Łukasz Michał K. Opublikowano 4 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2010 Twoje wonie bezowe, anielskości błękitów Ileż mam do nich żalów, ileż tako zachwytów Kradną spokój mój lichy, serca bicie wzmagają I zielenią mi zimę, głuchą noc rozświetlają Jak piosenka mi śpiewa twój aromat gołębi Ukochana melodia miodnych zmysłów mnie gnębi Ach, jej nuta, tonacja idealna by nucić Hymn o moim pragnieniu, co się nie chce ostudzić I w skrytości mnie pali, gdy piosenka uleci A mój żar iskrą tylko niedopałków się świeci Smutny chodzę dni kilka i próbuję odświeżyć Tę melodię twych woni, abym mógł jeszcze wierzyć
Gość Opublikowano 4 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2010 Gdyby tak ktoś do mnie napisał, wciąż pachniałabym dla niego - nawet bezowo ;-) Płynie się z Twoimi słowami, rytmem i rymem. Podoba się, podoba :-) Pozdrawiam J.
Intarsja Lumiere Opublikowano 5 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 Piękny, z gatunku tych, co mnie zachwycają :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się