Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dawno temu, tak zacząłbym baśń
Lecz nie krwiście opławioną waśń
Czego się boję? Niczego się nie lękam
I nie cieszę wcale, to moja udręka.
Niedawno w pełni puzzle ułożone,
Teraz rzeką płyną krople słone
Stało się, bo zabrakło jednego,
Jedynego, tego najważniejszego.
W śnie brudna mara przychodzi
Budząc się pytam, czy się odrodzi?
Odzew nieba, czarne chmury, gromy,
Bez odpowiedzi, nasz los niewiadomy.

Żywot świętych staje się żałosny
Powiew wiatru nadchodzi bezlitosny
Odbywa się długa droga krzyżowa,
Syzyfowa praca zaczyna się od nowa.
Brak jakichkolwiek maleńkich chęci
Na ostrym zakręcie nikt nie skręcił.
Co bylo niedawno, teraz zakopane
Przeblyskow groby mocno podeptane
Należy właściwie docenić szczęście
W swoim czasie odpowiednie miejsce.
Wciąż żyję ,będąc jeszcze młodym
Należy zbierać drobne życia płody.

Spowalniając odpływam jak rzeka,
Zegar tyka, czas szybko ucieka.
Patrzę na kartkowaną metrykę,
Ona nie jest prawdziwym życiem,
To tylko parę sztywnych słów
Pisanych bez malujących łzów.
Pamiętasz co wtedy zrobiłem?
Zamknąłem drzwi czy otworzyłem?
Retrospekcyjnie przeżyłem raz
W duchu cofnięty złoty czas.
Na koniec może się skupisz?
I tak w proch się obrócisz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dużo napisane, ale niestety, nie mogę pochwalić,
początek słabiutki, koniec jeszcze słabszy:
"To tylko parę sztywnych słów
Pisanych bez malujących łzów." - jeśli już, to powinno być "łez".
Radzę dużo czytać, pisz krótsze teksty, stosuj autokorektę.
Przeczytaj głośno, oceń sama (sam), jak to brzmi.
Nie zniechęcaj się, jeśli tylko będziesz chciała - miki033 -
będzie coraz lepiej, czego życzę życzliwie,
serdeczności
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @LessLove, dziękuję :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Berenika97Powódź od nadmiaru wszystkiego. Toniemy wszyscy, każdy na swój sposób. Każdy  trochę inaczej, ale łatwo nie zauważyć, że woda ciągle się podnosi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...