez przypadek, ale to już siła wyższa

dziekuję za komentarz i wiarę we mnie ja to czuję, ale Ty czekasz na idealizm zagmatwany w nieodczytaniu, który wiedzie przez 10 zwodzonych mostów a odpowiedz znajduje sie pod nim i jeszcze zależy w którym kierunku nurt rzeki płynie, twardy orzech


wiosenna bużka przyjaciółko!!!!!!!!!

szacuneczek

be


No i rozszyfrował mój pokręcony gust :))
  • Odpowiedzi 69
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Postawisz ale ja sam wybiorę swój wiersz dla Ciebie pod Twój gust ponieważ widzisz sztuką jest wiedzieć , co kto lubi? Znam Twoje podejście do poezji i jej ocenę. Poznaję ludzi po pisaniu i komentarzach, a TY jako moja serdeczna przyjaciółka masz charakter widzisz, co nasz łączy np sprawiedliwość w ocenach i jeszcze wiele ale po co inni maja wiedzieć. Taką przyjaźń trzeba pielęgnować i chyba poznalismy się nie przez przypadek, ale to już siła wyższa

dziekuję za komentarz i wiarę we mnie ja to czuję, ale Ty czekasz na idealizm zagmatwany w nieodczytaniu, który wiedzie przez 10 zwodzonych mostów a odpowiedz znajduje sie pod nim i jeszcze zależy w którym kierunku nurt rzeki płynie, twardy orzech


wiosenna bużka przyjaciółko!!!!!!!!!

szacuneczek

be


No i rozszyfrował mój pokręcony gust :))

jasne jednak nie do końca:):):):)>)

dobrej nocki

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Pablo nie walczę , gdyż po co?

piszę i wiesz już mi się nie chce tłumaczyć , czy walczyć, to jak z wiatrakami nie mam już sił

dzięki za odwiedziny i wpis zmieniłeś ,,szacun" myślałem iż już nie piszesz ale miło widzieć dawnego druha ,,szacun"

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest tak zwana filozofia wyższa... ;)

Witam, filozofia nie wstawia minusów ani plusów, gdyż jest zawsze pośrodku, jednak miło Cię widzieć , pierwszy raz i gościć za minus , jak zawsze podziękowanie
Z punku jednak psychologii sympatyczna jesteś

Dziękuję za przeczytanie i komentarz

szacuneczek

be
Opublikowano

Sprawa wygląda tak - ja osobiście jestem przeciwny, ale mam świadomość, że czasem z brzydkiego kaczątka wyrasta łabędź. Ale polecam też dwie kwestie - nie ufać tym, co dają minusy, a już na pewno tym, co dają plusy, zdecydować się, czy krytyka polega na klepaniu się po zadkach, czy wyrażaniu własnego zdania.

PS - a tak z ciekawości, kim był ten "znany autor", którego zrzucili/śmy?

Opublikowano

Witaj Michale, krytyka polega na jej znajomości, jak na analizie wiersza, co wiąże się z filologią i innymi naukami. Do plusów i minusów, to kwestia ,tylko czytającego, więc wiadomo, że jeden lubi czarne, a drugi białe. Jednak nasuwa się pytanie, jak ktoś może wstawić mi minus gdzie czytając jego wiersze w samych zapisie formalnym znajduję 5 błędów gramatycznych , to juz absurd. Jednak zaufać można ludziom znającym się na liryce, a to przecież proste, gdyż sam komentarz jak wiersz własnie mówi o wiedzy

Był taki wiersz Bryla opinie były minusowe , co dziwne, każdy drwił z komentujących twierdził,, jak piosenka i ,,minus, to była pieśń, a pień to liryczny gatunek, więc odpowiedz o poziomie wiedzy jest znana i jeszcze jedno tutaj tylko jest uznawany 1 gat, czyli ja to nazywam rebusomania w bestyjowie, nikt nie wie o co chodzi , to dobry wiersz i tutaj właśnie piszący wzorują się na autorytetach , lecz robią błąd ba gatunków lirycznych jest wiele i dopowiedzenie czy też nie np myśli wcale nie mogą być dyskwalifikowane poniewaz jest liryka realistycznego obrazowania, jak i nie, Najpierw trzeba wiersz zaliczyć do jakiej grupy on należy ponieważ, jak to będzie hymn, tren to jednak patos jest uzasadniony itd, itd , itd
Widzisz odnosnie Twoich 2 ostatnich wierszy one wiedzą dlaczego je napisałeś i dlaczego pozostaną

dziekuję za odwiedziny i wizytę, masz dar pisarki, więc pisz i broń jak bronisz wartości tej formy iż warto dla niej umrzeć

szacuneczek

be

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kiedy przyniosłam ojcu wiadomość o przybuyciu gościa, znieruchomiał. Jednakże przyjęto go, i to bardzo godnie.    Nazywał się pan H. Był w wieku mego ojca, nosił się elegancko i nie był znowu aż tak brzydki.    Mieszkał u nas przez dwa miesiące.   Ojciec powiedział tylko, że przyjechał w odwiedziny. A jednak rzadko schodził na dół, kiedy on przesiadywał w kuchni, i wyglądał jakby drążył dziurę w dłoni.    Pewnego ranka wszedł do mojego pokoju. Wiązałam chustkę na głowie. Spytał, czy – w obecności pana H. – mogę odkryć ramię. Po czym wyszedł szybko, nie patrząc na mnie.    Wieczorem stałam przed lustrem w ciemnym salonie. Pan H. wszedł do pokoju, zgarnął papierosy ze stołu i wyszedł; odjęłam od włosów drżącą rękę.     Wkrótce wyjechał, a niedługo po nim – wyjechaliśmy my. Wakacje nad morzem. Jak wielką ulgą była ta wiadomość po tych dziwnych miesiącach!    Zamieszkaliśmy w hoteliku. Biel, kolorowe daszki cukierni, mali chłopcy łapiący mewy. Ojciec odganiał osy znad deserów, czoło miał całkiem gładkie…    Sklepiki, stragany – wszystko to można było znaleźć tuż za plażą, w jednej linii. Codziennie chodziłam tam oglądać te same rzeczy.    W torebce nosiłam niewielką manierkę z wodą. Przystanęłam, żeby się napić, ale była pusta; widać zapomniałam ją napełnić. Wcisnęłam się między białe bryły budynków, ale nigdzie nie widziałam owej srebrnej fontanki z pitną wodą. Były tu jednak drzwi, jak sądziłam, tylne wejście do restauracji. Weszłam po schodkach i otworzyłam je.    Na parapecie stał dzbanek z wodą. Podeszłam doń i już podnosiłam go do ust, kiedy nagle się opamiętałam. Ostrożnie odstawiłam dzbanek; rozejrzałam się wokół. Stałam w pustym pomieszczeniu o białych ścianach. Nigdzie ani śladu dobrotliwej kucharki, ani kuchni w ogóle.    Były tu drugie drzwi. A pokusa – zbyt wielka…  Za drzwiami ujrzałam prosty pokój; znajdowało się tu wielkie łóżko z rozgrzebaną pościelą. Wciąż stałam w progu, kiedy usłyszałam dziewczęcy głos. Wołał, że ktoś spał w „dużym pokoju”.    Wypadłam przez drzwi w pustym pomieszczeniu; jednak zamiast wieczornego powietrza poczułam na twarzy powietrze młócone przez wiatrak.    Rozległ się drugi głos. Musiał należeć do starszej kobiety.    Przebiegłam przez pokój i przyłożyłam rękę i ucho do drzwi.     –...spał? – pytała dziewczynka.    – Ale kto?    Usłyszałam skrzypnięcie zawiasów. Pauza. Nie mogąc znieść bezruchu, wyszłam do pustego pokoju. Pomacałam nawet ścianę od strony z której przyszłam.    Nagle rozległ się okrzyk – tuż przy moim łokciu, z dziurki od klucza!    Znalazłam się w pierwszym pokoju, w drugim, w trzecim… Same pokoje, żadnych korytarzy. I te głosy, wciąż wypowiadające to samo.    Piskliwe:    – Ktoś tam spał, ktoś tam spał!     I te same słowa, lecz z czerwoną kropką zamiast wykrzykników.    Po moich bokach uchylały się drzwi: do pokoju z rozgrzebaną pościelą i tego, gdzie wcześniej nasłuchiwałam.    – Spała tu – biadała starsza pani.   Miałam ochotę krzyknąć, że nie, nie spałam!… lecz pod językiem czułam piasek, a na podłodze w pokoju po prawej — stał dzbanek z wodą.    
    • @Nata_Kruk Niestety ja maluję jedynie słowem. Większość przedszkolaków ma więcej talentu malarskiego ode mnie :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... :)) a on ucieka, ze swoją tyopwą, dla niego, miną. Dzięki Jacku.
    • @Konrad Koper... Tobie.. pięknych świat życzę... :)
    • Dionizosie - bogu przemieniony w byka tytani twoje mięśnie na strzępy darli ty wśród ich popiołów, wróciłeś do życia delektując się każdym jego aspektem   Dziś - okiełznany blizną na skroni, śpisz w mym wnętrzu na twarz twa zrzucono dorycką kolumnę z nozdrzy wciąż ci namiętnie jucha upływa a Sylen przy twym boku swą mądrość szerzy   Lecz kiedyś, Apollo uśnie wśród rzeźb i ładu Zasłona Mai, padnie pod naporem Tanatos zemrze w objęciach wielkiej jedni Eros i ty Bachusie, wskrzesicie ogień
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...