Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dotknąłeś a wielki wybuch rozpoczął
nowe Genesis
noc spaja się z dniem
logos przechodzi w ciszę
czarnych ziaren maku na białym tle

zwierzęta mówią częściej niż raz w roku
ptaki szalone śpiewają alleluja
drzewa rosną w białych alejach
kwiaty w wazonie mają kształt ust
czerwone róże w kolorze krwi
pachną wilgotną ziemią
a ona nieoddzielona od oceanu
faluje pod niebem

rozsuwa kurtynę dźwięków
w durowej tonacji koła wielkiego wozu
obiecują podróż w nowe miriady
mleczna droga pachnie jeszcze piersią Hery
wściekłej za podkradanie tajemnicy bogów
więc rozplatam na plecy warkocz Bereniki
wstydzę się jak nigdy jeszcze jeszcze

hiperbola kosmosu wsysa mnie w nowe
nagłe zdumienie
z żebra z gliny i srebrnego pyłu
oto jestem

Opublikowano

Dziękuję Macieju za odwiedziny mojego wiersza. A kolory postrzegamy różnie: tylko mężczyźni widzą :czerwony, to czerwony:) Kobiety rozróżniają karminy, amaranty, purpurę...i kolor krwi. Serdeczności, Para:)

Opublikowano

zaglądam do Ani, a czytam wiersz dojrzałej wprawnej poetki, która zabłąkała się z do warsztatu z takim cackiem!
myślałam, że będzie wesoło, a jest po prostu bosko o powstaniu... cudu, jakim oczywiście nas stworzyłaś (chyba nie bluźnię za bardzo przeciw Bogu schlebiając Tobie? ale to co piszę jest szczere i nie wymuszone, a jak będzie trzeba to się wyspowiadam)
piękny wiersz
pozdrawiam ciepło
:)
Grażyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @simsalabim Podoba mi się, z obserwacji to przeważnie gryziony jest własny partner / mąż, ale to w wersji realnej, a nie aforyzmu poetki. Pzdr/. Dobre wejście i witaj na forum.
    • Wczorajszy głos nie miał jeszcze twarzy- był dźwiękiem. Dziś znalazł ciało. Luiza nacisnęła klamkę, a kot Leon przemknął przez uchylone drzwi, by wydać jej tajemnicę. Zastygł w połowie drogi, rozciągał się kilka sekund, w których łatwiej było im patrzeć na kota niż na siebie. - Witaj, podróżniku! Męski ton nie był głośny. Po prostu sprawił, że cisza przestała należeć wyłącznie do Luizy. Kucnął - gładził kota z odruchem wyćwiczonym przez samotność. Przez chwilę oboje milczeli. - Dzień dobry, to Leon - odpowiedziała, zastanawiając się, czy człowiek zaczyna mówić do kota z czułości czy dopiero wtedy, gdy brak drugiej osoby zaczyna mieć własny dźwięk? Przedstawili się sobie z ostrożnością ludzi, którzy wiedzą, że imię jest pierwszą rzeczą, jaką powierza się nieznajomemu: Mateusz, Luiza. Zwierzę owinęło ogon wokół jego kostki, Leon wybrał za nich.
    • Oto ci Pelu karaś arak ulepi - co to.        
    • @Wiechu J. K. Mówią, że wiara jest ważniejsza niż wiedza, czyli fakty, a skoro o tym, co po śmierci wiedza jest, powiedzmy, bardzo niewielka, niektórzy zresztą mówią, że żadna, więc każda wiara ją koncertowo przebija. Kreatywnie podszedłeś do tematu, szacun. 
    • @Poet Ka   Jeśli dobrze odczytuję - to największym "schematem" naszego życia jest po prostu... "przypadek".Jedyne, czego możemy być absolutnie pewni, to fakt, że i tak nadejdzie zaskoczenie. Ciekawie wplotłaś tu stany skupienia i żywioły. Kropla drążąca skałę i wiatr szlifujący szkło to dowód na to, że to, co miękkie i ulotne (przypadek), ostatecznie i tak wygrywa z tym, co twarde i stałe (schemat). Zostawiasz czytelnika z genialnym poczuciem pewności co do... niepewności. Ale moja niepewność, co do odczytania tego teksty jest pewna! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...