Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłość do nas przyszła sama,
Nikt naprawdę jej nie wołał,
Pewnie była nam pisana,
Wszędzie pełno jej do koła.

Co ci miła mam powiedzieć?
Pewnie ci nie powiem nic.
Ale to powinnaś wiedzieć –
Pragę z tobą zawsze być.

Co ci miła mam powiedzieć?
Jak przekonać mam cię, jak?
Może lepiej nic nie wiedzieć?
Niech już pozostanie tak..

Miłość do nas przyszła sama,
Nikt jej nie chciał, wierzyć chciej.
Sama się otwarła brama,
Teraz pełno wszędzie jej.

Wraz z miłością przyszedł Amor,
Przyszedł z kwiatkiem w butonierce.
Coś się stało, bo od razu,
Zapłonęło moje serce.

Teraz płonie jak pochodnia,
Nie zgasi go żadna straż.
Tak, jestem miłości głodna,
Wiem, że miły ty ją masz.

R

Opublikowano

Niechaj w Tobie płonie wieczny znicz miłości
Ty potrafisz kochać szczere, tym poezja Twa bogata
W słowach stan Twej gotowości
Zakochane oczy widzą...

Witaj Ryszardzie, znów Twe pióro piękny wiersz tu zostawiło
Znów me gryfie serce szczerze się wzruszyło.
Pozdrawiam, Janek.

Opublikowano

Wiosną mi zapachniało Ryszardzie, nasz poeto miłości ;-)
Pozdrawiam ciepło bardzo.
J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...