Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skończyła się noc, szarość już odchodzi,
dzień słonecznym blaskiem ponownie się rodzi,
nie słychać udręki grzesznych słów skomlenia,
niby jest tak samo lecz jednak się zmienia.

Ten kto kamień rzucił głos wielki obudzi,
udręką on będzie po wszechczas dla ludzi,
jak na straży niebios gdzie do czyśćca droga,
za zdrady i winy czeka kara trwoga.

A kierunek jeden, jeden znak wyznacza,
krzyż uwiera w plecy grzesznego tułacza,
za nim takich samych tłum ludzi miliony,
wszyscy, każdy jeden pragnie być zbawiony.

Na kolanach pełzną biją pierś w pokutę,
ich serca i dusze tak samo zatrute,
jadem myśli czynów,słów plugawych rzeka,
nie uciekniesz karze kara ciebie czeka.

Złamie w tobie wiarę i myśli odbierze
a ciało nieczyste odda mu w ofierze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po co usuwać rymy, skoro już są. W moim odczuciu... nawet to jakoś wygląda.
Co prawda średniówki są nierówne, ilość sylab w wersach także... wpadają w ucho pewne potknięcia i na pewno można by było niektóre strofki uporządkować... ale mnie proszę o to nie prosić.
Ogólnie... pokuta nie powinna łamać wiary...
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...