Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oddajmy 1% ....DZIECIOM Z NASZEGO PODATKU ,,,MAŁY GROSIK WIELKA RZECZ!!!
W oparciu o :
Motto

"zalążek dramatu zrodził się w korzeniu
nienawiści szkoda czasu i energii
na utratę niewinności dziecka"

Pan Biały



Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gratuluję "oblatania tematu". Niektórzy z nas robią to już od lat... i wcale się z tym nie obnoszą...
Ja również!
Ale zawsze warto przypomnieć...przybywa nam nowych na orgu...!
I wcale a wcale nie jestem oblatana ,wręcz przeciwnie ,,,jestem n-lką gdzie zaistaniała przed laty grupa integracyjna,,,więc nie obrażaj mnie!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gratuluję "oblatania tematu". Niektórzy z nas robią to już od lat... i wcale się z tym nie obnoszą...
Ja również!
Ale zawsze warto przypomnieć...przybywa nam nowych na orgu...!
I wcale a wcale nie jestem oblatana ,wręcz przeciwnie ,,,jestem n-lką gdzie zaistaniała przed laty grupa integracyjna,,,więc nie obrażaj mnie!
Grozisz mi?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja również!
Ale zawsze warto przypomnieć...przybywa nam nowych na orgu...!
I wcale a wcale nie jestem oblatana ,wręcz przeciwnie ,,,jestem n-lką gdzie zaistaniała przed laty grupa integracyjna,,,więc nie obrażaj mnie!
Grozisz mi?
Wręcz przeciwnie ...pomyślałam ,ze swoją inteligencją wesprzesz temat na forum!
Ania
Opublikowano

Faktycznie niektórzy tak robią od lat, ale tylko niektórzy.
Dlatego zgadzam się tym, co napisała aluna:
„Ale zawsze warto przypomnieć...”
Poza tym wierzę, że jej słowa były szczere.
Gdyby chciała się obnosić ze swoją hojnością, to nie pisałaby:
„Prześwietny pomysł Lirycznego łobuza ......”
Ogólnie rzecz biorąc, pozytywnie odbieram ten post.
Pozdrawiam serdecznie.


Ps.
Trochę więcej wzajemnej życzliwości.
Czasami myślę, że pomyliłem fora.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Grozisz mi?
Wręcz przeciwnie ...pomyślałam ,ze swoją inteligencją wesprzesz temat na forum!
Ania
No to podaj KRS ( może macie jakieś stowarzyszenie), a nie kręć się w miejscu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wręcz przeciwnie ...pomyślałam ,ze swoją inteligencją wesprzesz temat na forum!
Ania
No to podaj KRS ( może macie jakieś stowarzyszenie), a nie kręć się w miejscu...
zARAZ POSYŁAM ,MAM MAME Z DWÓJKA TAKICH POTRZEBUJACYCH CHORYCH DZIECI!
cZEKAM NA ADRES!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No to podaj KRS ( może macie jakieś stowarzyszenie), a nie kręć się w miejscu...
zARAZ POSYŁAM ,MAM MAME Z DWÓJKA TAKICH POTRZEBUJACYCH CHORYCH DZIECI!
cZEKAM NA ADRES!
Zarzucaj zarzucaj, wchodzę w to! Końkretnie ma być, się pomoże, a co Hot-Dogi schodzą jak ciepłe bułeczki...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zARAZ POSYŁAM ,MAM MAME Z DWÓJKA TAKICH POTRZEBUJACYCH CHORYCH DZIECI!
cZEKAM NA ADRES!
Zarzucaj zarzucaj, wchodzę w to! Końkretnie ma być, się pomoże, a co Hot-Dogi schodzą jak ciepłe bułeczki...

13.01.2009 22:55
Pokaż profil
Magdalena Wodzik (Spychalska)Magdalena Wodzik (Spychalska)
Napisz wiadomość
292Gal.
Pokaż profil
Magdalena Wodzik (Spychalska)
Napisz wiadomość292
Rozwiń


* Galeria
* Wyślij prezent
* Wspólni znajomi
* Wyślij kartkę
* Podaruj €urogąbki

« powrót do odebranych
nowsza starsza
Prośba
Drodzy znajomi i przyjaciele!
Możecie przekazać swój 1% PODATKU na rehabilitację
naszego syna Igora


Igor ma 8 lat i nadal wymaga intensywnej rehabilitacji. Obecnie chodzi do I klasy szkoły podstawowej i radzi sobie całkiem nieźle, jednak nadal wymaga intensywnej terapii w celu osiągnięcia celu wyjścia z autyzmu. Wymaga terapii, turnusów rehabilitacyjnych, konsultacji terapeutycznych i lekarskich. Już nie raz przekonaliśmy się o Waszym wielkim sercu, ponownie zwracamy się o pomoc. Każde wsparcie finansowe pomoże nam w realizacji programu rehabilitacyjnego Igora.


W tym roku, poprzez wpis na swoim rozliczeniu PIT, możecie wspomóc nas finansowo. Aby tego dokonać należy w swym rozliczeniu rocznym PIT za 2008 r. w części "WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ OPP" wpisać:


- w PIT 28 wpisujemy:
Poz. 129. Nazwę Organizacji Pożytku Publicznego (OPP): FUNDACJA DOM RODZINNEJ REHABILITACJI DZIECI Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM W OPOLU
Poz 130. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000007685
Poz. 131 Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
Poz 133 Dopisać następujący tekst: "1% dla IGORA WODZIK"
Poz 134. Jeśli Państwo chcą abyśmy wiedzieli od kogo otrzymaliśmy wpłatę należy zaznaczyć „x”


w PIT 36 wpisujemy:
Poz. 305. Nazwę Organizacji Pożytku Publicznego (OPP): FUNDACJA DOM RODZINNEJ REHABILITACJI DZIECI Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM W OPOLU
Poz 306. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000007685
Poz. 307. Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
Poz 309 Dopisać następujący tekst: "1% dla IGORA WODZIK"
Poz 310. Jeśli Państwo chcą abyśmy wiedzieli od kogo otrzymaliśmy wpłatę należy zaznaczyć „x”


w PIT 36L wpisujemy:
Poz. 105. Nazwę Organizacji Pożytku Publicznego (OPP): FUNDACJA DOM RODZINNEJ REHABILITACJI DZIECI Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM W OPOLU
Poz 106. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000007685
Poz. 107. Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
Poz 109. Dopisać następujący tekst: "1% dla IGORA WODZIK"
Poz 110. Jeśli Państwo chcą abyśmy wiedzieli od kogo otrzymaliśmy wpłatę należy zaznaczyć „x”


w PIT 37 wpisujemy:
Poz. 124. Nazwę Organizacji Pożytku Publicznego (OPP): FUNDACJA DOM RODZINNEJ REHABILITACJI DZIECI Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM W OPOLU
Poz 125. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000007685
Poz. 126. Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
Poz 128 Dopisać następujący tekst: "1% dla IGORA WODZIK"
Poz 129. Jeśli Państwo chcą abyśmy wiedzieli od kogo otrzymaliśmy wpłatę należy zaznaczyć „x”


w PIT 38 wpisujemy:
Poz. 58. Nazwę Organizacji Pożytku Publicznego (OPP): FUNDACJA DOM RODZINNEJ REHABILITACJI DZIECI Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM W OPOLU
Poz 59. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000007685
Poz. 60. Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
Poz 62 Dopisać następujący tekst: "1% dla IGORA WODZIK"
Poz 63. Jeśli Państwo chcą abyśmy wiedzieli od kogo otrzymaliśmy wpłatę należy zaznaczyć „x”


Na podstawie powyższych czterech informacji Państwa Urząd Skarbowy przeleje pieniądze do Fundacji DOM oraz przekaże informację, że są to pieniądze dla Igora. Nie ma już możliwości samodzielnego przelewania 1% podatku bezpośrednio na konto OPP.
Zgodnie z interpretacją przepisów dotyczących 1% podatku przez Ministerstwo Finansów możliwe jest wskazanie OPP dowolnego celu szczegółowego poprzez dopisanie go w rubryce POZOSTAŁE INFORMACJE. Urząd Skarbowy przekaże tą informacje do OPP z adnotacją, iż są to pieniążki dla Igora Wodzik.
Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 z późn. zm.), oprócz dotychczas uprawnionych Podatników (PIT-28, 36 i 37), także Podatnicy: przedsiębiorcy liniowcy (PIT-36L), gracze giełdowi (PIT-38) mogą przekazać 1% swego podatku dochodowego na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego.
Serdecznie dziękujemy!
Magdalena, Wiesław i Igor Wodzik

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   - Oby Njord podarował nam dobre wiatry, moje dzieci – mawiał ojciec do Vivian i Hespera przed każdym wejściem na statek. Łowili dorsze i halibuty, czasem homary. Morze zazwyczaj było spokojne. 

        W domu nie głodowali. Nawet jeśli dzieciom po wielu godzinach rejsu zaczynała doskwierać monotonia i rozrabiały na pokładzie, to pracę ojca darzyły szacunkiem. Co dzień na stół trafiała świeża ryba. 

        Hesper był kłopotliwym chłopcem. Wspinał się na maszty i pokazywał język wołającym za nim marynarzom. Bujał się na linach, rozplątywał supły. Nierzadko przemycał na pokład farby i pędzle, skrzętnie ukryte pod kamizelką.  Każdego popołudnia ktoś zmywał mopem namalowane przez niego murale. Załoga pokpiwała z jego dzieł inspirowanych Alidą Withoos. Jemu mówili, że niewieścieje, a między sobą szeptali o jego talentach. Twierdzili, że ma potencjał na wielkiego artystę, lecz nikt nigdy nie powiedział mu tego w twarz.

        Vivian na morzu odnajdywała spokój, którego nie mogła zaznać na lądzie. Uwielbiała wpatrywać się w bezkresne wody i słuchać ich szumu. Wyobrażała sobie, co kryje się za horyzontem. Dopiero gdy jod dostawał się do jej nozdrzy czuła, że naprawdę oddycha. Ścigali się z Hesperem w ilości złowionych ryb. Przed zmrokiem ojciec ważył ich zdobycze. Zwycięzca otrzymywał tabliczkę czekolady. Hesper przeważał siłą fizyczną i niemal zawsze pokonywał starszą siostrę.

        Ojciec dbał, by jego dzieci miały fach w ręku. Uczył ich wiązać węzły, sprawdzał czy pamiętają ich nazwy i zastosowanie; pokazywał jak zarzucać sieci i jak uniknąć szkorbutu, kazał im uczyć się na pamięć każdej części pokładu. Tym samym zapewniał im przyszłość, wyjście awaryjne, gdyby ich plany się nie powiodły.

        Przed zachodem słońca, kierując się do portu, stawali we trójkę na dziobie i podziwiali horyzont. Pewnego razu zadał im pytanie poprzedzone ociężałym westchnieniem, jak gdyby przez długi raz zbierał się do tego, co ma powiedzieć.

        - Powiedzcie mi, dziatki, macie jakieś marzenia?

        - Być bogatym! – wykrzyknął od razu Hesper, którego sny o zostaniu światłym malarzem zostały stłamszone przez złośliwości marynarzy. 

        Vivian zastanawiała się przez moment. Do tej pory nie rozmyślała nad swym losem, nie szukała sensu istnienia. Do szczęścia wystarczyły jej wyprawy w morze i słuchanie szumu fal. Cieszyło ją, że rodziny nie dotyka głód. 

        - Pragnę spokojnej duszy, tato – powiedziała. Uśmiechu ojca nie było widać pod gęstym wąsem, ale zawsze wiedziała, kiedy się pojawiał – A ty? 

        - Ja już mam wszystko, co miałem… choć jest jedna rzecz, o której marzę skrycie każdej nocy…

        - Co to takiego? – spytało równocześnie rodzeństwo. Nie mogli doczekać się, aż usłyszą nową historię.

        - Jak myślicie, co znajduje się za horyzontem? – każdą opowieść ojciec poprzedzał pytaniem. 

        Nieznane lądy? Nowe cywilizacje? Dzikusy? Skarby? Koniec świata?, padały odpowiedzi i fakt – każda z nich mogła być tą poprawną, lecz on na myśli miał tylko jedną. 

        - Zgadza się, moi mali. Mnóstwo, mnóstwo skarbów…

        - Co to za skarby? – Hesperowi oczy zabłysły na wieść o bezpańskich bogactwach.

        Ojciec roześmiał się ciepło.

        - Oczka ci się świecą, synku – pogładził chłopca po głowie – Pewnie widzisz już te wszystkie skrzynie ze złotem i klejnotami, które zostawili po sobie piraci. Tak, to też znajdziemy na wyspie Hollowstone, lecz prawdziwy skarb kryje się w jaskini przy brzegu.

        Dzieci milczały, w napięciu czekając na to, co dalej usłyszą; zachwycały się obrazami tworzącymi się w ich głowach.

        - Można tam wpłynąć tylko łodzią. Podobno na środku jeziora rośnie drzewo o liściach czerwonych jak krew i miękkiej, brunatnej korze. Mówi się, że jego sok zapewnia zdrowie na pięćdziesiąt lat! Żadna choroba nie jest ci straszna! 

        Zapał ostygł w sekundę. Vivian i Hesper spodziewali się usłyszeć o górach monet. Zdrowia oboje mieli w dostatku.

        - Teraz mnie nie rozumiecie, ale z czasem… z czasem sami dojdziecie do tego, jak bardzo jest to ważne.

        - Jak tam się dostać, tato? - zapytała Vivian po kilku minutach ciszy, podczas których ojciec wpatrywał się markotnie w horyzont. Z westchnieniem wyprostował plecy.

        - I to, moja córeczko, jest najtrudniejsze do wykonania… Otóż drogę na wyspę mogą wskazać jedynie duchy żeglujące po Morzu Dusz od początku istnienia. Kiedyś powstała pieśń, która przywołuje je i wszystkich, którzy spoczęli pod falami, chcąc napić się soku z drzewa Arbivon. 

        - Dlaczego ten sok nie daje nieśmiertelności. Ja nie chcę umierać! - zawołał rozczarowany Hesper, na co ojciec roześmiał się serdecznie. 

        - Prędzej, czy później wszystko obróci się w proch. Poza tym, gdzieś tam czeka na nas lepsze miejsce - powiedział, spoglądając w niebo.

        Wszystkich bywających w porcie ludzi Vivian i Hesper znali od najmłodszych lat. Kiedy przychodzili z ojcem, marynarze i ich żony głaskali ich czule po łowach, pytając o zdrowie. Przed wejściem na statek ojciec lubił uciąć sobie pogawędkę z kobietami żegnającymi mężów. Rodzeństwo oglądało wtedy kilkumetrowy, strzelisty monolit. Czytali na głos wyryty na nim cytat: Pamięci tym, co wybrali Morze i spoczęli na jego dnie. Pod spodem spisano nazwiska żeglarzy, którzy nie powrócili ze swoich wypraw i zostawili rodziny.

        Nocami ojciec chwytał za lupę i przy świetle kilku świeczek studiował mapy. Latami szukał informacji o Hollowstone. Wertował książki, wypytywał kolegów i co jakiś czas zagajał starego Hermita, nie skorego do wspominek. Jak trafił na właściwy trop, nigdy rodzinie nie ujawnił. Pewnego poranka wszedł do kuchni z tobołkiem na plecach i oznajmił, że zbiera załogę. Ucałował żonę, pokrzepił dzieci i rzucił na stół garść monet i zwinięty w rulon papier - testament mający wejść w życie po roku jego nieobecności. 

        Vivian co świt i po zmierzchu wyruszała z latarnią na plażę. Wypatrywała statków powracających do portu. Składała modły, by na którymś pokładzie wracał do niej jej ojciec. Bogowie jednak nie byli łaskawi. Dni mijały, ewoluując w tygodnie, miesiące, aż w końcu i lata. Dopiero skończywszy osiemnaście lat, Hesper przestał wypytywać w każde urodziny, czy tata zjawi się z prezentem. Dorosłość rodzeństwo osiągnęło pod okiem jedynie matczynym, pod okiem smutnym i wyczerpanym. Nazwisko Carsena Vissera zostało wyryte na monolicie na wieki.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...