schematy i przypadki
przypadek przenika trajektorię
powiewem wiatru przez tory
i stare lofty puste przeszłością
śmiechem pomiędzy szczeblami
na diabelskim młynie fortuny
człowiek ile w nim chwili a ile
schematu kotwica wbita w ląd
zdaje się wiedzieć a też dryfuje
bo reszta jest jednak złudzeniem
kropla drąży kamienny szkielet
wiatr woda szlifują kawałek szkła
punkty stykania się ciał stałych
i lotnych nie gęstość decyduje
co bryzą co żelaznym szlakiem
w codzienność wkroczy zdziwienie
bądź pewien że nie będzie inaczej